O czym chcesz poczytać na blogach?

Argos

Bogini Łowów

Oswajania i umacniania więzi. Koń i jego przyszły jeździec stają się praktycznie nierozłączni. Szkolenie podzielone jest na trzy etapy, podczas pierwszego jeździec musi nauczyć się karmić swojego podopiecznego, dieta jest wyjątkowo nietypowa, Nocne Konie, żywią się krwią i mięsem, bardzo często ludzkim – dla zachowania pozorów muszą się więc nauczyć jeść to co zwyczajne zwierzęta. Drugi etap rozpoczyna się gdy źrebię osiągnie połowę wysokości bojowego konia. Wówczas pierwszy raz wyprowadza się je z lasu i zaznajamia z ludzkimi końmi, miastami i budynkami.
Argos był już nieco wyższy od przeciętnego konia bojowego, znak, że już dawno powinien rozpocząć trzeci etap treningu, jednak szelma wciąż się wahała. Zmory, nawet te udomowione, wydawały się zbyt dumne, by nosić na swych grzbietach marnego człowieka.
Przebrzmiały ostatnie takty i Artemis odjęła flet od ust. Koń, którego wynajęła niespokojnie dreptał w miejscu i tulił uszy. Zwykle normalna reakcja, wszystkie zwierzęta zachowują się inaczej w obecności Argosa. Na polanie nie było nawet ani jednego ptaka.
- Witaj mój skarbie. – Uśmiechnęła się po raz.

The air I breathe! - Onet.pl Blog

Miałam odejść gdy impuls rozkazał mi go przytulić, rzuciłam się na jego szyję.

- Kocham Cię tatusiu. – Pokiwał głową i pocałował mnie w czoło. – Dobranoc.

Posłusznie udałam się do swojego pokoju, lecz wiedziałam że nie zmrużę oka. Włączyłam, za to komputer, miły szum od razu dobiegł do moich uszów i doznałam ukojenia. Jak zwykle pojawiły się nieodebrane wiadomości od dziewczyn i jedna od tego nieznajomego – Argosa. Szybkim kliknięciem myszki otworzyłam ją:

 

„Dziś chyba Cię nie ma w sieci, szkoda. Mam jednak nadzieję, że wybaczysz mi to ciągłe narzucanie się. Co do twojej odpowiedzi, jestem zwykłym chłopakiem – to prawda. Lubię sport, dobrą muzykę i kino oraz Ciebie ;) Więc jak tylko będziesz mogła to napisz.

Jedna chwila, jeden dzień... A tak wiele zmienia... - Onet.pl Blog

Tylko brudnopis i piórnik. Schowam je u siebie w plecaku, a książki ci pożycze. Po prostu usiadziemy razem w ławce... -Przerwał widząc wpatrzone w niego wielkie zielone oczy. Jednak zaraz się opanował. -A spróbuj tylko zaprzeczyć...

 -Dobrze... Zaraz będę -wojowniczy nastrój opuscił ją całkowicie, pochyliła głowę i szybko z książkami pobiegła do mieszkania, by po chwili wrócić z zeszytem i piórem. Szczęście, że to był piątek.

***

  Feliks wrócił zamyślony. Od razu poszedł do swojego pokoju.

 -Spadaj Argos -zrzucił kota z łóżka. Zwierzak miękko wylądował na podłodze i prychnął. Po chwili znowu wskoczył na łóżko i wlepił w chłopca swoje żółte latarenki.

 -A co tobie się stało?

 -Nic, nieważne. -Jak mu mógł wyjaśnić, że zdecydowanie nie jest zachwycony perspektywą tego, że widział idących ze sobą i radośnie rozmawiających Darka i tą zielonooką osobkę?

 -Problemy sercowe?

 -Nie, po prostu, coś jest nie tak. Pewnej dziewczynie grozi niebezpieczeństwo i zastanawiam się jak jej to delikatnie powiedzieć.

wilczeniec - Onet.pl Blog

Najpierw sobota:

W sobote 14.02.09 byłam w wilczeńcu i jeździłam oczywiście na Monaco  .

Miałam jazde na 10 ale byłam o 9 bo wkońcu chciałam wyprubować moje prezenty urodzinowe(ochraniacze,czaprak)..No dostałam jeszcze:Kantarek na Haremka,wędzidło i nauszniki ale nauszniki już były na Monaco i sa za duże  Wędzidła nie chciało mi się przepinać...no a kantarek na pony więc...hehe...Wi.ęc jeździłam sobie w pięknym śnieżnym śniegu xD i dużo galopowałam bo było zimno......  I ścigałam się z Malwiną....haha

Potem Malwina jeździła Na Argosie to założyłam jej płaszcz<który nawet na nią jes za duzy>   więc miałam prawie do kostekxD...No i służyłam za fotografa i zrobiłam ok.300 zdjęć Malwinie,Julce,Ninie i drugiej Julce na treningu...niestety ich nie dostałam bo nie chcą się przesłać ale mam  pare swojich...<tylko się nie śmiać z kurtki różowej...,czpeczki i butów ...poprostu mi w tym cieplej  >

  

Muuua ja i Monaco

  

Kłus o prędkości stępa... no, ćwiczebny xD

  

z ogonkiem...przeplatanka ??