O czym chcesz poczytać na blogach?

Aperitif

Creature... - bloog.pl

Mi, kurwa, przerywać, bo będzie ostro! (Kubuś)
- No tak kurde lepiej, a ty pipo przy kasie dawaj de madafaken mioduwe i wyłącz dis szyt! (Qbuś)
- Ok, Ok masz, należy sie 3 zł (pipa)
- Może być zamiast 3 zybli lacz w ryj? (Qba)
- Dobra, dobra mata mioda za gratisa. (pipa)
Po udanym rozboju w „Siurawie” Qbuś poszedł do Prosiaczka.
- Siema Prosidło, stary obszczymurze (qba)
- Siema menelu jeden. (Pro-siak)
- Mam mioda chceta wypić ze mną? (Qba)
- No spox (Pro...)
I tak Kubuś razem z Pro-siaczkiem wtrąbili całe 5 litrów miodu pitnego (nowego wytworu firmy produkującej Heracles - Classic Płońsk Aperitif).
- Te Qbuś qrde zara puszczę pawiora - zawieśniaczył Pro-siak.
- Eee, ja tam się już uodporniłem. (Qba)
- Ta, ale ja na śniadanko wpierdoliłem se do nosa trochę kleju. (Pro..)
- A wiesz co, mam ochotę zajebać tej pipie krzysiowi, a ty? (Pro...)
- Dobry pomysł, idziemy po Tygrycha? (Qba od teraz Q)
- Nie, bo Tygrycho poszedł do fabryki butaprenu. (Pro... teraz P)
- A Kłapouchy? (Q)
- Tyż ni, on ma trzydniowego kaca po wczorajszym. (P)
- A wiesz już gdzie jest Królik? (Q)
- Słyszałem, że sellnął chatę za yabola. (P)
- Wiedziałem, że kiedyś dokona męskiej decyzji, tyle że wqrwia mnie jego.

hejka - Onet.pl Blog

Wrażenie lekko zdenerwowanego.

- Ops, trzeba wiać... - rzekł Puchatekudając się po cichu w stronę drzwi.

- A, to ty, chodź tu, chodź no tu... -Królik szybko zauważył sprawcę wypadku. Puchatek biegiem rzucił się w stronędrzwi. Niestety Pan Sowa zatrzasnął je tak mocno, że Kubuś nie miał siły ichotworzyć. Odwrócił się na pięcie i krzyknął:

- Tygrysek, Kłapouchy, ProsiaczekTrzymać skurwiela! - cała gromadka rzuciła się na przerażonego Królika. Pochwili Królik siedział związany w kącie.

- Panowie! Ten złoczyńca musiodpokutować za zniszczenie tak cudownego napoju jakim jest HERACLES ClassicPłońsk Aperitif. Mam pewien plan. Tygrysku masz przy sobie kartoniki z LSD? -rozpoczął dyskusję.

Kandydat potencjalny na występ teatralny....

Ścina mi wnętrzności.

Panie i panowie, rzygam pustką
hipokryzją.
Nie rzygam smutkiem, a szkoda.
Wciąż jest we mnie nadzieja,
jako że jeże nie są wcale tak bezduszne
jak wskazuje na to ich ciało.
Masochistyczne pragnienie odwrócenia tych kolców
do góry nogami
jest nadal we mnie.
Niech wbijają we mnie wszyscy.

Uciekam bo tak naprawdę już nic nie rozumiem


Od wyboru do koloru w tym stadzie, ale ja nie chcę.
Amnezja też mi nie grozi
choć znając moją nieporadność
w końcu walnę gdzieś głową tak
że zapomnę o jeżach.











Krwawy aperitif.


17 marca 2012, 20:16
Komentuj (12)



Wciąż lecę szybko przed siebie
i wciąż jest mi nijak.
Wciąż szukam czegoś czego mogę się złapać,
stabilnego.
Wiedząc, że już mnie nie puści.
Czy ja nie puszczę
oślepiona tym blaskiem bijącym
mocniej, zbyt mocno.
Za szybko lecę może,
a może już dawno tylko śni mi się.

A może jestem już blisko celu
lub się poddaję.
Może czasem czuję na sobie dreszcz
przyjemny
I zaczynam się dusić.

Wciąż nie potrafię rozgryźć czego tak naprawdę chcę,
i czy w ogóle.
I czy ma to sens
i.

codziennik-niecodziennik - Onet.pl Blog

Zagadka literacka II

Prawo do zadania zagadki przypadło mi niespodziewanie i chyba niezbyt zasłużenie, ale skoro już mogę, to... Zagadkę wybrała moja Córka (i to niech będzie podpowiedź), ale książkę, ż której pochodzi cytat uwielbiamy obie. Bohater daje wiele radości ;)

... A przecież Iza dobrze sobie radzi. Zaraz się przekonacie... Iza, zadeklamuj nam wierszyk, którego się nauczyłaś.

- Nie - powiedziała Izabela.

- Nic na siłę - powiedział pan Bignot.

- A jak zadeklamuję wierszyk, to dostanę aperitif? - spytała Izabela.

- Dobrze, ale tylko troszeczkę - powiedziała pani Bignot.

Więc Izabela założyła ręce do tyłu i powiedziała:

- Kruk i lis La Fontaine'a.

A potem ją zamurowało. pani Bignot powiedziała:

- Kruk...

- Kruk - powtórzyła Izabela.

- Miał w pysku... - powiedziała pani Bignot.

- Miał w pysku powtórzyła Izabela.

 

Pozdrawiam ciepło ;)

 

beatryks (17:39)