O czym chcesz poczytać na blogach?

Aldehydy

pendzel_qziora

Flaszki tj. 0,75 litra nie powoduje drastycznych zaburzeń w funkcjonowaniu organizmu. Polecam serdecznie.
14:01, pendzel_qziora
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 sierpnia 2005
WIECZNY KAC JAK TEMU ZABOBIEC OBCZAJ

Co to jest kac? ( naukowe podejście )

Organizm przekształca alkohol w aldehyd octowy, następnie w kwas octowy i w końcu w dwutlenek węgla. Głównym sprawcą kaca jest najprawdopodobniej aldehyd octowy, znany z tego, że powoduje ból głowy i nudności. Jedną z metod powstrzymywania ludzi od alkoholu jest właśnie wzmocnienie tych nieprzyjemnych efektów ubocznych. Gdy alkohol zostanie wchłonięty do krwioobiegu, zaczyna się doświadczanie efektów wywołanych bezpośrednio przez etanol, a następnie przez aldehyd octowy. Z chwilą, gdy alkohol zaczyna się rozkładać, rozpoczyna się również proces trzeźwienia. Niestety, rozpoczęcie tworzenia się aldehydu octowego oznacza też początek kaca. Teoretycznie można przyśpieszyć proces.

ilonkabiedronka.blog.pl

Źle..

Ok. już marudzić nie będę – wejdę na gadulca może ktoś się zlituję nad naćpaną i zagada hehe – potem zrobie tak jak radziła mi ONA.

Mam wrażenie totalnej beznadziejności tej notki -------------- już nie będę komentować .



skomentuj (1)




… apsik…
2004-04-17 15:15:56

Strasznie się rozchorowałam…. Kicham, kaszle i jeszcze bardziej niż zwykle marudzę hhehe.

Nie wiedziałam, że Malbork jest taki ładny nocą…

Coś czuje, że nawet pisać dziś nie potrafię. Palce mi się plączą heh. Próbowałam się zaprzyjaźnić z aldehydami aldehydami i ketonami – niby coś umiem – zobaczymy w poniedziałek.
Możliwe, że już za dwa tygodnie wyjadę do Zakopanego chyba, że znajdę jakąś lepszą propozycje wycieczki – jeśli już góry to chciałabym w Bieszczady. Z moją klasą pewnie nie uda mi się gdziekolwiek wyjechać, bo im to jak zwykle nic nie pasuje. A ja to już w ogóle heh. ( Nie tylko im) Niedawno się o tym dosadnie dowiedziałam – e tam – już zaczynam marudzić.

Idę po chusteczki ….
Wypisuje oryginale głupoty :)

skomentuj (0)




Urlop............
2004-04-21 19:23:44

Robię sobie urlop - do.

buduje mosty... z pajęczyny..

Każdy kamień ma znaczenie.. i każde mijane drzewo.. gdzie kawałek betonu jest wielkim symbolem.. gdzie topole dzierżą najwięcej uczuć.. trzymając w ramionach moje prywatne gwiazdy..

nigdy żadne miejsce nie będzie Zazamczem..

nigdy żadne miejsce nie będzie domem mnie..

 



buka-boss 2008-04-10 14:19:34
skomentuj (0)


13 kwietnia.. 9 days left..

z pomocą Kwietnia wrzuciłam wczoraj 3 lata kser..
3 lata kser  to 9 siatek... wyrzuciłam tylko 5..

tam było wszystko..

aldehydy i ketony..
akademik na Jabłonowskich.. Graffstein.. tosty..  zupa groszkowa.. i Worms Armagedon..

mała różowa karteczka z całkami..
kookwium z matmy na Lobzowskiej.. ściąga z 4 zadanimi nadchodzi od "głównego biotechnologicznego kronikarza" specjalnie dla zdesperowanej buki.. i na zawsze zostaje..

Tomasik.. 
Orzeszkowa.. Sabina.. Piotrowska.. i ja.. i jak wybieramy się na poprawkę i męczą nas sole diazoniowe które mieli na TZ.. pamiętam wyraz twarzy Piotrowskiej w momencie jak przejeżdżalyśmy mostem Dębnickim.. niepokój.. wyniki też przyszły na Orzeszkową.. :)

salceson blog

Trudno sobie będzie to wyobrazic..

Naumann i Lapinski dostali kopniaka z SLD, ale to już mniejsza satysfakcja. Szkoda, ze się tak jebie przed tym referendum. Ach teskni mi się do sanacji i marszlka Pilsudskiego, który krzyczy z trybuny na „begeroskrojonych” poslow II Rzeczypospolitej: SERDEL,PIERDZIEL BURDEL!!!


salceson 2003-06-04 21:45:13
skomentuj (3)


Statek pijany
Wczoraj poszedlem nad Wisle z moim bylym wspospaczem i jednym kumplem z roku.Podlalem sie niezle. Na zupelnym rauszu odbieralem po 22 na Dworcu pzresylke od moich wapniaczkow.

Nad ranem zionelo ode mnie acetonem pomieszanym z jakims aldehydem i w takim stanie polazlem do dziekanatu. Stan ten nie predysponowal do milej obslugi mojej osoby.
Uswiadomilem sobie, ze zachowuje sie czesto niczym kompletny hipokryta i koltun.
Mam sie za poboznego a naparwde po bzoemu to sie nie prowadze.

Dzis chyba zdecyduje sie byc bumelantem i dalej po bozemu sie nie prowadzic - nie uczyc sie na egzamin poniedzialkow.Nadgonie pare filmow Almodovara, w zanadrzu mam tez "Krwawa niedziele" ktora tak starsznie mi Rudolf zalecal. Film ten tez moze odniesc efekt prpagandowy. W czwartek ide do pogotowia ratunkowego z moimi brytolskimi kolegami z University of Sheffield co pzryjechali na wyiane studencka. Splended!