O czym chcesz poczytać na blogach?

Argon

Już po WIELKIM WYŚCIGU ale co przyniecie przyszłość? - Onet.pl Blog

-Argon spokojnie ja chce tam tylko na chwile zajrzeć.- powiedziałam głaszcząc kota.

-Dobrze ale pięć minut nie więcej.

Cały nasz plan polegał na tym aby wejść tam i rozejrzeć się jak najszybciej. Chciałam po prostu znowu poczuć się jak dawniej. Ta cała bestia kilka razy w ciągu dnia znikała na pewien czas po czym pojawiała się i błądziła między pomieszczeniami modułu. Argon opowiedział mi o niej kilka ważnych rzeczy. Jeśli nie zdążymy z stamtąd wyjść w odpowiedniej chwili kiedy bestia wróci będzie z nami bardzo źle. Ale co to dla mnie czy to raz igrałam ze śmiercią? Szybko wszystko obejrzę i wrócę nim ktokolwiek zorientuje się że mnie nie ma. Argon latał naokoło modułu Ziemi a ja w tym czasie obserwowałam czy nikt nie obserwuje nas.

-Znikła! Szybko mamy niewiele czasu.- Powiedział Argon lądując obok mnie.

konisiefajowe.blog

Ze trening bedzie w piatek a tu zonk i pogmatwanyn sposobom trening byl dzis.
Mialy byc skoki, wiec ja skoro nastawialam sie na ujezdzenie postanowilam pojezdzic wczesniej zanim bedzie młyn... Pomalutku, powolutku pojezdzilam, konia na myjke, a tu przyjezdza Pan Józef Zagor z zoną. Wszyscy gotowi zaraz byli i wyszli na ujezdzalnie a Holdzinka poszla do boksu, nasmarowalam nozki i poszlam ogladac.
A tu zonk, i okazuje sie ze skoki będą jutro a dzis ma byc ujezdzenie na ktore tyle czekalam:(
Wiec sama nie wiem co robic.... Na ujezdzalni Miss, Plum, Alois w jednej grupie (u Pana Zagora) i Cepra z Argonem u jego żony.
Wiec postanowilam nie tracic takiej okazji i kuń zostal ponownie osiodłany:) Wyjechalam na ujezdzalnie a Pan Józef mówi ze kasztanka idzie do grupy z Argonem i Ceprą.
Postępowalam chwilę, zacząl sie klus i Pani Zagorowa pyta: CZY JAK KONIK POBIEGA TO SIE TROCHE USPOKOI? a ja na to ZE NIE RACZEJ:)
Poklusowalam chwilę i niestety powiedziano mi zebym przyszla jak skonczą z lonżą:D
Wcale nie ubodło mnie to a wręcz przeciwnie czulam ze moze to i lepiej i indywidualnie i tak więcej skorzystam.
Tak więc jezdzilam na lonzy i bez niej klusikiem, pilnowalam.

Ygdrasil: Dziedzictwo Rafgara - Onet.pl Blog

Dodała ściskając przyjaciółkę na powitanie.
- Ciebie również. – odparła Aylen. – Ale właściwie, o co chodzi? Królowa nie posyłałaby po mnie gdyby to nie było coś ważnego.
Elodie westchnęła.
- Od razu do rzeczy? – mruknęła z przekąsem siadając na łóżku. – No dobrze. Królowa wpadła na jakiś, podobno genialny, pomysł. Nie chciała powiedzieć za dużo, wiem jedynie, że mam wrócić z tobą i to najszybciej jak się da. Podobno szykuje się jakaś kolejna Wielka Wyprawa. – powiedziała podkreślając z ironią ostatnie dwa słowa. – Tak mówił Argon i inni.
- Widziałaś się z Argonem? – zapytała Aylen z nagłym zapałem.
- Tylko przez moment. To on przekazał mi rozkazy królowej. – powiedziała.
- Mhm… - mruknęła. – No dobrze. W takim razie powinnyśmy ruszyć jak najszybciej. Nie chcę by Alva długo na mnie czekała, a i tak miałam zamiar ruszyć dzisiaj do stolicy. Ale ty pewnie jesteś zmęczona? – zapytała z nutą troski w głosie.
- Nie, nie, wiesz, że lubię konne wyprawy. – uśmiechnęła się. – A twoja mama już zdążyła mnie nakarmić.
- No tak, typowe. – zaśmiała się.

