O czym chcesz poczytać na blogach?

Asklepios

Kopiec Kreta

Czy decyzja, aby wydać akurat ten tytuł była trafna.
Ostatnia świątynia Asklepiosa traktuje o medycynie doby Renesansu. Mam wrażenie, że scenarzysta tej serii – Mathieu Gabella – pozazdrościł sławy Donowi Brawnowi i postanowił napisać erudycyjną opowieść, w której przywołuje się XVI-wieczne traktaty z pogranicza medycyny i teologii, a pojęcia typu „homo zodiacus”, „miazmaty” czy „patologia humoralna” są żywo omawiane przez bohaterów, będących w dużej mierze postaciami historycznymi, które przynależą do tajnych stowarzyszeń Kościoła (Watykanu) lub wolnomyślicieli (w komiksie zwanych Asklepiadami, ponieważ swoją wiedzę wywodzą od czasów starożytnego Asklepiosa). Łatwo się w tym wszystkim pogubić. Sam przy pierwszej lekturze miałem problemy, aby złapać wszystkie nitki scenariusza. W tym albumie tekst pełni nadrzędną rolę, Gabella próbuje wprowadzić czytelnika w realia ówczesnych czasów, zarzucając go za dużą ilością informacji.
Autor próbuje uporządkować fabułę poprzez wątek sensacyjno-kryminalny. Ambroży Pare (jedna z postaci historycznych, która występuje na kartach tego tomu) stara się odkryć, kto i dlaczego morduje światłych lekarzy. Okoliczności ich śmierci są niezwykłe. Jego ciekawość nie podoba się przedstawicielom kolegium medycznego, ponieważ on sam jest jedynie cyrulikiem, który „nie ma nawet krótkiej.

Żądny Wiedzy? - Tu ją znajdziesz:

Komentarz »
czwartek, 19 maja 2011
Sponsor Bloga

Zamień swoją starą na nową Kliknij tutaj




18:18, adekinwest
Link Dodaj komentarz »
Zamiast wizyty u lekarza Rzymianie i Grecy wybierali czasem… drzemkę w świątyni Asklepiosa. We śnie bóg zalecał pacjentom najdziwniejsze kuracje W czasie mroźnej zimy 149 r. całkiem nagi mówca Eliusz Arystydes, któremu dokuczała gorączka i potworny katar, wskoczył – na rozkaz boga Asklepiosa – do ściętej lodem rzeki, by zażyć uzdrawiającej kąpieli. Kuracja, według doniesień bohatera, poskutkowała. Eliusz setki razy wysłuchiwał rozkazów Asklepiosa nawiedzającego go w snach. Nie były to sny przypadkowe, ale wyczekiwane oraz przygotowywane w określony sposób i w specjalnie do tego przeznaczonym miejscu. Starożytni nazywali je inkubacjami. Incubare po łacinie to tyle, co „spać w świętym miejscu”, a incubatio odnosi się do rytualnej praktyki.

alty.blog

W odwiedzinach bylo
Herr F. widoczny wyraz ulgi na twarzy.

Kurtyna

skomentuj (4)

idzie nowe, tylko po co? 2007-05-09 11:29:09

Zmieniaja nam w pracy nomenklature budynkow, diabli wiedza po co. Mialy sobie budynki numery, jak Bozia przykazala i wiadomo bylo, ze 220 to tu, a 510 to tam. I dobrze bylo. Ale nie, nowe idzie, zmieniac trzeba i jako, ze kampus sie rozrasta (juz jest wielki taki, ze niemal tylko Wielka Firme Farmaceutyczna widac z dowolnego kranca miasta i okolic) to ulicom nadac trzeba imiona, czy tez nazwy raczej bedace imionami badz nazwiskami jakichs tam znanych farmaceutow (od Asklepiosa poczawszy zreszta), a budynki z ladnie ponumerowanych pozmieniac na ten przyklad na Forumy. No bo przeciez lepiej (lepiej?) brzmi Forum 1, niz Bau 230, nie? I nie wiem, doprawdy, jaka toto logika sie kieruje, ze niektore budynki beda (czesc juz jest) Forumami wlasnie, a inne beda mialy numery, ale takie odpowiadajace ulicy przy ktorej sa zlokalizowane. Na ten przyklad Asklepios 2.
I juz teraz nijak nie wiem, co jest gdzie i co jak sie zwie, mimo, ze maile przychodza co chwile, ze ten sie zmienil i juz sie nazywa tak i bitte zapamietac i uzywac nowej nazwy wylacznie.
I chyba nie tylko ja mam z tym problem, bo przed chwila przyszedl taki kwiatek: Uprzejmnie.

Świat według szatynki... - Onet.pl Blog

I mając na względzie dobro chorych; stale poszerzać swą wiedzę lekarską i podawać do wiadomości świata lekarskiego wszystko to, co uda się wynaleźć i udoskonalić. Przyrzekam to uroczyście!
Przysięga Hipokratesa
Przysięgam na Apollona lekarza, na Asklepiosa, Hygieje, i Panaceje oraz na wszystkich bogów i boginie, biorąc ich na świadków, że wedle mej możności i rozeznania będę dochowywał tej przysięgi i tych zobowiązań.

