O czym chcesz poczytać na blogach?

Alimenty

babialnia - Onet.pl Blog

Wspólna opieka rodziców nad dziećmi wspólną jest tylko z nazwy. W trakcie mojej choroby zmuszona byłam do długiego pobytu w szpitalu. Zwróciłam się z prośbą o pomoc do sądu rodzinnego w tej sprawie (dokładnie do przewodniczącej). W końcu ojciec łaski dzieciom nie robi... Okazało się, że robi i opiekować się nimi nawet przez tydzień w roku nie musi. Jeżeli chcę go do tego zmusić to muszę w sądzie złożyć pozew w tej sprawie, który jest rozpatrywany w trybie takim samym jak inne (np. o alimenty), a sprawa będzie wyglądać jak inne i on może udowadniać, że pracuje i dlatego tej opieki sprawować nie jest w stanie.
I tu w rozumieniu przeciętnie inteligentnego człowieka mamy do czynienia z tzw.:"błędnym, kołem” bo jednocześnie:

  • Matce dzieci każe się iść do pracy albo nazywa leniem, darmozjadem, pasożytem albo podobnie. Matka musi pracować i jednocześnie wychowywać swoje pociechy sprawując nad nimi 24 godzinną opiekę. 

Wzorowy ojciec wynajął agresywną osobę do znęcania się nad własnymi dziećmi

Możliwe, że bezrobotnego stać na utrzymanie wiecej niż jednego samochodu? Oczywiście dla sądu to tylko my tak twierdzimy, że Waldek ma kilka samochodów.Przecież każdy samochód może być zarejestrowany na kogoś innego i wtedy Waldek łatwo się wybroni z takiego oskarżenia. Jednak Waldek nie grzeszy inteligencją, ale jego partnerka nie przepuści żadnej okazji, by wyciągnąć od Natalii, każdą złotówkę.
Więcej »

Tagi: kradzież Podział majątku PZU samochód straż miejska ubezpieczenie wypadek
12:30, piefkej
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 listopada 2011
Cz. 73. Apelacja od podwyższenia alimentów
Alimenty zostały podniesione o zaledwie 140 zł, ale to także było za dużo dla Waldka Kubasińskiego. Kiedy czytałem złozoną w tej kwestii apelację, to naprawdę się wkurzułem. Dlaczego? Proszę przeczytać.
Więcej »

Tagi: alimenty apelacja matka obowiązek alimentacyjny ojciec rodzicielstwo tata

marekzegarek blog

Ukazał się artykuł Pana JKM, w którym zawarta została riposta dotycząca wyżej wymienionego tekstu.

 

Ja na szczęście wiem już, na kogo zamierzam głosować, także nie muszę skupiać się ani na sondażach, ani na przedrukach z gazet, ani na opinii babci, sąsiada, listonosza, psa czy kogoś tam jeszcze. A Wy macie już jakieś swoje określone typy? Może Kaczyński rozdający zdjęcia brata za podpisy pod komitetem, a może Marszałek?





marekzegarek 2010-06-04 23:36:13
skomentuj (6)
Alimenty

Prawdę mówiąc sam nie wiem, skąd w debacie o alimentach pojawia się tak duże poparcie dla tego socjalistycznego wręcz świadczenia. Otóż ja osobiście jestem stuprocentowym przeciwnikiem obowiązku alimentacyjnego zwłaszcza, jeśli chodzi o te płacone drugiemu z rodziców po rozwodzie i twierdzę, że należałoby go znieść, bądź, co najmniej całkowicie zmienić zasady ich otrzymywania. Powody tego są jak najbardziej logiczne i zostaną przeze mnie przytoczone.

 

samotna matka wariatka

Żadnego-ani białego, ani czarnego ani jakiegokolwiek. No dobra, jestem czarną prezydentową. Zaraz pomaluję sobie paznokcie na ostrą czerwień i będę gotowa do boju. Jutro znowu poluję na przedszkola dla moich pociech.                 Mój Ex ogłosił na swoim komunikatorze, iż "widzi ciemność". Zaczynam się bać. Nie, żebym żywiła do niego jakieś sentymenty. Bardziej się martwię o to, że:
- znowu mu wraca depresja = może stracić pracę= stracę alimenty na dzieci
- ma problemy w pracy= może ją stracić = stracę alimenty na dzieci
- ma problemy ze zdrowiem = nie jest ubezpieczony z powodu własnej głupoty= nie będzie na alimenty na dzieci
- jak stracę alimenty nie dostanę żadnej pomocy bo w świetle przepisów jestem bogata
- jak stracę alimenty i nie dostanę zasiłku to nie będę miała czym zapłacić za przedszkola, tudzież opiekunkę.
Tak więc mimo, iż jestem rozwódką, to jak ktoś powiedział na moim ślubie "co Bóg złączył niech nikt nie waży się rozłączyć". Straciłam oficjalnie męża natomiast ostał mi się pierdoła, którego muszę pilnować przez najbliższych parę lat. Bowiem w świetle prawa, nie daj Boże "pęknie mu jakaś żyłka" to będę miała na łbie kalekę do końca życia. Jakby to była moja wina, że dorosłemu facetowi.