Moje linki- czyli blogi, które odwiedzam - Onet.pl Blog

Czego nie widzimy"
Tu mnie znajdziesz:
Diamentowe Oceny (Nealís)
Silianthea
Pamiętniki:
blog Ika20
Blogi z opowiadaniami:
Harry Potter i Nieśmiertelni Sprzymierzeńcy
Lily-evans-and-her-world
Argon - księżniczka elfów
Historia Spadkobiercy
lily evans james potter

Nie Mów Nikomu

Chłodną i niezamieszkaną. Gazy cieplarniane zatrzymują ciepło w troposferze ziemskiej.

4. W czasie po II Wojnie Światowej, kiedy przemysł się rozwijał, CO2 nasilał się, a mimo tego Ziemia oziębiała się i zaczęły się obawy dotyczące nadchodzącej Epoki Lodowcowej.

5. CO2 to tylko niewielka część ziemskiej atmosfery. Zmiany zachodzące na poziomie CO2 w atmosferze mierzone są w dziesiętnych częściach na milion. CO2 z wszystkich gazów atmosferycznych – tlenu, azotu, argonu i innych stanowi 0,054%. A to niesamowicie mała część. Gazy cieplarniane tworzą małą część atmosfery. 95% stanowi para wodna, która jest najważniejszym gazem cieplarnianym.

6. Spójrzcie na niebo,spójrzcie na tę potężną rzecz- słońce. Nawet ludzie w liczbie 6,5 miliarda są drobnym szczegółem w porównaniu ze słońcem. W późnych latach 80-tych, fizyk słońca,Piers Corbin spróbował całkowicie nowego sposobu przewidywania pogody.
Nowa technika Corbina przedstawiała znacznie dokładniejsze rezultaty niż Instytut.

Proszek_Na_Muchy

Naważam go, powoduję wrzody żoądka lub daje szanse na otworzenie japki. Przede wszytski zadaję pytania, gadam, bo pisanie przynosi błędy, niepotzrebne, ortograficzne. A jak sie gada to są tylko językowe więc już mniej tych błędów i polonista się nie wścieka. Więc może przejdę do meriutum dzisiejszego wynurzenia, pierwszego w tym zacnym Blogu, Bloguniu, Bloczku, Blońku itd. i tak do zaje..... .A wiec.... Co się dzieje gdy człowiek robi wdech? Czy przez to puszcza sie także bąki czy tylko przez napoje gazowane? Jak świadomość wdechu nam się jawi, bo przecież nie widzę cząsteczek telnu, argonu i innych niespodzianek powietrza, które możliwe, że też sam wyprodukowałem. Wdech jest dawaniem sobie szansy, że sie pożyje jeszcze przez chwilę. Czy to musi mieć taki skrajny cel, przecież przez krew roznosi się tlen do komórek więc oddech jest sprawą życia i śmierci. Jak tu nie mówić w ten sposób o sprawie tak niepodważalnie istnitnej, jak tu nie krzyczeć, nie wydzierać się w uszy współbraciom...Oddychajcie, róbcie wdechy...od dechy do dechy... !Pompka, sprężarka, gombka, wędzarka, wdychacz, wiatrołap, pochłaniacz,wibrafon, dyszka, purchawka, tłok, dętka, balonik, smoczek,.

Wszyscy w domu zdrowi?

Stanie obiecać, choć bardzo bym chciała. Nie potrafię. Widzę fałsz nawet w lustrze. Nie ja-nie ja. Ja, ja, ja, ja. Egoizm wyższych lotów.
Przesunęła mi się dusza o kilka stopni i trzy ćwierci.
{Brak celu to też cel}

0

I'm not gonna teach your boyfriend how to dance with you.

Superpropieśń.

Moim nowym sensem życia są truskawki.
Jak ja za nimi tęskniłam! Przecież są cudowne. Czerwoniutkie, a ich miąsz wbija się pod paznokcie. Ich sok płynący po moich palcach to wręcz fetysz. Jak można bez nich żyć?

Są jeszcze moje włosy, które są krótsze i cudownie się je przeczesuje palcami. Nawet, jeśli długość odbiły sobie szerokością. Są rewelacyjnie, rly. Czuję się w nich jak Dianna Argon.

Lubię też tańczyć w samej bieliźnie do Lykke Li, to jest takie proste. Brakuje jeszcze chłodnego, letniego deszczu i szaleńczego chichotu, ale to przecież zagłuszyłoby dźwięki.

1