O czym chcesz poczytać na blogach?

Astygmatyzm

zwyczajny blog Zwyczajnej..

Mógłby być lepszy...a może to ja mogłabym być lepsza dziś…np. bardziej cierpliwa. Dziś jestem bylejaka- to najlepsze określenie.

zwyczajna 2004-04-18 22:58:04
skomentuj (1)


Chwila prawdy...

Jutro się dowiem jak bardzo jestem ślepa...

zwyczajna 2004-04-18 22:58:43
skomentuj (2)
Jeszcze dokładnie nie wiem...

ale to co wiem nie jest optymistyczne...
Jutro się dowiem jakie drugie oczy będę miała.
Ale cholera by wzięła tych konowałów...Okazało sie, że czterech okulistow u ktorych kiedyś byłam nie wykryło astygmatyzmu.Należy dodać, że astygmatyzm ma sie od urodzenia i się go nie nabywa z wiekiem. Ten u którego teraz byłam po glupim badaniu czytania z tablicy rozpoznał.
Szlak by to...

zwyczajna 2004-04-20 14:26:38
skomentuj (4)
Nie wiem czy mam ochotę...
Nigdy nie oceniałam jej postępowania choc miałabym powody by to zrobić...zawsze byłam obok...
Ona już raz to dosadnie zrobiła...
Teraz wychodzi na to, że znów ma ochotę potraktować mnie jak bezrozumną istotę..

zwyczajna 2004-04-22 22:21:49
skomentuj (3)
Wczoraj
pożegnano Jacka.

TATA - fotoblog Adasia


sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
05
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
mamusie i tatusie : a6 przyszlamama b7 mamablues c8 rówieśniczka - Zuzawka
04.04.2006 :: 13:50 | Komentuj (5)




... okazało się, że syn lekko zezuje i poszliśmy do okulisty, TATA zobowiązał się do "nauczenia" patrzenia w "komputer" w ciągu tygodnia ... i udało się, dzięki temu pani okulistka mogła dokonać precyzyjnych pomiarów i stwierdzić astygmatyzm ... jest szansa, że po półrocznym kształtowaniu wzroku przy pomocy okularów nie będzie potrzeby używania okularów w przyszłości ... TATA ma astygmatyzm w tym samym oku ... :-) ...


08.04.2006 :: 22:13 | Komentuj (4)




Wczoraj na placu zabaw Adas sie przewrócił i upadł na nosek, TATA słyszał płacz i widział krew z nosa ... może spanikował? ... pojechał z synem do ośrodka zdrowia i przeczytał, że dziś służba zdrowia ma wolne, na drzwiach wisiała kartka prosząca o zrozumienie i informacja, że w nagłych wypadkach przyjmuje pediatra w ośrodku zdrowia położonym 2 km dalej ... tam też wszystkie drzwi były zamknięte ... pomogły.

Multi multa sciunt, nemo omnia.

Och,w końcu jesteśmy wrogami,przynajmniej mogę Ci zaufać.Przynajmniej nie będziesz się nade mną litować i szczerze powiesz mi co myślisz.

Przyjaciele?Nie,niestety większość tego nie potrafi...poza tym,mój ukochany wrogu..jacy przyjaciele?

Nie,po prostu nie mam już siły.Mam dość.No wiesz...wszystkiego.Zdarza się.Hyh.Masz rację,nie jestem jednak tak wytrzymały.

Hah.

Po prostu jakoś już nie wierzę,żeby dane mi było cokolwiek w życiu osiągnąć.Nie wiem co robić, a swoją przyszłość widzę w barwach zupełnie innych od tych,które sobie kiedyś wyobrażałem.

hehe,faktycznie,dobrze mnie znasz...faktycznie jestem daltonistą...a skrzywione spojrzenie na świat mam przez astygmatyzm?

Po prostu widzę,że nic nie osiągnę,bo nawet nie wiem,co chcę osiągnąć.

Tia,to prawda,brzmię jak dzieciak.

Nie mam żadnej prawdziwej pasji,a jeśli znajdę już coś,co mógłbym w pasję zamienić,to po jakimś czasie się do tego zrażam,bo nie wychodzi mi tak jak chcę.Cholerny astygmatyzm,co?

Nie,po prostu..naprawdę..sam już nic nie wiem.Może i tak,może nigdy nie wiedziałem.

Żałosny?Zawsze mi to mówiłeś,ale wtedy jakoś nigdy nad tym nie myślałem.Masz rację.

Ech,w takim razie....chyba się już będę zbierał.Szczerze Ci dziękuję.




Dobrze jest mieć prawdziwych wrogów...w końcu prawdziwa nienawiść,to ta.

