O czym chcesz poczytać na blogach?

Annihilator

malinowemarzenie blog

Nie pisał tak długo i zapewniał, że myśli o mnie... Napisał mi `piękną` historyjkę o jego miłości do pewnej dziewczyny, a kiedy ona go rzuciła, popadł w narkomanię. Ogromnie mnie to zdziwiło... Nigdy wcześniej o tym nie wspominał. Dlaczego tak nagle!? Nie wiem czy mogę mu wierzyć... Z jednej strony tłumaczyło by to, czemu tak długo się nie odzywał, ale z drugiej strony, czemu nie powiedział mi o tym wcześniej!? Przecież z tego co pisał wynikało, że tkwi w nałogu już pare dobrych lat... Zresztą, czy ćpun byłby w stanie wejść na gg i pisać o swoim problemie, dziewczynie, której tak naprawde wcale się nie zna? M. i K. mówią, że on kłamie i sprzedaje mi gówno warte bajeczki... Może lepiej było by uwierzyć w tą wersję?

Annihilator - `Sounds good to me `



skomentuj (0)




2010-03-06 19:57:56 >> Stalbilizacja.

Jest dobrze. Chociaż mogło by być lepiej ;) Cóż, jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim dogodził! Dzisiejszy dzień był nardzo sympatyczny. Po dodatkowych lekcjach poszłam na `sushi party` do moich znajomych. Oli i jej chłopaka, Kamila. Było tam jeszcze kilka osób, oczywiście bardzo szybko się poznaliśmy. Stwierdzam, iż SUSHI to najgorsza potrawa jaką kiedy kolwiek jadłam! Nie obrażając organizatora imprezy i innych wielbicieli sushi ;) Paliliśmy fajkę wodną i ogólnie było chilloutowo!.

Tfurczość - blog

Wczoraj po krótkich poszukiwaniach sklepik z przyprawami na wagę. Na razie uzupełniłem tylko 3 - wśród nich wspomnianą kurkumę - ale jak tylko dorwę w swoje łapki odpowiedni zasób pojemniczków, na pewno będzie więcej.

  Rozpoczęciu nauki matematyki finansowej nie sprzyja Blade: Trinity, film równie 'ambitny' jak pozostałe części, i niemniej równie przyjemny (czysto subiektywnie: dla mnie) w oglądaniu. Czubek ze mnie jeśli chodzi o choreografię scen walki, których w tym cyklu nie brakuje. Tym bardziej, że niektóre zagrywki są aż do bólu znajome. No cóż, może za parę minut się skończy i będzie można przystąpić dalej.


I need to socialize.


Now playing: Annihilator - Catch the Wind. Bez tekstu, bo instrumentalnie.


GOD(like) E-motion experienced by tfurczy at 09:27:06 of 2005-01-29
skomentuj (2)

Pęknięta tafla szkła

  I znowu umysł ogarnięty został niepokojem, tym razem silniej niż zawsze płynącym ze środka. Pojawił się syndrom niespełnionego oczekiwania wobec samego siebie, dystansu od punktu, w którym jestem teraz do punktu, w którym chciałbym być. Strasznie zimno, strasznie chłodno, strasznie smutno.


GOD(like) E-motion experienced by tfurczy at 12:32:49 of 2005-01-30
skomentuj (2)

Oddech

  Pierwszy raz od.

Night Walker

Gdyż większości nie pamiętałem.
I pomyśleć, że założyłem tego bloga już ponad dwa lata temu. Aż się łezka w oku kręci. Jak ten czas szybko leci. Przypomniało mi się jak to kiedyś się zachowywałem i z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że teoretycznie takie zachowania były nie potrzebne. Ale tylko teoretycznie. Wiadomo, że człowiek uczy się na własnych błędach. Nie wiadomo jakim bym był teraz człowiekiem gdybym nie przeszedł przez tamten melanholijny okres.
Nie zmienia to jednak faktu, że trochę zmarnowałem czasu i nerwów na takie podejście do życia. Cóż, tak to czasem bywa :-P

Mała zmiana tematu.
Od kilku dni jestem poprostu zakochany w jednej piosence. A mianowicie w "Phoenix Rising" - Annihilator'a. Potrafię wsłuchiwać się w nią godzinami. Wiem, że jest to pewne spaczenie umysłowe, ale ona mi się tak bardzo podoba, że muszę ją chociaż raz usłyszeć w głośnikach gdy jestem w domu :-)
Trochę mi odbiło, ale co tam :-P Może nie jest ona czymś bardzo wybitnym i nie wszystkim musi się spodobać, ale ma coś w sobie,co działa na mnie w taki sposób, że nie potrafię tego nawet opisać. Dawno już nie byłem pod wpyłem czegoś co by tak na mnie wpływało. Co śmieszne mam ten utwór już od dłuższego czasu, ale jakoś dopiero teraz do mnie dotarł :-P

Oyasumi nasai i dewa matta.


by Iron Wolf

| 2005-09-14.

king-for-a-day blog

TEGO OSTATNIO SŁUCHAM

1. "Deadwing" - PORCUPINE TREE - moja mowa będzie krótka - bardzo mi się ta płyta podoba. Spotkałem się z różnymi opiniami na temat tej płyty. Przeważał zarzut - że jest za ciężka. Owszem jest ciężka, ale nie traktowałbym tego jak zarzut. Płyta jest inna niż pozostałe.Na szczęście wokalizy pana Wilsona są nadal bardzo wyraźne, kompozycje ciekawe i pomimo ciężkości melodyjne. Tym razem nie wyróżnię żadnego kawałka, bo wszystkie mi się podobają. Nie rozumiem jedynie po co umieszczono bonus "Shemovedon". osobiście wolę wersję z "Lightbulb Sun".
Dzięki Tricky, że dostarczyeś mi tyle radości ofiarując mi tę płytę.

2. "Never Neverland" - ANNIHILATOR - po latach nadal kapitalnie słucha się tej płyty. Wspaniały, soczysty, szlachetny thrash!!! Płyta nic się nie zestarzała. Jeff Waters (gitarzysta) to prawdziwy fachman. Wosk... tj. chciałem powiedzieć miód dla ucha.

3."Moving Pictures" - RUSH - jedna z najlepszych płyt tej klasycznej kapeli. Z 7-iu rozbudowanych kompozycji jedynie "Red Barchetta" trochę mnie nudzi. Reszta to pierwsza klasa.

king-for-a-day 2005-05-23 14:17:23
skomentuj (4)


2-GI DŁU-GI MAJOWY WEEKEND

W perspektywie kolejny dłuuższy majowy weekend. Jeszcze nie wiem, czy nie będę musiał iść w piątek do roboty. Mam nadzieję, że uda mi się ruszyć dalej z lekturą "Kodu Leonarda Da.