O czym chcesz poczytać na blogach?

Allen ginsberg

siii at ownlog '06

Po nas popiół wygasły i niech go sobie rozdmucha, jeśli chce, na siedem stron. I niech ma przy tym iluzję, że nie jest bezrobotna.



[w:] E. Stachura, Cała jaskrawość , Wydawnictwo Czytelnik, Warszawa 2006, str. 89.

ALLEN GINSBERG: METAFIZYKA


Link 16.01.2010 :: 16:52 Komentuj (0)

To jest jeden jedyny
firmament; dlatego
jest to świat absolutny.
Nie ma innego świata.
Koło się zamknęło.
Żyję w wieczności.
Zwyczaje tego. Już prawie
grudzień, i o przecznicę dalej
przed wejściem
do domów towarowych przy
Czternastej Ulicy
śpiewają kolędy.

Nowy Jork, listopad 1951

przeł. Piotr Sommer



[w:] A. Ginsberg, Znajomi z tego świata, Wydawnictwo Biblioteka "Nagłosu", Karków 1993, str. 21.

PIOTR MACIERZYŃSKI: *** [NIGDY CI TEGO NIE MÓWIŁEM]


Link 18.01.2010 :: 17:31 Komentuj (1)
nigdy ci tego nie mówiłem
bo myślałem że nie.

tribute-to-bp blog

 

 

  Allen Ginsberg "Warszawska kawiarnia" (10 kwietnia 1965; tłum. Andrzej Szuba) 2010-04-03 21:25:11


WARSZAWSKA KAWIARNIA / Allen Ginsberg

Te widma siedzące na plastikowych stołkach
Widma w skórzanych rękawiczkach przemykające
Przez kawiarnię w ciągu godziny
Widmowe dziewczyny z twarzami w bliznach, o cienkich
Brwiach, w czarnych pończochach
.

Robert Szymczak

Nocy,
którzy w biedzie w łachmanach z zapadniętymi oczami i na haju
palili siedząc w nadprzyrodzonej ciemności mieszkań z zimną
wodą płynących ponad wierzchołkami miast
kontemplując jazz”

Allen Ginsberg – “Skowyt”

Jedną z najbardziej irytujących mnie rzeczy na świecie jest widok trzydziestoparoletniego biznesmena który porzucił wszystkie swoje dawne, piękne wartości i ideały dla wygodnego.

I nadęci do granic bólu. Ja wolę być dzieciakiem. Nie rezygnujmy z marzeń. Nie warto.

alutnug.blog

Raczkującej dojrzałości z epikurejskim podejściem do życia? I o co do cholery chodziło Tuwimowi z "Szumią jodły w Telawiwie?" A co z Gilbertem Grapem? Czy gryzło go to co mnie? Czy może coś zupełnie innego? Plączą mi się formy gramatyczne, Allen przestaje mnie śmieszyć. Przyjmuję jego abstrakcję na klatę, ze stoickim spokojem. Nieeeee do cholery! Chyba pora na łind of czejndż.

skomentuj (1)

... 2010-08-20 00:30:10

Noo.. to o czym my to.....?



.....




A mógłbyś powtórzyć?



:-)

skomentuj (0)

Wiecie co? 2010-08-27 15:36:11

Wyjrzałam właśnie przez okno i...

Jesień idzie.

skomentuj (1)

Skowyt 2010-08-29 19:15:37

Zachęcona poetyckimi popisami Allena Ginsberga, postanowiłam sama zacząć tworzyć.
Oto próbka moich lirycznych możliwości:

Mój Alternatywny Blog ®



"...Nowe miłości! Pokolenie szaleńców! osiadłe na skałach Czasu! Prawdziwy święty śmiech w rzece! Widzieli to wszystko! dzikie oczy! święte wycia! Żegnali! Skakali z dachu! w samotność! powiewając! niosąc kwiaty! Do rzeki! na ulicę! "
- Allen Ginsberg

skomentuj (22)
_____________



Data: 2005-01-25 Godzina: 19:51:02

„Musisz spróbować wybrać właściwą drogę,
ja Ci w tym nie pomogę...”

.