O czym chcesz poczytać na blogach?

Alchemik

alchemik111.blog

Na twarz.
Taki niebieski.
Niebieski - bywa czasem taka KREW.
Wylałem atrament na twarz i stałem na rynku w tym mieście.
Mówili mi że nie lubią obcych.
Sprawdziłem to.
Wylałem sobie atrament na twarz.
ONI.
Podchodzili i pytali czy to KREW.
Mówiłem że boli.
Mówiłem że nie mam czasu.
Muszę tu tylko być.
I nie mam czasu...
INNI śmiali się.
Pokazywałem im język...
Oni pokazywali mnie palcem.

TYLKO BYĆ!

MUSZĘ TU TYLKO BYĆ

skomentuj (4)

ALCHEMIK 2002-07-06 16:48:02

Alchemik jest sto jedenastym przedstawicielem Rodu Marzycieli.

Alchemik i Śmierć.
Alchemik nie boi się śmierci bo nie boi się życia.

Alchemik i życie.
Alchemik nie może zapanować nad mocą dobra. Jego pracownie ogarnęły ciemności.

Alchemik i miłość.
Alchemik na miłości zna się dość dobrze. To jego ulubiony temat rozmów i przemyśleń. Alchemik łatwo się zakochuje i ciężko przeżywa rozstania.

Alchemik i zauroczenie.
Alchemik.

Pozytywne myślenie drogą do sukcesu - bloog.pl

Większości świat jawi się jako

groźba i pewnie z tej przyczyny

ten świat staje się w końcu

dla nich prawdziwym zagrożeniem.

A wtedy my, serca,

mówimy coraz ciszej i ciszej,

choć nie milkniemy nigdy na dobre.

I zaklinamy na wszytkie świętości,

aby nie usłyszano naszych słów.

Bo nie chcemy, aby ludzie cierpieli,

że nie poszli drogą,

jaką im wskazywaliśmy.

-Dlaczego serca nie mówią ludziom,

że powinni podążać

śladem własnych marzeń?

-spytał młodzieniec Alchemika.

-Ponieważ wówczas serca.

każdej nocy to wraca...

Jestem taką szarą biedną myszką.Której nikt nawet nie pozdrawia.
Nie umiem żyć, nie jestem stąd
nie ma mnie w tym świecie.
Jestem cieniem, jestem mgłą
niepotrzebnym śmieciem.
Ja wariatka, wiem na pewno,
kiedyś to się zdarzy pójdę sobie w kraj mych marzeń.
Nikt nie zauważy.


skomentuj : (7)
(temat: Nikt )


napisała Martynka




2004-05-11, 18:09:15
   Alchemik - Paulo Coelho

Najpiękniejsze
Fragmenty książki:


- Moje serce obawia się cierpień - powiedział młodzieniec do Alchemika
pewnej nocy, gdy oglądali bezksiężycowe niebo. - Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie. I że żadne serce nie cierpiało nigdy, gdy sięgało po swoje marzenia, bo każda chwila poszukiwań jest chwilą spotkania z Bogiem i z Wiecznością.

- Każda chwila poszukiwań jest chwilą spotkania - rzekł młodzieniec do swego serca. Kiedy szukałem skarbu, wszystkie dni były jasne, bo wiedziałem, że każda godzina stanowi cząstkę marzenia o odkryciu.

Sinux!!! Nasza szkoła xD

PARACELSUS - tak naprawdę nazywał się Philippus Aureolus Theophrasus Bombastus von Hohenhaim i żył w latach 1493 - 1541. Uważa się go za ojca medycyny naturalnej. Namawiał chorych, żeby wykorzystywali swoje własne naturalne siły uzdrawiające. Teraz pewnie nazwalibyśmy tę metodę autosugestią. Naraził się takimi sposobami leczenia wielu medykom, którzy utrzymywali się ze sprzedaży różnych mikstur. Należy dodać, że sam Paracelsus cuchnął, był grubiański i pyszałkowaty.

