O czym chcesz poczytać na blogach?

Arboretum

O Podlasiu ... ale nie tylko. Moje wycieczki nie tylko po Podlasiu

A to informacja o szlaku pieszym zachaczającym o Kopną Górę i arboretum.

I troszkę dla edukcji społeczeństwa i informacji dlaczego nasze lasy trzeba chronić.

I mama nadleśnictwa Supraśl.

I troszkę inne mapy.

Dobrze że takie tablice są, zawsze można znaleźć miejsca gdzie pojechać, co zobaczyć.

A ja trafić do Kopnej Góry i do Arboretum.

Mamy sezon...

    Margines tej strony jest prawie całkiem polityczny i nie wiem, jak go wyłączyć)

    Szczegóły wpisu

    Komentarze:
    (0)
    Tagi:
    brak
    Autor(ka):
    franek31
    Czas publikacji:
    wtorek, 26 października 2010 12:43

    Opcje

    • Przejdź do wpisu „Żurawie dawno odleciały”
    • Dodaj komentarz do wpisu „Żurawie dawno odleciały”
  • poniedziałek, 11 października 2010
    • Złota jesień szybko mija...

      Złote jesienne kolory właściwie jeszcze się dobrze nie rozwinęły. Za miastem, na łąkach i w zagajnikach ciągle jest pełno zieleni. W arboretum w Rogowie, gdzie byliśmy na wycieczce w ostatnią sobotę - dopiero niektóre ze.

  • blog poprostu o wszystkim :D - Onet.pl Blog

    Nie piszecie komów ? Nic !!!! Aż tak nudne te notki robię ?

    dZIŚ NOTKA O WYCIECZKACH NO I OWSZYSTKIM CO SIĘ DZIAŁO

    No to z bieżących spraw to tak :

    1. Na dzien dziecka czyli 31 maja- 1 czerwca byłam z moją   klasą na wyciece było nprawdę fajnie . Mieliśmy spać pod namiotami ale oczywiscie rodzice jak zwykle ze nie i nocowaliśmy  w jakimś tam osrodku. Szczerze to nieprzepadam za wycieczkami dwudniowymi wola bym chociaż 3 ale ta też była fajna . Chodzilismy duzo na  skałki . Wycieczka była ogólnie udana :)

     2. We wtorek miała wycieczkę do arboretum w rogowie było naprawde fajnie. Mielismy lekcje o owadach . Łapaliśmy w specjalne siatki robale i póżniej je oglądaliśmy a na koniec wypuszczalismy. Potem były juz zajecia w arboretum na koniec dam kilka zdjeć kwiatkow :)

     

    3. W szkole mam dużo nauki bo porprwaianie ocen itp. A więc dla tego w maju nie było żadnej notki i bardzo za to przepraszam . Chociaz pewnie sie nawet nikt nie zorientował bo nie czytacie moich notek :(

     

    4. Mysle trochę o zmianie wyglądu bloga (kolorystyka bedzie podobna) bo to troszke takie dzicinne. Tylko ze nie wiem co zrobić bo ten nagłówek to świetnie mnie odwzorowuje gdyż lubie : yorki i misie tatty teddy no.

    Godzenie się z upływającym czasem - bloog.pl

    W łóżku siedzieć i się obijać.  Łykam wapno, płuczę gardło, ssę (czy to jest poprawna forma 1os.l.poj od "ssać"?) tabletki od bólu gardła, piję rumianek z tymiankiem i lipę z miodem i czekam, aż mi minie.Całe szczęście przestało padać i ociepla się, bo juzż całkiem listopadowo zrobiło sie w tym początku lipca. Odezwę się znów, jak będę w pełnej formie. Ahoj!



    Podziel się:

    komentarze (20) | dodaj komentarz

    Blisko Poznania

    środa, 29 czerwca 2011 23:32

    Jestem fanką mojej "małej ojczyzny" Wielkopolski. Gościom z dalszych stron pokazuję piękne podpoznańskie atrakcje turystyczne. Właśnie przez dwa dni jeździliśmy z rodzinką i patrzyłam na znane mi od dziecka obiekty świeżym okiem i przez obiektyw aparatu fotograficznego. Dla Was parę "reklamówek":

    To Zamek w Kórniku. na pierwszym planie pięknie kwitnący perukowiec podolski (zdjęcie z Arboretum kórnickiego, którego poczatki sięgają połowy XIXw.)

    Życie moje - Onet.pl Blog

    Osa mnie nawet ukłuła. Bolało mnie strasznie, rączka mi spuchła i zrobiła się czerwona, ale byłem dzielny i wogóle nie płakałem. To była pierwsza wycieczka, na której dowiedziałem się co to są osy i jak bardzo ich nie lubię.
    Druga wycieczka była znacznie ciekawsza. Pojechaliśmy do Kopnej Góry i Lipowego mostu. Właściwie to pojechaliśmy do Lipowego Mostu i Kopnej Góry. W tym Moście wcale nie ma mostów, ale jest pole golfowe, staw i żuraw. Najfajniejsza to była trawa po której mogłem biegać. Wyhasałem się rewelacyjnie. Była tam też dziewczynka, o imieniu Iza, która mi bardzo ładnie tańczyła. Chyba się zakochałem...
    Kopna Góra to też wcale nie była górą. Jest tam arboretum czyli taki las gdzie ktoś posadził wszystkie drzewka, które zna. Poznałem też tam drugiego wstrętnego owada - komara. Ale mamusia zrobiła plaś i już się nie znaliśmy. Spacerowaliśmy po tym arboretum bardzo długo. Zjadłem tam nawet podwieczorek i pospacerowałem troszkę sa. Tak, sam. Ani mamusia ani tatuś mnie nie trzymali. Spacerowałem SAM.
    A oto super zdjęcia, których mam baaardzo dużo ....

     
     

     

     

     

     

     
     


    Omarek (07:15)