O czym chcesz poczytać na blogach?

Assets

potyczki terminologiczne

Filed under: ENG-PL — by pandascript @ 11:08 pm

Dzisiaj będzie słówko z rachunkowości – takie mi się akurat trafiło. Zresztą pewnie już wiecie, że jak ktoś się zajmuje prawem (w jakiejkolwiek formie, również jako tłumacz), to jeszcze musi się co nieco znać na dziedzinach, których prawo dotyczy. Dlatego prawnicy się specjalizują w różnych dziedzinach prawa. Szkoda, że nie wpadną czasem na to, że to samo dotyczy tłumaczy T_T

Dobrze, dosyć marudzenia. Zaczynamy tradycyjnie od definicji, którą przytoczę za Investorwords: Fixed assets plus current assets minus current liabilities. Capital employed is the value of the assets that contribute to a company’s ability to generate revenue. A w tłumaczeniu dla nie-księgowych, capital employed to jest ta część majątku spółki, która wykorzystywana jest do prowadzenia działalności. Nie zaliczają się do niego zatem np. rezerwy spółki (bo tych wydać nie wolno). Należy tu pamiętać, że wartość ta nie jest wskaźnikiem rachunkowym w ścisłym tego słowa znaczeniu, lecz finansowym, określającym wysokość zainwestowanego kapitału. Na tym poprzestańmy, mam nadzieję, że macie już pewne.

Otoczona Aksamitem Nocy Stoję Pod Żyrandolem Z Gwiazd ... Zamykam Drzwi i Uśmiecham Się

Z Harda na Tauzen... Wrrr, mi by nogi odlecialy:)) Ale spelnij swoja POWINNOSC (czyt. on i Magda sie ciesza:D) Przynajmniej mam taka nadzieja. Ze im sie uklada:)) Bo u mnie wrrrr:P:P:P No i oczywiscie MZ i MM:)) I Sabince i Krystianowi. No i niech bedzie, ze mojej siorce bleee:P Ja chce zeby ten dzien sie nie skonczyl. Albo zeby zrobic REPLAY i go "wlaczyc" od pojscia do Harda:)) Ale ja mam schizy:D:D:D No ale coz, musicie przezyc:) Ja koncze. papatki moje sloneczka :*:*:*
skomentuj (25)




2004-02-16 14:50:55 >> WYCIECZKA - WISLA GLEBCE!!!

http://members.lycos.co.uk/jggo/assets/images/Pimboli__11_.gif

Drodzy plantowicze:)) plose sluchac/czytac uwaznie, bo powtarzc sie nie bede:D No wiec skoro do beskidu nie ma jush miejsc to jak wiecie wybieramy so do Wisly nacaly dzien... (19.02) Jademy PKP z Batorego o 6.43 pociag II klasa na miejscu powinnismy byc o 9.41 Jak wiec widzisz Bednar PKP jedzie ponad 2h a nie 1,5:)) Powrot o 18.20 z Wisly do KATOWIC!!! Tam powinnismy byc o 20.40 wybralysmy Katowice bo to bylo jedeny miejsce kaj PKP nie ma przesiadek -.-' Oczywiscie do Wisly tesh nie ma przesiadki:D Bilet (w jedna strona) kosztuje niecale 9zl, ale...:)) Z moja koffana Martusia.

Super blog o Paris Hilton i innych gwiazdach!! Welcome... :*:* - Onet.pl Blog

                                      Hejka:):)
Dzisiaj dzionek taki sobie.... Jutro test z matmy... <oblecha> hehe 
Cio u Was?? Buziaki dla kochanej Pamelci, Żabki i Catalinki....
Dziekuje za komciaki.... :):):)
Buziolki papa:)

        "Imprezka u Hiltonów sie przedłużyła"...
W ostatniej notce pisałam o urodzinkach Nicky, które razem z nią obchodziła kochana Paris:* A tu imprezka sie przedłuzyła... Bo następnego dnia dziewczyny szalały w tym samym klubie... Niestety fotki udało mi sie zdobyc tylko Paris....
                   

