O czym chcesz poczytać na blogach?

Amulet

dwie jaźnie

Się wzajemnie doszkalać, aby nie zawieść ludzi w walce z istotami złych amuletów.
-Zaraz zaraz. Czym?!
-Przecież zabiłeś dwóch ostatnio
"Więc musi mu chodzić o tych dwóch typków, którzy mnie zaatakowali"
-Czemu mi wtedy nie pomogłeś?
-Nie mógł Ci nikt pomóc. To była Twoja walka.
Kompletnie nic z tego nie rozumiałem. Skoro Paweł też był Nosicielem to jego amulet musiał mieć istotę.
-Czym jest Twoja istota?
-Masz na myśli Solara? To jeden z najlepszych szermierzy na świecie - poczułem lekkie poruszenie swojego amuletu.
-Trening z Solarem to będzie ciekawe wyzwanie - odezwała się istota Jing-Jang
-Czemu Paweł zna imię swojej istoty a Ja nie?
-Hantai i zapamiętaj to sobie do końca życia - głos uległ zmianie znowu zdawał się być szaleńczy .
-Eee... zapamiętam
Paweł stał i się uśmiechał. Solar pyta się jak tam *Hantai
-Skąd znasz jego imię? - sens słów Pawła dotarł do mnie po minucie.
-To jak z tym treningiem
-Nie... a zresztą zgoda.
-To po lekcjach na boisku szkolnym.
Po 8 godzinach wyszedłem na boisko. Paweł już tam czekał, jak zwykle z wielkim.

Nie ma rzeczy niemożliwych, dla kogoś kto nie musi ich robić sam...

Powoli otworzyły się. Wszyscy uśmiechnęli się i ruszyli do środka. Powitał ich zapach siarki i masa gorącego powietrza. Gdy tylko drzwi się zamknęły do sali wpadł Voldemort i śmierciożercy.

Po drugiej stronie uczestnicy wyprawy zastanawiali się którędy iść. Ponieważ korytarz rozdwaja się na dwa korytarze, należały wybrać któryś z nich. Kierując się w prawo zaczęli iść pod górę coraz bardziej odczuwając wysoką temperaturę.

Draco stanął na końcu i gorączkowo myślał. Jeżeli mają wejść do środka muszą to zrobić szybko inaczej Octavia, Porter, albo Dumbledore zniszczą amulet, a wtedy złość Czarnego Pana może nie oszczędzić nikogo. Voldemort stanął przed drzwiami i zamknął oczy, dobrze wiedział jak je otworzyć, ale wymagało to skupienia. Wysoko nad oceanem stała dziewczyna o syrenich włosach trzymająca klucz. Jedną myślą, jednym zaklęciem, zabrał dziewczynie klucz i uciekł tak, jak najszybciej potrafił.
-Tak – powiedział otwierając oczy. Włożył rękę do otworu, a drzwi rozbłysły niebieskim światłem, szczęknęły zamki i wrota stały otwarte przed największym magiem w historii dziejów. Śmierciożercy uśmiechnęli się i nieśmiało wkroczyli na nieznajomy.

Evviva l` arte !!! - bloog.pl

Według wierzeń nordyckich runy podarował ludziom bóg Odyn.

Najstarsze znane zapisy runiczne pochodzą z ok. 200 r n.e.[1] Są one krótkie i trudne do przetłumaczenia. Do ok. 650 r. stosowano tzw. starszy Fuþark nazwany tak od pierwszych sześciu run: F – U – Þ – A – R – K → (zobacz rycinę obok), liczący 24 znaki. Później alfabet runiczny zaczął się różnicować: w Norwegii i Szkocji używano Fuþarku z 16 lub 18 runami, natomiast w Anglii rozwinął się alfabet zwany Fuþorc w różnych odmianach, z 24, 28 lub nawet 31 runami. Zmiana nazwy wiąże się ze zmianą czwartej litery runicznej. Runami zapisywano głównie języki germańskie, choć odnaleziono kilka zapisów w łacinie. Przestano ich używać około roku 1000, poza jedynie Skandynawią, gdzie przetrwały jeszcze kilka wieków. Ale i tam wyparł je wreszcie alfabet łaciński.



AMULETY OCHRONNE :

    Amulet miłości  

  Amulet mocy      

SuperCzarodziejki - Winx Club! - Onet.pl Blog

Przerywaj mi!!! Jestem na was zła! Wychodzę bo nie mam zamiaru tego słuchać!
FLORA: Świetnie:( Teraz nawet klub nam się rozpada...
MUSA: Może nie jest za późno. Znajdźmy Słowo Mocy i będzie to ostatnie, wtedy Mougrim, Aribeth i Stella nie będą wystarczająco silni. Ze Stelli zniknie czar zła i będzie wciąż w klubie Winx!
LAYLA: Masz racje! Pobiegnę po Bloom!
[ Bloom wysłuchała przyjaciółek i zgodziła się, ale tylko dlatego, że chciała uratować Magix ]
LAYLA: W takim razie nie traćmy czasu. Musimy odnaleźć Słowo.
BLOOM: Enchantix!
        
[ Magiczny amulet przeniósł dziewczyny do dziwnego miejsca i do jakiejś księżniczki ]
LAYLA: Kim jesteś?
KSIĘŻNICZKA: Nazywam się Amaryl, pilnuję tego cudownego miejsca! Jestem księżniczką tego ogrodu.. a wy czego tu szukacie?!
BLOOM: Poszukujemy Słowa Mocy.
AMARYL: Słowo Mocy... hmm... brzmi znajomo. Ah tak przypomniałam sobie! Ma wielką moc! Dobrze powiem wam gdzie ono się znajduje pod jednym warunkiem.
MUSA: My tu stawiamy warunki! Jest ono nam potrzebne jak najszybciej!
TECNA: Przepraszam za przyjaciółkę, poniosło ją. Słowo Mocy jest nam potrzebne faktycznie jak najszybciej. A więc warunkiem jest?