O czym chcesz poczytać na blogach?

Andrew garfield

...materia jest tylko zmagazynowaną energią, zapadnią podniebienia wszechświata... - bloog.pl

I taki zabawny akcent na koniec- zostałam zaproszona na piwo przez pewnego pana, z którym miałam zajęcia. Jako że kończymy przedmiot można sobie pozwolić…czy to randka? Nie, nie poszłam. Mam mężczyznę, dla którego jest moje ciało i dusza. Ale 28 letni doprawdy przystojny pan ratownik połechtał moje ego. Moje za małe cycki mu w tym nie przeszkadzały:D

I na koniec- chyba każda pani by uwierzyła w sibie gdyby Andrew WK tak śpiewał biegając po domu dla niej:

 

„Nienawidzę niedzieli. Ten poświęcony rosołkiem zaduch. Ludzie wyłażący na spacery ze swoją bezmyślnością. Usprawiedliwieni infantylnością bełkotu, podgrzanego rodzinnym ciepełkiem.” Pani Manuela Gretkowska ma rację. Też nie lubię niedziel. Garfield narzekał na poniedziałki, ale ja wybieram niedziele, jeśli jakiegokolwiek dnia tygodnia mam nie lubić.

Za oknem piękna pogoda, aż chce się biegać i.

marzenia małej czarownicy

Killers
Piłka nożna
Encyklopedia Piłki Nożnej
FC Barcelona
Fredrik Ljungberg
Poezja
Andrew Marvell
Edward Stachura
Ta jest dla mnie czymś niesamowicie istotnym. Chociażby dlatego, że umożliwia ludziom nie mówiącym po polsku, a znającym angielski, zapoznanie się z twórczością mojego ukochanego Andrzeja Sapkowskiego. Co prawda, nie mam bladego pojęcia (jeszcze) jaka jest jakość tłumaczeń, ale chwała niech będzie temu, który wpadł na pomysł stowrzenia takiej strony :) 
09 grudnia 2008
...tell me why... I don't like Mondays...

...zasadniczo jestem jak Garfield... kocham spać, nic-nie-robić i NIENAWIDZĘ PONIEDZIAŁKÓW...

...w ogóle ten tydzień, zaczynając od piątku wieczorem, jest jakiś parszywy... najpierw zepsuł mi się.

A world to discover…

Talking about digging the entire social experience of college and putting it online.”
www.facebook.com

reżyser David Fincher, Jesse Eisenburg jako Mark Zuckerburg, Andrew Garfield jako Eduardo Saverin, Justin Timberlake jako Sean Parker.

Polecam!

it's grey in here

Na razie boli i nie mogę nosić mojej ulubionej czapki z daszkiem, a jutrzejsze założenie toczka (taka czapka jeździecka) czarno widzę. [EDIT: Ania zareagowała tak jak przypuszczałam... "Aaaaa...Zdziwiasz..."]

A co do Dnia Matki to jakoś poszło…Kartka z Garfield’em, ulubione czekoladki i ‘Wszystkiego naj, naj, naj…’ załatwiły sprawę.


W tle:
Andrew Lloyd Webber 'Cats' - musical






Link 27.05.2006 :: 23:26 Komentarzy: (4)
‘Barso kcialbym pszytuliś kaszdeho i kaszdom z waz’

Spadłam. Pierwszy raz w życiu, tak naprawdę spadłam.