    A teraz fotki Paris
"Distinctive Assets Gift Lounge

Confusion will be my epitaph...



sorry za jakość
16:50, yagyu
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 września 2005
Blue Orgasm
Przepis na drinka o nazwie (kto by pomyślał) Blue Orgasm

100 ml blue curacao
100 ml whisky
dwie kostki lodu
plastterek cytryny
tabasco

najlepiej pic przez cytrynę, uwaga kopie

p.s. drink stworzony za starych dobrych czasów jak byłem barmanem w Paryżu, to jest wersja damska, wersja męska zawiera dwa razy mniej alkoholu i jest dopełniona wodą albo sprite`m (drink był używany do spijania panienek)

p.p.s. jak nadaliśmy temu drinkowi nazwę Blue Orgasm sprzedaż wzrosła o jakieś 400 % :D
21:53, yagyu
Link Komentarze (5) »
Moje nowe wiosło
http://www.kisielewski.com.pl/assets/images/w0ctrd.jpg - moje nowe wiosło, elektroakustyk, jest fajne i to wszystko na ten.

notatki na mankietach

Napisane przez: futrzak | 23 Marzec 2012

Jak to sie robi

czyli dlaczego globalizacja sluzy tylko wąskiej grupie uprzywilejowanych.

Wezmy przyklad firmy Repsol-YPF. Pietnasta co do wielkosci kompania na swiecie zajmujaca sie wydobyciem i rafinacja ropy naftowej. Oficjalnie jest to spolka hiszpanska, ale ogromna czesc jej assets i operacji odbywa sie w Argentynie. Repsol w 1999r. w wyniku szalenczej i bandyckiej prywatyzacji Menema przejal argentynską firmę YPF, stad taki dzisiejszy uklad.

I teraz. Rzad argentynski wywiera naciski na YPF aby nadwyzki finansowe reinwestowac w Argentynie. Udzialowcy firmy z kolei chca z niej wyciagnac kase i wyplacic dywidende. W efekcie konfliktu FITCH oblizyl rating calej firmie, decydujac sie na oddzielna ocene finansow YPF i Repsola.

Z pozoru to, co robi rząd argentyński jest skandalem – zamach na prywatna spółkę, prywatna wlasnosc, bla, bla. Ale….zloża, na ktorych eksploatację Repsol-YPF.

Pomoc w grze giełdowej - bloog.pl

Stare rozwiązania

Pomoc rządowa - to hasło wielu inwestorom śni się chyba już po nocach. W okresie kiedy z gospodarki napływają w zasadzie same złe wieści, działania amerykańskiej administracji są tak naprawdę jedynym źródłem nadziei. Wokół interwencjonizmu amerykańskiego rządu narosło już tak wiele spekulacji, że wielu uczestników rynku nie wie już tak naprawdę, na czym ona polega - oczywiście poza wydawaniem pieniędzy. Warto to uporządkować. Na chwilę obecną całą pomoc możemy podzielić na trzy pakiety - TARP, pakiet fiskalny i tzw. zły bank. TARP (Troubled Assets Relief Program) to jeszcze spuścizna po Henrym Paulsonie, Sekretarzu Skarbu z administracji Georga Busha. Słynne 700 miliardów dolarów, o które toczyła się batalia w Kongresie miało posłużyć na wykupienie od banków „toksycznych" aktywów (głównie hipotecznych), tak aby mogły kontynuować działalność kredytową. Szybko jednak powstał problem ustalenia ceny dla tych aktywów i ostatecznie Paulson poszedł śladem Wielkiej Brytanii i przeznaczył pieniądze na dokapitalizowanie banków. Dotychczas wykorzystano nieco ponad połowę kwoty i generalnie ocenia się, że to zbyt mało. Impuls fiskalny to stymulacja.

AD REM - bloog.pl

Dzisiejsze wydanie „Faktów” jeden materiał poświęciło pewnej osobie. Tym bardziej większe było moje zaskoczenie, że temat ten dotyczył właśnie wrażliwości społecznej, która w media rzadko występuje albo jest podsycana tanią sensacją w tabloidach. Kasia Konopka i jej protest song, który bardzo mi się spodobał. Pracuje ona w firmie Coroplast z Dylak ponad 7 lat. Za ciężką pracę na trzy zmiany dostaje w porywach 800 zł. O tym napisała swą piosenkę, której tekst, wersję mp3 i reportaż o niej, wklejam poniżej. Czekam na Wasze opinie.

 

„Ja jestem teraz nikim, ale kiedyś wam pokażę
nie można tak traktować ludzi, to nienormalne
Ja jestem małym gównem, które można wdeptać w ziemię
Ja jestem jeszcze młoda, więc kiedyś wam pokażę
Moja matka traci zdrowie, bo wpędzacie ją w chorobę
Ja nic nie poradzę, bo jestem marnym gadem
O mali, śmieszni tacy, niewykształcone durnie
Naganiacze ciężkiej pracy”

 

Piosenka: http://www.nto.pl/assets/mp3/NO89129.MP3

 

Reportaż:.