O czym chcesz poczytać na blogach?

Amsterdam hostel

kruchosilna - Onet.pl Blog

Na nia. Mist, a ja mialam nadzieje na Francje.. Oczwiscie ze wzgledu na ilosc rowerzystow i drog rowerowych! Ta, jakby w Szwajcarii bylo tak plasko, to tez bym czesciej na nich jezdzila, a co!  Dolecielismy dosc szybko, bo w godzine. Do Rotterdamu dojechalismy w kolejna. Hostel znalezlismy dosc szybko. Na szczescie z opisu drogi wzielismy opcje nr 1, co bylo najszybsze i gdzie przystanek byl najblizej. A i tak nie bylism pewni, czy to ten przystanek, dopiero gdy drzwi tramwaju sie otworzyly zobaczylismy 4 znajome twarze. Nie pytajcie, ja tez nie wiem skad oni.

  

Od srody mielismy auto, wiec zrobilismy mala rundke po Delft, Leiden, a poznym popoludniem zajechalismy do Kochanej na kolacje. Pozniej zabralismy ja na 3 dni z nami. Nastepnie zwiedzilismy Haarlem i Amsterdam. W Amstedamie nie omieszkalismy wejsc do Madame Toussaud. Bylo naprawde zabawnie, szczegolnie gdy w czesci z piratami, zamiast piratow byli zywi aktorzy i Kochana tak wystraszyli, ze ta z krzykiem z sali wybiegla i juz nie chciala tam wejsc…. Na pocieszenie dla niej poprzytulala.

Wędrując przez życie... - Onet.pl Blog

Tam sporo ludzi z Uniwersytetu, do kogos sie podlaczysz".

No to polecialam. Kolega polecial przedwczoraj dalej, do Singapuru. A ja mialam kontaktowac sie z innymi w celu zorganizowania jakiegos spotkania sylwestrowego. Niestety, wszystkie telefony odmowily posluszenstwa, kolega zmienil hostel na nie weim jaki i nie odebral wiadomosci, ktora mu zostawilam w tym pierwszym, a ja zostalam sama.

Po krotkiej wymianie zdan zdecydowalysmy z Amerykanka z mojego pokoju hostelowego (wlasnie poznana) pojsc razem na glowna impreze na Siam Squere. Jako ze odrobine sie zgubilaysmy,.

22-letnia studentka. Definiująca swoje życie jako wędrówkę. Dosłownie i w przenośni. Nie usiedzi w jednym miejscu zbyt długo wiedząc, że czekają na nią inne kraje. Ich odkrywanie nadaje sens jej życiu. Nie jest wyjątkowo odważna, chociaż wszyscy jej to wmawiają. Odżywa na wsi. I w Amsterdamie :) Najbardziej ceni sobie wolność i niezależność, możliwość swobodnego wyboru. Zaprasza Cię do wspólnej podróży...

(kontakt: diana.s@wp.pl)
Napisz do mnie

borntosleep - Onet.pl Blog

afer i intryg


16 kwietnia 2009
#330 wczasy
czyli do domu wszelkimi mozliwymi srodkami transportu, od roweru wodnego po tira. dodaj do tego couchsurfing, plecaczki, podejrzane hostele i przewodniki lonely planet i juz masz dwoch zupelnie prawdziwych travelersow .)  



 

  

   


    

najwspanialszy z wynalazkow holenderskiej kuchni i najcenniejsza z pamiatek z amsterdamu. podobno smakowalo jak sos carbonara knorra w panierce wlozony w bulke. podobno.

plantacja-cebuli blog

I ciekawszy. Spore stare miasto z zabytkami, pamiętającymi czasy rzymian, muzea, uniwersytet. Przyjemna dzielnica biurowa z dobra architekturą.  Gigantyczny dworzec ( 9 peronów!) do tego połączony z wielkim centrum handlowym.

No i Amsterdam. Sklepy, macdonaldy, hetero, homo, bi, whatever, dziwki, drugsy, rowery.

Kręciłem się głownie po centrum, bo byłem tam na shoppingu. Długi wąski deptak, ze sklepami w krzywych kamienicach. Tłum wylansowanych ludzi, zapach marychy z.

Nuty. 

Skoczyłem też na dzielnice czerwonych latarni.  W zasadzie to kilka ulic, gdzie rdzeniem jest szeroki deptak, pośrodku, którego znajduję się kanał. Same sex shopy, cluby ze striptizem lub life sexem, kofiki, hostele i burdele. Właściwie to ciężko to nazwać burdelami. W kamienicach są szklane drzwi, za którymi siedzi lub stoi urodziwa pani ubrana w kostium kąpielowy i się uśmiecha, kiwa palcem, zaprasza do siebie. Pani nie zawsze jest urodziwa, czasem zupełnie przeciwnie i się nie.