O czym chcesz poczytać na blogach?

Aluzja

Błędy Lema

8 Responses to “Herbata”

  1. Jurgi Says:

    A może to była aluzja do innego niż USA imperium, gdzie herbata w szklance na spodku i z łyżeczką jest znacznie powszechniejsza?

    Raczej to wyjaśnienie jest prawdopodobne. Jak stoi w opracowaniu do „Pamiętnika…” wydanego w serii GW, nazwa Pentagon pojawia się tylko we wstępie. W tym samym zaś wstępie twierdzi się, że pierwsze 11 stron jest apokryfem… a tyle właśnie liczy sobie wstęp. Ciekawa argumentacja. Lem w końcu na Zachodzie bywał i nie sądzę żeby walnął takiego byka (choć w „Śledztwie…” podobnych nieścisłości jest mnóstwo, temat na całą sagę o błędach).
    Ponadto nie tylko ta.

I`m still in love...with you boy...

I tak postawisz na swoim i wiem że i tak choćbyś nie miał racji to i tak ja przegram... aż tak Ci na tym zależy?? Żebym przegrałą nawet kiedy mam racje?? Wiem że nie zawsze mam racje ale daj spokój czasem i ja ją mam!! Jeżeli złąmiesz obietnicę nigdy Ci tego niewybaczę... chyba że... ale wątpie... bo ja jestem zimna suka i Ty o tym wiesz.... Wszyscy myślą: Miła, spokojna, nie ma swojego zdania... etc... BŁĄD!!! I mam już dosyc bycia miłą, spokojną ( nie pisze bez zdanai bo juz od 15 lat próbuje je mieć!)... Kiedy widze że coś jest nie fair to mówie to otwarcie i oczekuje tego od innych... No i co?? Trzecia aluzja tyczy się jeszcze czegoś innego... I co mam z tego że pomagam innym i cierpliwie wysłuchuje wszystkich zwierzeń i trzymam je w sobie, przeżywam skoro ja coś powiem komuś i wie o tym cała szkoła??!! I nie tylko ja tak mam!! Bo wiem że są osoby i ja je znam dobrze że potrafią wysłuchać i porozmawiać!! Tylko że dlaczego zwracamy sie do tych osób tylko w tedy kiedy mamy problem?? aA potem ich nie ma?? KOLEJNA POMYŁKA!! Czwarta aluzja jest taka: ciekawa jestem kiedy zrozumiecie że życie to nie jedna wielka balanga, vóda, papieros i inne rzeczy... pieprzone... kiedy w końcu zrozumiecie że życie to nei jest bajka??.

Lil hero arrived to save y o u ! | Angel Eden

Obecnego i wampirow jesli zrozumiesz o co mi biega =]]
Leżysz gdzieś
I swe marzenia śnisz
A ktoś ci depcze twarz
I nie mów mi
Że winę za to ponosi świat i paru łajdaków
I nie pieprz mi , że to jest wszystko tak
Źle ułożone , że jest do dupy

trza sie nad tym glebiej zastanowic =] czy ktos moglby mi odpowiedziec na pytanie: czy to mozliwe zeby dwie osoby uwielbialy spedzac ze soba czas, byc razem ogolnie mimo ze sie wzajemnie soba mecza i maja kompleksy na swoim punkcie?... meczy mnie to cholernie... ^^''
tak btw to jutro jest dzien kobiet [tak chopaki tym razem to aluzja :P] swiat bez kobiet bylby okropny... jak to dobrze ze jestesmy ^^
swoja droga to ciekawe jak by to all bylo gdybym byla facetem?... "gdybym mogla byc mezczyzna jeden dzien, pewnie bylabym supermanem, tyle o kobietach wiem: jestem jedna z nich" ^^ przezde wszystkim to jestem ciekawa jak potoczylyby sie losy moich all przyjazni. osoba niby ta sama, ale hmmm no dobra, nic nie mowie bo bedzie ze jestem paskudna feministka =] tak jak ktos kiedys komus powiedzial, niektorzy lubia tylko za przod - - ... echw... smutne ale tak jest [maciek pls nic nie mow. podkreslam ze bylo "niektorzy"...]

skomentuj (3)

żona niezaspokojona czyli dylematy seksu codziennego - bloog.pl

Moje złe słowo w tym temacie! :-)

Od ostatniego wpisu mąż znowu zdążył mnie juz zaspokoić 2 razy! Fenomenalnie!

Jeśli ktoś ma jakiś problem - proszę pisać blogi - może Apap ma trochę racji w swojej sugestii, że jeśli Bóg widzi żale na piśmie to wcześniej interweniuje:-)

Nie nadążam więc opisywac wszystkich aktów seksualnych ale ogromnie się cieszę,bo mąż chyba zrozumiał,że bardzo mi tego brakuje i mimo wszystko seks jest dla mnie TYM uzupełnieniem miłości,którego potrzebuję.

Wczorajszy wieczór już z góry miał się skończyć seksem-wiedzieliśmy o tym oboje i wszelkie aluzje całego dnia skupiały się na planowaniu wieczornego baraszkowania..

