O czym chcesz poczytać na blogach?

Arras

sweet dreams

...arrasem naszych marzeń...

poniedziałek, 5.stycznia.2009, 15:49
Gdy zapadnie zmrok
gdy oczy zamkniesz znów...

Mój szept otuli Cię płatkami
mój dotyk uspokoi oddech Twój...

Gdy zatopisz się w błogiej krainie
gdy świat cały zniknie...

Arrasem naszych marzeń...
przejdziemy razem po tęczy
po tęczy wspólnych snów...

danita {~erato~}
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Komentarze (3), Dodaj


OPISZ SWÓJ SEN

| Linki |

~only after 18 ;)~
AnSa
romanss

~zaprzyjaźnieni~
Ania - Bratowa;)
Alienek-Braciszek:)
MałyCzarnyAniołek
Ermirka
megan29:)
melanie-snufkin

Niespodziany - bloog.pl

Dłoń twoja dla mnie jest jak mała huśtawka        a F

Nie mów mi, że to niemęskie                            a F E
W oczach twych: staruszka i ławka                  
a F
I karuzela i wesele wiejskie                       
       a F E

Ramiona twe jak Klimta gaje i lasy
Gdy obejmujesz mą szyję
Twarz jak drogocenne arrasy
W ust się kącikach piękno duszy kryje

Main notes - świat według blondynki

Powietrze, tamten klimat...

I było mi przez tę chwilę tak dobrze. Robiłam zdjęcia czyli to, co kocham... śmiałam się, spacerowałam, żyłam. Wreszcie po tej całej szkockiej wegetacji na chwilę żyłam. Czasem tylko jakaś myśl o nazwie Józef, ale spychałam ją szybko w głębię swojej podświadomości...

I tak się nachodziłam, że nie chciałam na wieżę, ale U. się uparła. Powiedziałam ok, ale windą i one poszły do kolejki a ja robić fotki... No i oczywiście blondynki stanęły w kolejce do schodów. Weszłam, ale do dzisiaj nie wiem jakim cudem!

Sobota w Arras... Mnóstwo wspomnień, ławeczka i tamto życie... Z jednej strony chciałabym stanąć choćby z Johnem twarzą w twarz, teraz po latach. A z drugiej panicznie się boję takiej konfrontacji i jej skutków. To miasto tak bardzo naznaczyło moje życie. Ciekawe ile z tych moich niewypałów z facetami jest wynikiem tego, co się stało tam w Arras... Wieki temu...

I jeszcze sobotnia, wieczorna wyprawa do karczmy "Taverne du Moulin" pod hasłem 'niespodzianka" i... niedziela...

A niedziela w drodze. Nad morzem, na północy... Luty i krótki rękawek:)
Cudne morze i.

wolf

. A teraz sieda przed kompem i w końcu śniadanko sobie zjem ;) Eto wsio . Nie wiem co potem będe robił , pewnie net albo jakas telewizja lub książka , czas pokaze .
skomentuj (0)


2003-05-09 20:59:42
Wilki
W ciszy straszliwej,
W czerni nieprzenikliwej,
Dla snów umarłych,
Dla demonów zmartwychwstałych,
W pamięci zapomnianej,
W pamięci Śmierci ukochanej.
Zawsze płaczą,
Na ludzi baczą,
O krwi potęgo,
Tyś opasała wilcze serca wstęgą ,
Wędrują przez lasy,
Spoglądają na gwiezdne arrasy.
Szukają ukojenia,
Szukają serca, ciszy i cienia.

skomentuj (2)
2003-05-11 01:44:13
Potok myśli niepoukładanych
Własnie skończyłem ogladac Krzyk 2 . Musze przyznac , ze ten film z razu na raz coraz bardziej mi sie podoba . Nie bedę sie tu rozczulał nad najlepszymi scenami , kazdy ma inny gust .
dzisiejszy dzien spedziłem w miare spokojnie . Wstałem jak bóg przykazał o 11:30 . Pouczyłem sie chemii ( trzeba wkońcu o oceny walczyć ) , wszamałem obiadek . Potem pojechałem do Cinka oddac mu mysz . Porozmawiałem z.

georgesand.blog

Białych tulipanów.
Jej kwiecista sukienka zmieniła się w spodnie z trzema guzikami.
A kwiaty w drewnianej doniczce zdychały na plugawym balkonie.
Tylko nazwa została ta sama dla pory roku. Wiosna.

Czekają ludzie na mannę, która spadnie z nieba w dniu zagłady.
Biedni, niedouczeni prostacy!
Boga nie ma, nie istnieje, ale ostatniej nocy spełnią się marzenia.
I nie będzie zagłady tylko wielkie, radosne wesele.

Nóg nie zamoczyła pani w kwiecistej sukience.
Woda przestała sączyć się z podwójnej pomarańczowej rurki.
Włosy, jak arras długie i kręcone zaplotły myśli mężczyzn słabych.
A oczy jak niebieskie migdały już dla nikogo nie istniały.

A kiedy samochód przejechał na sygnale i zabrudził żółtą sukienkę.
Znowu łzy spadały i parując zasłaniały zapach cynamonu.
A pani wiosenna kobieta pomiędzy ludźmi uczyła się żyć.
Z nędzą, samotnością, brudem i głupotą w jednym wielkim domu.

( By Josephine)


---------------
rok temu o tej porze ze stresu zagryzałam dolną wargę; dzisiaj też to robie, ale ze zmęczenia; reszta bez.