O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Arka

Jak na desczu lza...



Reprezentant Polski w siatkówce Arkadiusz Gołaś zginął w Austrii w wypadku samochodowym, poinformował Polski Związek Piłki Siatkowej.
24-letni Gołaś, który od kilku lat grał w reprezentacji Polski, jechał do włoskiego klubu Lube Banca Macerata, z którym miał podpisany trzyletni kontrakt.
Do wypadku doszło rano w pobliżu miejscowości Griffen w austriackiej Karyntii. Towarzysząca mu 24-letnia kobieta, kierująca samochodem, została ranna. Przewieziono ją do szpitala w Klagenfurcie. Polacy jechali austriacką autostradą A2 w kierunku Włoch. Arkadiusz Gołaś miał podpisany kontrakt z włoskim klubem Lube Banca Macerata. Z niewyjaśnionych przyczyn srebrna toyota Avensis nagle skręciła w prawo i uderzyła w metalowa barierkę, a następnie wpadła na betonową ścianę, służącą do tłumienia hałasu. Polski siatkarz zginął na na miejscu. Kobieta, która doznała wstrząsu mózgu, nie pamięta okoliczności, w jakich doszło do wypadku.
Arkadiusz Gołaś urodził się 10 maja 1981 roku. Pochodził z Ostrołęki. Był żonaty od 21 lipca 2005 roku.
Wzrost: 201 cm
Zasięg w bloku: 338 cm
Zasięg w.

Blog Delmuska

Byłam taka szczęśliwa!
Łudziłam się nadzieją, że mam prawo marzyć o naszej wspólnej przyszłości i jeżeli oboje się kochamy - to wszystko inne da się jakoś poukładać!
   Jaka ja znowu byłam głupia i naiwna!
Dla Arka - jestem ważna, ale chyba tylko wtedy, gdy boi się, że zostanie sam...
Przy mnie moze sobie pozwolić na kilka chwil luzu i zapomnienia o tym, co go bezustannie gnębi: długi, rodzina, stresy w pracy...
   A tymczasem ja...
Kocham go miłością głupią i szaloną!
Tylko co mi po takim uczuciu?!
   Od naszej rozmowy poprzedniej soboty - Arek nie odzywał sie do mnie przez cały tydzień! 
Nie zareagował nawet na moje sms-y, jakie do niego słałam w Walentynki...

stokrotka blog

Pod koniec ale zrezygnowałam. Troche się bałam, w sumie nawet nie troche, ale nawet nie w tym rzecz. Jak skakałam przez okser za którymś razem za poźno zrobiłam półsiad i wyleciałam przez szyje konia. Niby nic się nie stało na początku mi było troszke nie dobrze a teraz tylko noga bvoliuktórą naciągłam. Aj jakj tylko skończe tą notke ide umrzeć. Potem jeszcze wyczyściłąm Fobie, tj może raczej po prostu czyściłam. Jeżeli rok temu ją ktoś czyścił to i tak bardzo dobrze by było. Przy zakładaniu ogłowia tragedia. Po prostu szok, miałam wrażenie że zaraz Arka zagniecie, albo zwieje. Poprostu stukniękta kobyłka. No lonży zachowywała się już jednak dobrze. I wtedy przyjechała po mnie siostra i nastąpił koniec notki
skomentuj (1)




2006-04-20 18:17:06 >> pomóżcie mi wybrać

dzisiaj nie pojechałam na koniki ponieważ Arek miał stype. I o dziwo sam do mnie zadzwonił ;). Magda pojechała sobie w takim razie do Borek dzisiaj a ja jutro do Truskolas. Ona stwierdziła że będzie tam jeździć bo Arek ją nic nie nauczy tylko będzie rozwijać swoje błedy. A co ja mam.

Ku czci Arka Gołasia

[*]Tak więc w linkach znajduje sie ksiega kondolencyjna.Stworzylam ją po to by każdy mogł napisac co przezywa po smierci naszego idola:(jezeli macie ochote to mozecie sie wpisac[*]

14:19, arek-nie-zapomnimy-cie
Link Dodaj komentarz »
Znicz pod Halą Polonia

Musze Wam powiedziec,że w piątek gdy dowiedzialam sie o smierci Arka chcialam bardzo pojść pod Halę Polonie i zapalic znicza.Jednakże rodzice mnie nei puscili;(na szczescie nastepnego dnia pozwolili mi pojsc.Było tam wiele lampek niestety wiekszosc juz zgaszonych.Dlatego zapalilam(oprocz swojej) jeszcze dwie,a ciężko bylo bo był spory wiatr:(

                         

                                      [*][*]Arek!!!;([*][*]

                                  

[ jehad ] - Onet.pl Blog

Ola nic nie zdołała zauważyć. W końcu zrobiła się takowa normalna pora do wstawania, więc dziewczyna się ubrała i poszła z pieskiem do parku. Tam nie było zbyt dużo osób, co nie było takie złe. W domu Ola zjadła, jako takie śniadanie. Spakowała się do szkoły, wzięła swojego tłumacza i ruszyła na podbój kadry pedagogicznej…xD

     - Coś ty taka dzisiaj zamyślona? – Chris

- Miałam dziwaczny sen.

- Tylko uważaj, żebyś nie zasnęła.

- Przy tobie nie da rady.

Niestety nawet na WFie Ola chodziła jak lunatyczka. Kontrolę nad umysłem i ciałem odzyskała dopiero przy Arku.