Strasznie mnie zresztą wczoraj bolała głowa a znam świetny sposób na podwyższenie ciśnienia krwi,szybszego przepływu jej i efektywniejszego dotlenienia komórek a co za tym idzie - pozbycia się bólu głowy. i chętnie ten sposób stosuję :-)

Wiadomo więc z góry było co nas czeka ale chyba żadne z nas nie przypuszczało,że będzie aż tak miiiiiiiiiiiiiiło..

Położylismy się do łóżka już nadzy,umyci i gotowi do inicjacji aktu.

Zwinne rączki męża zaczęły przesuwac się po moim ciele,najpierw w sferach.

Z tarasu

Zaburzonych rodzinach oprócz wielkiej potrzeby pomagania, wykazują ogromną potrzebę panowania nad partnerem i związkiem, wynikającą z bezustannego zagrożenia, strachu i braku bezpieczeństwa którego doświadczyły w dzieciństwie. Wybranek spełniał ten warunek wręcz idealnie. Od pierwszej chwili wiadomo jest kto rządzi, kto decyduje. Ona góruje nad nim wiedzą, doświadczeniem, inteligencją, charakterem, zdecydowaniem – trudno znaleźć cechę  w której jest lepszy, albo przynajmniej równy. Choć o nim niewiele wiemy, bo w książce i niewiele mówi i niewiele robi, a najczęściej go nie ma, to prawie niezauważalna aluzja autorki podpowiada nam, iż jego kłopoty też mogą mieć źródło w przeszłości. Nic nie wiemy o jego matce, jedyna wzmianka o ojcu, to opowieść jak zlał pasem jego i siostrę. Autorka podsuwa nam dalsze aluzje – w książce o winnicy, siłą rzeczy mówi się wiele o alkoholu, oprócz picia wina mamy przesadnie, znacząco rozwleczoną scenę upicia się bohaterki czystą wódką, mamy pozornie nie wiadomo po co dokładny przepis na bimber.. Znajdujemy też zaskakująco rozległą wiedzę bohaterki na temat neuroprzekaźników – czyżby jak wiele kobiet z zaburzonych domów cierpiała na nawroty depresji i to.

Longing behind freedom

Do nozdrza-był szczerym rubinem
A był orłem,gdy puścił się lotem-
A gdy piersią uderzył-był grzmotem;
A pod dumnym szedł z dumą
szlachecką,
A pod starcem jak starzec poważnie,
A pod cichym spokojenie jak dziecko,
A pod silnym jak rycerz odważnie...

KONGO KOCHAM CIĘ !!!


Co z Marcinem...
coraz lepiej.Codzień się widujemy,żartujemy.On uśmiecha się na mnie i patrzy,a ja czuję,że to jest to.
Czuje (albo może tylko mnie się tak wydaje),że chyba będziemy razem,że dobrze mu ze mną.Jego koledzy puszczają do Nas takie aluzje i mówią: "Wiesz,a Marcin mówił,że chce Cię pocałować,że mu się podobasz itp."
Ja już nie wiem co jest prawdą...Ale keżeli to jest prawda,to jestem szczęśliwa.
Ostatnio marcin walnął mi aluzje,która dałą mi dużo do myślenie:
"Wiesz znam wiele takich przypadkó,że kiedy się kogoś już pokocha jest za późno"
Może chodziło mu o to,że on mnie pokochał,ale myśli,że jest za późno? Nie wiem.
Wczoraj się z nim widziałam,było super.Dziś tez się z nim zobacze...chyba...
Pozdrooo dla wszytskich komentujacych:-)

Asia i Kongo
skomentuj (17)

horoskop na przedostatniej!

(12-02-2006 19:43)
kurwa.
czemyt (12-02-2006 19:44)
trace przyjaciół! ;(
Czerstwy Pierniczek (12-02-2006 19:44)
;p
Czerstwy Pierniczek (12-02-2006 19:44)
bo mi się fotki nie mieszczą :p
(...)
czemyt (12-02-2006 19:45)
a teraz sobie sprawdz eroskop z Jakubem i Truniem :P
(...)
Czerstwy Pierniczek (12-02-2006 19:49)
mam 98% z truniem :D
czemyt (12-02-2006 19:49)
to tak jak ja ;p
(...)
Czerstwy Pierniczek (12-02-2006 19:52)
z Jakubem 70 :]


* * *

18-02-2006
Ja – już byś skończyła z tymi aluzjami! Gdzie tam, to nawet aluzje już nie są!
Kozi – Jak nie?! Aluzje! Tylko takie... końskie.

**********
Pierniś, tylko czemu nie skopiowałyśmy naszego tworzenia słownika? :(

Jeszcze jedno chciałam tu wrzucić. Ale za długie było, a na żaden fragment się nie mogłam zdecydować ;]

2006-02-19 14:36:36 skomentuj (7)


.
2 dni pod rząd pierwszą godzina jaką miałam szansę ujrzeć na zegarze wyłączając sprzęt grający była 0147. Tak idealnie.
2 dni pod rząd wkurwiałam się jak muzyka zaczynała grac o 0800.
2 dni pod.