sylwek5555

Się od kierownicy, jak nie praca to prywatnie, by wykorzystać sprawność auta, nadrobić czas gdy było zepsute i wykorzystać wolny czas. Niestety, najczęściej ten wolny czas bywał jedynie wieczorami, więc trzeba też spać.Na pewno nie ma jak o tej porze brać córkę do siebie. Zasada jest prosta, nie ma szans na zejście więc nie można przyzwyczajać córki do codziennych wizyt.Ponadto wizyta, każda wiąże się z Jej chęcią zabrania i spędzenia dnia ze mną.
   Z podejścia drugiej rodziny nic się nie zmieniło.  Matka- wiadomo, rodzina. Ja - muszę być.... nieważne że zarabiam jak zarabiam, nieważne że staram się jakoś dorabiać na alimenty. Wogóle moja praca jest nieważna ale ważne bym płacił. Zaraz do tego dojdę. Zadzwoniła do mnie szwagierka, ta podobna bardziej do mojego Pustaka. Zapytała jaki to list polecony wysłałem....bo nie wiedzą co to jest a Pustak go nie odbierze. W liście jest pismo o zmianach płatności alimentów z przekazem na konto. Miała podpisać to i wręczyłbym kartę. Jak wiadomo każdy punkt z wcześniejszej ugody, której treść tu się też znajduje, został złamany. Dość więc przepłacania na przekazy, z niewiadomą na jakie nazwisko adresować. Konto już dawno było założone, czas więc z niego korzystać. Co wyszło? Nie ma komu podpisać.

Cierpienia młodego Wertera - Onet.pl Blog

Się z restrykcjami w stylu że może tylko wtedy a wtedy spotkać się ze swoim dzieckiem, tyle a tyle razy w miesiącu itp... Niekiedy nie jest to zapisane na papierze a matka dziecka z czystej złośliwości szantażuje mężczyznę że np nie zobaczy się z dzieckiem bo coś... jeśli coś... to jest chore... ale tak naprawdę często się dzieje ! A mężczyzna wobec prawa w takiej kwestii stoi na przegranej pozycji, no bo kto mu uwierzy że mu chodzi o kontakt z dzieckiem a nie o kłopoty, przecież mężczyźni to świnie ? im nie może chodzić o dziecko ? taki ogólny problem i mentalny i w częstej praktyce w tych kwestiach stosowany... dyskryminacja.

Kwestia alimentów, alimenty to nie opłata za to że się odeszło od kobiety ale łożenie na dziecko, tylko i wyłącznie na dziecko... a o tym wszyscy zapominamy, sądy i prawo także. Są mi znane bardzo duże ilości takich przypadków że nie jakiś tam kat ale normalny facet płaci ze swojej pensji 2000 zł około 700 zł na dzieci... to dużo, to bardzo dużo a matka... traktuje to jak drugą pensje z czego może tylko połowa trafia na dziecko. Alimenty to często po prostu gra na własną korzyść, oczywiście nie chce tu uogólniać, Broń Boże !

Moim zdaniem ta kwestia powinna być w dzisiejszych czasach rozwiązana prosto... matka jeśli już z ojcem dziecka nie chce rozmawiać to.

Edgar Fan Page

hazzara
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 października 2008
Alimenty Gosiewskiego

"Polityk powinien przestrzegać wartości nie tylko podczas wystąpień z mównicy sejmowej. Wartości, także chrześcijańskich, warto przestrzegać we własnym życiu osobistym" - pouczał Dorna Gosiewski.

Jednak Gosiewski sam ma dziecko z poprzedniego małżeństwa i też płaci alimenty. Tyle tylko że są one dużo niższe od tych, które płaci Dorn. A była żona Gosiewskiego Małgorzata walczy w sądzie o ich zwiększenie.

"Pan Przemysław Gosiewski płaci na swoje dziecko 600 zł. Teraz na czas trwania sprawy alimentacyjnej w trybie zabezpieczenia sąd podwyższył tę kwotę do 700 zł. Czyli od lipca pan Przemysław płaci 700 zł. I nie partycypuje w żadnych innych kosztach wychowania dziecka" - mówi była żona szefa klubu PiS Małgorzata Gosiewska.

I podkreśla, że walczy w sądzie o wyższe alimenty. "Chciałabym, żeby była to kwota, która pozwoli mi utrzymać dziecko na odpowiednim poziomie, choćby w części.