O czym chcesz poczytać na blogach?

Anastazja

Historia dwóch serc - Onet.pl Blog

-Co tu się dzieje..?- trochę zdezorientowany.

-Jestem duchem. Tak naprawdę ten las nazywa się Oblivion Wood. Dookoła nas jest wiele dusz, różnych osób, które plączą się z różnych przyczyn. Ja… z miłości do Ciebie chcę zostać tu, ale tylko tu mnie widzisz. I tylko ty mnie widzisz. Możesz do mnie mowić, ja do ciebie, ale inni będą się na Ciebie patrzeć z ukosa. –przestrzegła.-chce, abyś zajął się tym dzieckiem, żeby moje poświęcenie nie było daremne…

- Dobrze-odparł chłopak.- Mogę Cię pocałować?- zapytał. Anastazja uśmiechnęła się miło.

-Tak.- delikatny pocałunek osłodził trochę życie. Nagle dziewczyna zaczęła błyszczeć.

-Przepraszam, będę tu od dziesiątej każdej pełni i pół-pełni. Aż do 3 nad ranem. –uśmiechnęła się i zniknęła zanim Jarek odparł cokolwiek. Uśmiechnął się.

-Będę czekać na Ciebie- wypowiedział te słowa i odszedł z uśmiechem natwarzy.
Anastazja..? (16:15)

Pamiętnik wampira - bloog.pl

4 marzec 1916 rok

czwartek, 14 października 2010 15:20
Mam dwie Anie przy sobie i jestem w moim ukochanym kraju... Tylko to sie liczy, nic po za tym. Jak do tego doszło? Pewnie jesteście wszyscy ciekawi. A więc opowiem wam tą historie po koleji. Nie będe skupiał się na szczegółach, bo nie o to tu chodzi. Wszystko zaczyna się i kończy na dniu 23 luty. To wtedy zginęła Anastazja, wróciła nad ranem do domu pełna złości. Była wściekła, chciała widzieć tylko mnie. Byłem już na to przygotowany, to miało się wydarzyć teraz i wiedziałem o tym. Zaczęła mnie rozbierać, potem ja ją. Po prostu byliśmy w cielesnym uniesieniu, na jej właśne życzenie. Miałem już przygotowany kołek wcześniej. Kiedy zanurzyłem się w niej, udawałem zadowolenie i podniecenie. Wziąłem kołek do ręki, tak żeby sie nie zorientowała i gwałtownie i szybko wbiłem jej w serce. Nie zdążyła zareagować, tak jak przypuszczałem, momentalnie przemieniła się w dość dużą kupe flaków i krwi, nie mogłem sobie w tym momencie pozwolić na chwile słabości. Wstałem i ubrałem.

Cogito ergo sum?! - powiedziała Anastazja, piłując paznokcie.

            - Och, nie! Znowu próbujesz mi wmówić coś, na co bym w normalnych warunkach nie przystał. – warknął. – Aby nie wzbudzić podejrzeń twojej służby i siostry, zaprosiła także twoje beznadziejne kuzynki. Nie będę przy tym spotkaniu obecny, przynajmniej nie w taki sposób, jaki byś chciała. 

            Anastazja ściągnęła brwi i założyła ręce na boki.

            - Nie, powiedz, że tego nie zrobiłeś! Przyjeżdżasz tutaj raz na kilka tygodni, a potem się okazuje, że będziesz tutaj zaledwie dwa dni..

            - Dwie doby. – poprawił automatycznie, strzepując wyimaginowane pyłki z ramienia. –.

wiezienie-dla-duszy - Onet.pl Blog

Od najmłodszych lat bała się burzy.To pierwsze wspomnienie.Zawsze płakałam- dodaje. Płakała, nie rozumiała co się wtedy dzieje.Te grzmoty i pioruny.Zawsze się trzęsła.Nawet teraz czasem dostaje gęsiej skórki. Które dziecko się wtedy nie boi- Anastazja zaczyna się tłumaczyć. Ale w tym czasie z reguły pocieszają je rodzice... Z reguły.Jej nie miał kto pocieszyć.Matka od kiedy pamiętam zawsze była oschła- dodaje. A ojciec...dla niego liczyła się wódka. Tylko w niewielu momentach, gdy był trzeźwy brał ją na kolana.( w tym momencie się uśmiecha).Wtedy nie wiedziała jaki ma w tym cel...Tu Anastazja zamilkła.Chwilę po tym wielka łza spływa jej po poliku. Pytam się czy dalej chce opowiadać. Odparła (choć z trudem) że tak. Zawsze w nocy światło miała zgaszone,choć bała się ciemności i samotności. Wiele razy mówiła o tym matce jednak ta zawsze obojętna odparła że tak trzeba.Z oszczędności. W takich chwilach wtulała się w swoją jedyną starą maskotkę i z trudem zasypiała.Zawsze marzła, bo w domu nigdy nie było komu napalić w piecu.Ojeciec zawsze wracał w nocy.Pijany. Nigdy nie dogadywał się z matką, zawsze robiła mu awantury. Pewnej nocy ojciec przyszedł do Anastazji (miała wtedy 10 lat).Dał jej buziaka w policzek, ale ten buziak był inny niż te.

~Droga ku miłości~ || Tokio Hotel - opowiadanie - Onet.pl Blog

Dalej -Nie uważasz, że jeśli jej się wydaję, że chodzi z Tomem
-Wydaje?- przerwał jej 
-Tak wydaję. Teraz to nie ważne. Powiedz mi tylko jedno czy to co mówiłeś wczoraj wieczorem to prawda?
-Prawda- przytaknął. -Dla mnie ważne. dlaczego jej się to tylko wydaje? - kontynuował
-Bo wczoraj rozmawiałam z Tomem i on powiedział, że powiedział tak tylko bym ja była zazdrosna chyba. Wiem jedynie ze skłamał, ale ona mu uwierzyła.
-Dupek-skomentował chłopak
-Wiem. Wracajmy już.

-Kurde co to jogging był? z 20 min was nie było- skomentowała Julka gdy weszli do restauracji.
-Ja tu dopiero drugą jajecznicę jem a wy już- dodał Bill
- Oj bo zgłodniałam- Anastazja usiała i wzięła kawałek bułki i posmarowała ja masłem
-Podobno byłaś najedzona- dociekała Julia, wiedziała bowiem że mają przed nią tajemnice. Rudowłosa nienawidziła nie być poinformowana o wszystkim osobiście i odraz.
-Julka skończ dobra- zbulwersował sie brunet -Zgłodniała to wróciliśmy jasne? Nie doszukuj się tu drugiego dna, bo takowe nie istnieje
-Dobra dobra spokojnie już nic nie mówię- obraziła się



-Julka no już nie obrażaj- Anastazja szła za kuzyna i błagalnym tonem próbowała ją rozbawić, ale ta ani drgnęła.
-Bo kuzynce nie powiesz a Olafowi..
-No powiem ci za chwilę
-Nie przerywaj mi wiesz jak tego nie znoszę –.