O czym chcesz poczytać na blogach?

Ankh

A więc nic nie zyskałam na oswojeniu?

Pod wpływem artykułu z poprzedniego numeru.
Z tamtąd ankh dowiedziała się również, iż dostała nagrodę za brawurę, jaką się wykazała. Na wątpliwość, w jaki sposób ową nagrodę otrzyma, skoro redakcja dysponuje tylko ankhwym adresem mailowym wyrażoną ku MPM-owi ten za stoickim spokojem odparł: "Prześlą  Ci w załączniku"

Ps. Ankh staje się sławna - normalnie nie pogadasz ;)

Pps. Ma ktoś ochotę wybrać się z autorką na któryś z kursów? Link znajdziesz TU

skomentuj (2)




2005-02-05 14:57:01 >> Ankh znów w pracy...

... czyli czasu coraz mniej.

Ostatnio brakuje mi go bardziej i bardziej. Ewidentnie kradzione godziny by choć na chwilę sie spotkać, zjeść razem obiad (chocby w knajpie) przyprawiają o wyrzuty sumienia, że zawalami inne obowiązki. Coraz mniej zdjęć, choć marzyłam o Zamku Ujazdowskim w śniegu. Coraz mniej z życia. Więcej, prędziej, więcej, prędziej.

Może i dlatego ankh zapisała się na zajęcia z flamenco, jogi, tai chi i... egipskiego tańa brzucha w ramach niżej podanego linku. Będzie ankh miała weekend dla.

Anioły nie są nieomylne...

Woli otworzyła usta i w gwałtownym wydechu wypuściła z siebie tchnienie.

- Mefisto...

W tym momencie poczuła, że skrzydła już jej nie ciążą, zniknęły gdzieś sople lodu, które dręczyły ją od dawna. Równocześnie dwie dłonie delikatnie dotykały jej ramion, powodując rozkoszne poczucie powracającego ciepła. Lust otworzyła oczy i ujrzała dwa błyszczące punkciki tuż przed swoją twarzą, które tak dobrze znała. Dwa Diamenty Mefistofelesa.

- Jak.. jak się tutaj dostałeś w materialnej postaci...?!

- Ah, to nic takiego. Ankh mnie tutaj przyprowadziła- w jego głosie dał się wyczuć uśmieszek, tak jakby nie obchodziło go to, że właśnie mówi o zabójstwie swej faworyty. Objął Lust i przytulił do siebie, ostatecznie odpędzając od jej ciała chłód.- Chodź, wracajmy już z powrotem.

- Nie tak prędko, mój panie- pojaśniało, a tuż obok nich pojawiła się Envy. Wcale nie wydawała się zdziwiona na widok Mefista, ale raczej opacznie zrozumiała całą sytuację, gdyż w jej oczach tlił się błysk wściekłości i desperacji. Co prawda niewiele mogła, gdyż również była.

depths of frenzy

(dzięki temu zabiegowi na krawędziach przedmiotu powstaną niepokojące błyski). Następnie czekamy na pełnię (jeśli byliśmy aż tak niezamhrrrocznieni, by wykonać krzyż bez jej patronatu) i podążamy w kierunku uprzednio upatrzonego pomieszczenia. W celu jego wyszykowania nabywamy uprzednio odpowiednio khrrrwisto czehrrrwoną farbę i gruby pędzel. Kiedy cała niedomhrrroczniona i nie znająca się na prawdziwym cierpieniu rodzinka pójdzie spać, udajemy się do pokoju zalewanego promieniami księżyca, odsuwamy wszelkie sprzęty spod ścian i na każdej z nich malujemy wielki Ankh (kończąc nasza działalnośc artystyczną na ścianie północnej, jako najbardziej mhrrrocznej). Następnie malujemy krzyż na oknie, tylko tak, aby światło księżyca o północy świeciło dokładnie przez pętlę. Gdy wykonaliśmy już te czynności modlimy się do dowolnego boga, który wyda nam się odpowiednio zamhrrroczniony do naszych niecnych zamiarów. Gdy mamy pewność, że bóg spojrzał cierpiącym i zapłakanym okiem na nasze czyny,zwijamy dywan, bądź zrywamy wykładzinę i wyrysowywujemy Ankh na podłodze, po czym siadamy w pętli w pozycji kwiatu lotosu,.

Vampire Dante - Onet.pl Blog

Ktoś wszedł do ogromnego pomieszczenia, gdzie było pełno wody i ten Ankh. Ubrany był w czarne, wysokie do kolan buty, czarny płaszcz, czarny kapelusz... ogólnie wszystko czarne. Zatrzymał się kilka metrów przez pseudo- krzyżem i popatrzył na mnie.

 

- No co... Wydostac by się chciało, co?.. - Spytał z lekkim rozbawieniem.

 

- Kim jesteś? - Spytałem

 

- Amideus Heon, Łowca Wampirów. - Odpowiedział poważnie.

 

- I sądzisz że się nie wydostanę z tego gówna?

 

- Owszem, ten Ankh blokuje wampirze moce, więc nie uciekniesz... - zaśmiał się, lecz mi wcale nie było do śmiechu. - Za kilka minut ten krzyż zejdzie pod wodę na wiecznośc. Mam nadzieję że umiesz pływac. - zaśmiał się ponownie i wyszedł. Zaś Ankh zaczął powoli się zniżac ku wodzie. I po chwili cały był pod wodą kilkanaście metrów mniej.... Jako że wampiry nie potrzebują powietrza, to by była dłuuuga tortura. Zacząłem rozmyślac...

 

 "Skoro nie mogę wykorzystac wampirzych zdolności to...." Nagle mnie olśniło, zacząłem się wyrywac, krew.

ziana01 blog

Wciśnięta miedzy 3 olbrzymiemonolity granitu, z ktorego zbudowana jest cala wyspa. Tuz obok budynku znajdowalo sie naturalne zaglebienie w skale, ktore podczas pory wylewu, gdy poziom Nilu podnosil sie, powoli napelnialo sie wodą. Zanim jednak mozna bylo zobaczyc wezbrane wody Nilu, dawal sie slyszec szumwody, oznajmiajacy boska obecnosc Satet- pani Elefantyny... Kolejni władcy w dowod czci bogini rozbudowywali swiatynie. Budowle tą pobudowaną przez Hatszepsut do dzis mozna podziwiac na wyspie. W Świątyni Satet posługę pełnili kapłani,a od VI dynastii kapłanki...

ankh imn ra
ankh inp
ankh wsir
ankh skhmt
2006-03-20 18:27:26 skomentuj (0)


ironia losu...
no cuz...
moge powiedziec... wzasadzie to nic ale wiem jedno... miłosc (zauroczenia) koncza sie zle... koncza sie!!!
wiem tez ze wrog nawet po smierci nie staje sie mily...
nie ma ludzi takich ktorzy pomagaja i nie maja w tym wlasnego interesu... kazdy dba o swoja dupe
szymon uwaza ze to nie prawda... moze???
no ale cuz... zegnam
2006-03-28 18:43:27 skomentuj (1)

Hogwart 1976 - Onet.pl Blog

Mieszkańcy Hogsmeade
brak
Pozostali
brak

Copyright 1996-2012 Grupa Onet.pl SA (system)