Mistrza mego w tej sztuce będę szanował na równi z rodzicami, będę się dzielił z nim mieniem i na żądanie zaspokajał jego potrzeby: synów jego będę uważał za swoich braci i będę uczył ich swej sztuki, gdyby zapragnęli się w niej kształcić, bez wynagrodzenia i żadnego zobowiązania z ich strony; prawideł, wykładów i całej pozostałej nauki będę udzielał swym synom, synom swego mistrza oraz uczniom, wpisanym i związanym prawem lekarskim, poza tym nikomu innemu. Będę stosował zabiegi.

Egipt najpiękniejsze miejsce na Ziemi - Onet.pl Blog

Planach zaczęto nakładać na siebie kolejne stopnie i tak o to doszliśmy do jej teraźniejszego wyglądu;). pod piramidą znajduje się sieć korytarzy, miszciły się tam komora grobowa i wyposażenie grobu faraona.
Nie będę Was nudzić dokładnym opisem wnętrz tego zespolu świątynnego, a mierzy on aż 545x278mi jest otoczony 10,5m.
Teraz może kilka słów o wielkim architekcie tej wspaniałek budowli. Imhotep (Ten-który-przychodzi-w-pokoju) jest pierwszym czlowiekiem który zostal wliczony w poczet bogów. zastąpił konstrukcje z mulu, drewna i trzciny kamieniem. Stal się symbloem Mędrca. Znany był również w Grecjii. gdy poznali jego osiągnięcia utożsamili go z greckim bogiem Asklepiosem.

Na dziś to wszystko i tak dużo napisalam;)
Będę się starala nadrobić zleglości niestety avatarów i linków nie mogę narazie zmieniać bo komputer się zawiesza ale jak tylko odzyskam mój nowy sprzęt to nadrobię te zaległości;)
pozdrawiam wszystkich;)


Ania (14:37)
28 Następnym razem skomentuj pierwszy

17 czerwca 2007

bo ja cię w piekło powiodę... - Onet.pl Blog

Znowu jest brudno. Im bardziej we mnie wnika, tym bardziej nie mogę na siebie patrzeć. Odbieram to w kategoriach kary. Po alkoholu płaczę.Mam wieczne poczucie niesprawiedliwości. Naprawdę go nie chcę. Obrzydliwie smakują jego usta z moimi łzami.Jego to drażni. Jeszcze tylko chwila i ucieknę.Oczy mam już tylko nieobecne i całe masy żalu do siebie. Nie umiem się z tego wyplątać, chociaż łamie mnie to na pół.
Olek (00:53)
nothing

15 czerwca 2008
zaburzenie obsesyjno-kompulsywne

Nie chce mi się uczyć. I nie będę. Spać też mi się nie chce. Czytam na wiki ostatnie słowa sławnych ludzi. Skoro mam już swoje ulubione choroby psychiczne, mogę mieć też to:

"Bóg mi wybaczy. To jego fach." -Dieu me pardonnera. C'est son metier. Heinrich Heine

 

"Kritonie, myśmy winni koguta Asklepiosowi. Oddajcież go a nie zapomnijcie! "

Sokrates

Twój tytuł

(PERGAMON)
Jakiś tydzień później, zachęceni poprzednimi wojażami, wybraliśmy się do legendarnego Pergamonu (zdjęcia jeszcze nie zostały wrzucone na Picasę, ale są już na komputerze, więc się niedługo powinny pojawić). Generalnie trochę to wszystko przypominało Efez, tyle że po dobrej imprezie. Ruiny fajne, ale większość eksponatów jest albo w pobliskim muzeum, albo w Berlinie (słynny ołtarz Zeusa), więc człowiek głównie chodzi i se wyobraża, co gdzie stało, bo ze świątyń to najczęściej albo fundamenty zostały, albo po kilka kolumn. No ale widoki ze wzgórza piękne, kolumny, które się uchowały również,  a w Aklepiejonie (położonej nieco niżej świątyni Asklepiosa) kumkały nam żabki. No i zdiagnozowałyśmy Mario z ADHD, bo kicał nam przez całą wycieczkę jak oszalały..

Tyle z wojaży, bo Istambuł i Pamukkale jeszcze przed nami.. A co u nas? Ano od dzisiaj do wyjazdu równo 4 tygodnie, uczyć nam się nie chce, bo zaczęły się upały, więc nawet nie chcę myśleć, jak to będzie wyglądało przed naszym wyjazdem. Wczoraj wypuściłyśmy się na plażę (szkoda, że jest aż 1,5 godz. i jakieś 40 zł od nas), a że wolne mamy wyjątowo do wtorku to pewnie się wypuścimy raz jeszcze.. Albo chociaż pójdziemy smażyć na trawnik przed akademikiem, bo ja ciągle biała jestem!!
Aaa, wynikami egzaminów się nie chwalę, bo nam ich.