Żadnych Tribjutów enimor! Macio rulz

Istota w czerni wydała z siebie syk... nie był to syk wampira, wężą, ani otwartego piwa... był to syk SZATANISTY!
Arek odskoczył przerażony, nie wiedział, czy to tylko mu się wydaje, czy naprawdę spotkał właśnie prawdziwego czciciela wszystkiego co złe i niemoralne. `TO JA JESTEM BOGIEM` krzyknął Arek i wskoczył do śmietnika, to co zobaczył w pierwszej chwili go zdziwiło... nie było w niej metala, lecz po chwili dostrzegł, że przeszedł w dalszą część kontenera, która to była bardziej zacieniona.
KRAJSTFAK! - wykrzyknął metal, co bardzo zaskoczyło Arka, gdyż nie znał on angielskiego i pomyślał, że ten antychryst rzucił na niego kłątwę. Zląkł się okropnie, ale musiał być dzielny.
Kim jesteś leszczu? - zapytał Arek.
Jam jest zwiastunem upadku waszego boga, jam jest niszczycielem wszystkiego co dobre, miękkie, puszyste i przejemne w dotyku. Jam jest Czesiek.
Arek przez chwilę był pod wrażeniem tej jakże pięknej mowy, ale prawie natychmiastowo skojarzył, że to jego wróg i przypomniał sobie, żę ma go nienawidzić.
Oczy bestii w czerni przyzwyczaiły się do jasności, więc wyszedł z.

Lily Allen

tagi:
Komentarze (5), Dodaj

czwartek, 23.sierpnia.2007, 18:23
Jak bajka...
Wczoraj zrobilismy ostatnia impreze w tym gronie (Arek :* Łosiu :* ja i Majka :* ) Poszłam do Majki ok 19. Po drodze zgarneli mnie Arek i Łosiu... Weszłam do samochodu... i szok...! Arek mi daje rózyczke... myslalam, ze sie tam rozrycze, tak mi sie kurwa miło zrobiło! Zajechalismy do Majeczki, wypilismy po kilka piwek... Posiedzielismy troche na balkonie. Mogłam poprzytulac sie do Arka troche. Tak milutko było, tylko cały nastrój psuła ta okropna myśl, ze on wyjezdza :(( Gadałam przez chwile z Majka na osobnosci... Rozryczałam sie jej na ramieniu... a ona płakała razem ze mna :( Potem przyszedl Arek. Pogadalismy na powaznie. Stwierdzilismy, ze jestesmy swoimi połówkami... :o) Bede starała sie wytrzymac tutaj bez niego, bede czekała, bo mysle, ze warto. Moze to przeznaczenie... cholera... Przyjedzie na Sylwka :) Wiec to juz tez inaczej bedzie... Kuźwa jak ja ez sensu pisze... chyba nic nie rozumiecie z tego... ufff! Kiedy mnie odwozili do domu Arek.

Arka gdynia

konisiefajowe.blog

Wielka rzecz!!!
Na bransoletce jest napis "koń" w roznych językach.
Bransoletki bedą po 10 zł, w gazetach konskich bedzie reklama tego "gadzetu" poparta znanymi buziami wspierającymi akcję. Mi w udziale przypadło spotkanie z Iwoną Guzowską ktora chce wesprzec akcję.
Takze mam nadzieje ze wszystko fajnie sie ułozy i uda. Będą tez dostępne w sklepach jezdzieckich więc dam znac co i jak jak juz bedą w sklepach.
Jesli zas chodzi o te osoby ktore juz dawno zamowiły i zapłaciły, dam znac jak je bedzie mozna odebrac.



W czwartek jade nad morze na tydzien, bede smigac na innych konikach, intergrowac sie z nowymi znajomymi i po powrocie sie odezwe, i zdam relacje rowniez ze spotkania z gwiazdą boksu, z ktora mam sie spotkac w Gdyni.

Pozdrawiam gorąco i wiosennie i zycze tyle energii ile mam dzisiaj;]

skomentuj (32)

Czesc pierwsza bardzo zaleglej notki 2006-04-22 09:15:18

Poniewaz jestem molestowana o nową notkę napisze ja po prostu w czesciach. Na razie brakuje mi po prostu fotek z wycieczki ale mam kilka wiec wstawie.

Wycieczka byla nader udana, troszke posmigalismy i ogolnie bylo bardzo konikowo.
Mimo ze wyjazd tak naprawde w "ciemno" do ludzi z neta, okazało sie to najlepszym posunieciem ostatnich dni;]
Nie zjedli mnie, nie sprzedali na organy a okazali sie bardzo cieplymi i fajnymi ludzmi. Wiec w tym miejscu jeszcze raz dziekuje im slicznie za super goscinę i za to ze.

moonia1986.blog

, pogralismy w pilkarzyki i pojechalismy do doomciu ... Własnie dlatego jestem juz z Wami .. Pozdrowionka i gorace usciski ........

skomentuj (3)

Plejada sław !!!!! 2003-08-23 18:21:10

Dzisiaj okolo 15 właczyłam sobie telewizorek .... patrze a tam na zywo transmisja meczu artystów z Gdynskiej plazy ... Postanowiłam wiec sie tam wybrac ...Bosheee ile tam było ludzi ... Spotkałam miedzy innymi : Martyne Wojciechowska , Tomasza Zubilewicza, Klaudiusza Sevkowica, Arka Nowakowskiego , Norbiego , Joanne Bartel , Dariusza Michalczewskiego , Piotra Gulczynskiego, Borysewicza i jeszcze pare znanych osób Dochodze do wnisku ze jak nic sie nie dzieje w Gdyni to jest wielka stypa , ale dzisiaj była jakas impreza techno , strong meni, turniej piłki plazowej i jeszcze cos działo sie na cafe ...... Za tydzien w sobote na Skwerku ma sie odbyc Zakonczenie Lata z.