HERMES TRISMEGISTOS - legenda głosi, że ten egipski król panujący przez 3226 lat był największym alchemikiem wszech czasów. Podobno, gdy Aleksander Wielki wtargnął do Egiptu, znalazł Szmaragdowe Tablice trzymane przez mumię Hermesa spoczywającego w Wielkiej Piramidzie w Gizie. Tablice zawierały magiczne sekrety i wielu alchemików wieszało ich kopie na ścianach.

NICHOLAS FLAMEL - uważa się, że jedynie ten XIV-wieczny alchemik zdołał wytworzyć kamień filozoficzny. Podobno dzięki temu stał się bajecznie bogaty. Swoją fortunę przekazał na cele dobroczynne. Kilka osób przysięgało, że w 1761 roku widziało czterystuletniego czarodzieja wraz z żoną w Operze Paryskiej. Podobno po dziś dzień Flamel pojawia się tu i.

Ja, Kasjusz

Zaś maść taką, co nawet wizytę w wychodku krótszą od ko…rfontacjyji z koboldziszczym basałykiem czyni”.
Alchemik przez wiele lat współpracując z miastem, żądał odeń niewiele, co szczególnie sołtysa, a obecnie burmistrza radowało, tworzyło mu bowiem perspektywę uzbierania dostatecznych środków, aby się z tym miejscem trwale rozstać i ku lepszemu ruszyć, nie mając na myśli naturalnie spławienia się drewnianą łodzią z wiekiem w bezbrzeżnym oceanie skorupy ziemskiej.
Kiedy skarpeta z pieniędzmi zaczęła już podążać ku pełności, niespodziewanie, jakby z czystej złośliwości, o którą nie był wcześniej podejrzewany, alchemik zaginął. Nie zaginął ot tak, niespodziewanie, pojawiał się w Makadanie coraz rzadziej, choć ostatnimi razy nie rozstawał się już z lusterkiem, co zresztą nie było aż takie dziwne, bo było to chłopię przecudnej, nawet może odrobinę elfiej, urody, choć cebulki włosów to pewnie przyciężkie miał. Podjąwszy się misji bohaterowie jako tako zaakceptowali fakt, że poprzedni śmiałkowie z wojaży nie wrócili, niczym bowiem pełny miesiąc świeci potężnie w nocy, tak obraz 800 sztuk złota (do podziału) nieco bardziej błyszczącą czyniła ich wizję świata. Dowiedziawszy się od barmana jeszcze, zupełnie losowo, że alchemik Korneliusz (bo tak się zwał.

Alojzy Żółkowski “Odwaga jest czasem i skutkiem strachu” - Onet.pl Blog

– burknęłam. – Ale o to coś co się czaiło za mną.
          Widziałam, że czarnowłosy facet znowu się na mnie gapi z tym durnym uśmieszkiem. Miałam już go dosyć. Widziałam po jego minie, że znowu będzie się czepiał. No i nie myliłam się.
          – Naomi, ja na prawdę nie wiem jakim cudem zdałaś ten egzamin. Nie jesteś w ogóle silna, masz tylko wiedzę zdobytą z książek, a moim zdaniem to nie wystarczy. Nie wiem co za idioci byli tymi egzaminatorami, ale na ich miejscu jak bym nigdy nie nadał ci tego tytułu. Dziewczynko, zostanie państwowym alchemikiem to nie zabawa, więc nie wiem po co ci to było. O czym ty myślisz w ogóle? Że przeczytasz kilkanaście książek, wykujesz je prawie, że na pamięć i to ci wystarczy? O nie, potrzebna jest odwaga i siła, a ty, dzieciaku, potrafisz tylko uciekać jak najszybciej się da. Jesteś żałosna.
          Z każdym jego słowem czułam w moim sercu pojedyncze uderzenia. Zwyczajnie bym się nie przejmowała jego słowami, lecz teraz wiedziała, że mówi prawdę. Tak, jestem żałosna, tchórzliwa i Bóg wie co jeszcze.
          Łzy powoli zaczęły płynąć po moich policzkach,.