Taka ja - Onet.pl Blog

Pani w recepcji poinformowała Mnie iż do końca sierpnia nie ma juz terminów, a na na wrzesień to zapisy są od 15 lipca, więc poszłam do innej przychodni, nawet nie myślałam że okulista to taki rozchywtywany lekarz. Normalnie gdyby nie fakt że zachciało Mi się szkieł kontktowych nie poszłabym do okulisty, w błędzie byłam myśląc że tam to załatwie, szkła można dobrać u okulistów którzy działają przy optykach. Trafiłam na takowego i po dogłebnym zbadaniu oka wada okazała się inna niż u tej Pani w przychodni, poza tym mam astgmatyzm a na recepcie nie był on zaznaczony, więc gdybym kupiła sobie takie okulary jak zostały Mi przepisane, to na pewno nie miałabym bardzo dobrej ostrości. Koniec końców szkła kontaktowe dla osób z astygmatyzmem są bardzo dorgie, jak dla mnie to jakies 420 zl na 3 misiące, doszłam do wniosku że nie stać mnie, gdyby nie ten astygmatyzm to było by to jakieś 200 zl na pół roku, przy założeniu że wada obu oczu jest taka sama co miałam na recepcie, a po głębszym badaniu okazała się różna. Okulary same w sobie też drogie jakieś 650 zl, nawet nie jestem w stanie poszukać sobie alternatywnych okolarów, gdyz badanie moje pozostało u tego okulisty...Badanie miało być darmowe przy zakupie okularów, przed badaniem wstępne koszta za okulary ora pol roczne szoczewki mialy byc ok 700 zl a po badaniu z soczewkami 3 miesiecznymi wyszly 850 zl, Pani pozwoliła mi się z tym przespać, pójde i zapłacę za to badanie, niech Mi wypiszę receptę..

W Krainie Cudów

08-12-2008

Wadliwe opakowanie


Świat słał się o wiele wyraźniejszy, odkąd oglądam go przez plastikowe soczewki. Myślałam, że astygmatyzm mnie ominął, lecz ten tylko przeczekał przyczajony gdzieś w genach i obwieścił swe istnienie dopiero po dwudziestce zamazując mi obraz poprzez krzywizny rogówki. Jako, że astygmatyzm nie lubi samotności jestem także krótkowidzem. Aż poczułam większy związek z rodziną, teraz już tylko mój młodszy brat wyróżnia się ze swoimi zdrowymi oczętami. Choć on jeszcze rośnie, więc część zdrowotno-rozwojowych atrakcji ciągle przed nim.
Tak oto dostałam kolejną wadę do kolekcji. Niby nic szczególnie poważnego, lecz wszystko upierdliwe. Jak o tym myślę, to dochodzę do wniosku, iż powinnam zrezygnować z posiadania potomstwa. Bo niby po co mam przekazywać kolejnym pokoleniom płaskostopie, wiotkość stawów, krzywy kręgosłup, krzywy zgryz, braki w uzębieniu, a nawet brak jednej kości czaszki. Ale to nie wszystko. Mam jeszcze jedną wadę, nie wiadomo skąd pochodzącą (dziedziczne? porażenie? wada rozwojowa?). Lewą połowę ciała mam mniejszą od prawej. Nawet zabawnie to wygląda - zupełnie jakbym miała kręgosłup po lewej stronie. Do tego przykurcz mięśni o okolicach lewej pachwiny, co sprawia, że moja krótsza noga staje się jeszcze krótsza. Na koniec jeszcze taki.

insomnia.

Obecnej pochylam się nad prawie już pustą dwulitrową butelką wody mineralnej "Arctic" (mam gdzieś, że to jest kryptoreklama). Poza tym mam głęboko wsadzony nos w książce od matematyki. Z wysiłkiem próbuje zrozumieć na czym polega magiczny sposób obliczenia równania, w którym liczbę 3 należy podnieść do 33 potęgi (a jak słusznie stwierdził Paweł Smoczyk: "Kalkulator zacina się przy 17..."). Brak słów.
Z drugiej strony jak może brakować mi słów skoro właśnie mówie (czyt. pisze)?! To bardzo trudne pytanie. Zresztą co mnie to obchodzi.
Następnym aspektem, którym wartoby tu omówić jest umiejętność spojrzenia optymistycznym wzrokiem w przyszłość.Ja mam to nieszczęście, że choruje na wyjątkowo złośliwy astygmatyzm (widzenie nieostre). I co zrobić, gdy nie widzi się zbyt dobrze. Bogu dzięki, że są jeszcze okulary i szkła kontaktowe- skłaniam się bardziej ku drugiej opcji. Ale wracając do tematu. Kiedy mam już te szkła i widzę tą przyszłość, to gdzieś tam w oddali dostrzegam przejmujące aż do bólu obrazy, które nigdy mi się nawet nie śniły (teraz wychodzi ta bezsenność). Nie bez powodu zakupiłam szkła o barwie różowej, by i moja przyszłość mogła być w właśnie takich odcieniach.
W ten sposób opróżniłam już całą butelkę,a razem z tym moja głowa opróżniła się z pomysłów na dalsze rozważania.
Może przed egzaminem powinnam zapisać się na jakąś medytacje (tak dla rozluźnienia zbolałego karku)?
.