O czym chcesz poczytać na blogach?

Alaska

Alaska - rejs jachtem "Varsovia" - bloog.pl

W podobny sposób również ja odpowiadam, że tam są lodowce, które narazie są ale niedługo ich nie będzie, bo lodowce Alaski topnieją w zastraszającym tempie.

Jak pisze Piotr Szutkowski w "Ekspresie Naukowym" 19.07.2002

Na całym świecie, na skutek zanotowanego w ostatnim okresie ocieplenia klimatu, topnieją lodowce. Jednak najnowsze badania lodowców na Alasce zjeżyły glacjologom włosy na głowach. Okazało się, że tempo, z jakim ubywa lodu na północy kontynentu amerykańskiego, znacznie przekracza oczekiwania specjalistów. W konsekwencji, Alaska w większym stopniu podnosi poziom wód w oceanach, niż jakikolwiek inny region.

Dziewczyna z Alaski

Jest krainą jaka zawsze mnie przyciągała. Zarówno ze względu na surowość klimatu, bujną przyrodę jak i na liczbę mieszkańców. Co prawda prawdziwej Alaski nie udalo mi się nawet obejrzeć, a o zamieszkaniu na niej mogę tylko pomarzyć, ale miejsce, gdzie zdecydowaliśmy się zamieszkać z kochanymi potworami jest równie ciche, spokojne i pozbawione hałaśliwych tłumów. I jak twierdzą nasi znajomi, bardzo oddalone od cywilizacji, chociaż o paradoksie, do stolicy mamy zaledwie 25 km :) Jednakże różnicę czuje każdy kto nas odwiedzi. Jakby naprawdę nasza "Alaska" była równie odległa od świata i ludzi co prawdziwa Alaska. Wrażenie to podtrzymuje szczególnie okres zimowy, gdy śnieg pozostaje u nas chyba najdlużej w całym regionie..

Moim życiem rządą trzy sierściaste potwory. A w sumie to cztery, tylko czwarty ma mniej sierści :) Mój kochany mąż i nasze trzy zwierzaki. Alaskański niedźwiedź (a właściwie Clubmer Spaniel o wysokim ADHD, noszący dumne imię Bruno), alaskański owczarek (czyli słodki kundelek o imieniu Pestka) i Pan Kot (czyli Pan Kot :D). Poza nimi najważniejsze na świecie są dla mnie książki. Czytanie jest dla mnie jak oddychanie, najbardziej naturalną czynnością  na świecie, czytam w domu, w drodze.

Zesłana została na ziemie by siać zamęt i zniszczenie, mały narwany chochlik ^^ - Onet.pl Blog

Opon, jechałam jakieś 15 minut po czym zatrzymałam się gwałtownie na poboczu, i waląc w kierownice poczułam słone kropelki na policzkach, znów płakałam, uspokoiłam się trochę i ruszyłam jadąc ponad 200km/h, połowę drogi przebiegłam w wampirzym tępie, w końcu znalazłam się przy tabliczce z napisem "Alaska" , wtedy zorientowałam się się że nie znam adresu czy czegoś taiego, przecież gdzieś mieszkać musi! Pobiegłam do budki telefonicznej i wykręciłam numer Florence, i tak jak podejrzewałam odebrała po pierwszym sygnale.
-halo?
-Florence?
-stało się coś?
-gdzie ty mieszkasz?
-co to za.Różowo-fioletowe włosy jak i paznokcie,
-teraz lepiej, hardcore-walnęłam prosto z mostu.
-Alice?-powiedziała nagle zmartwiona.
-co?
-mogę ci coś powiedzieć
-zależy co?
-coś po czym nie wydrapiesz mi oczu
-wal
-wyprowadzam się, chce adoptować dziecko i razem z chłopakiem wyjechać na Alaskę przed Volturi.-powiedziała na wydechu.
-kurcze-myślałam jeszcze wolniej niż mówiłam, masakra.
-ludzkie dziecko?
-nie pół wampir
-cholera co tak dużo tych z mojej rasy się porobiło
-no właśnie populacja wzrosła, Volturi zaczynają się niepokoić
-ale mogę się czuć bezpieczna?

My Crazy Little World - Onet.pl Blog

Są chwile, które w pamięci zostaną i choć czas leci, one nie mijają...

4 miesiące później...

Alaskański sen - tak udało się.

Zaryzykowałam, poleciałam i dobrze się bawilam. Czy się zmieniłam? napewno.

Wróciłam bogatsza w nowe doświadczenia.

Gdy wracałam przy starcie samolotu po policzku spłyneła mi łza. Pomyślałam wtedy tylko - Dalczego?

Bo były to udane wakacje, odpoczyne a Alaska jest piękna :)

A może dlatego że, poznałam osobę  która rozumiała mnie bez słów. Czytała ze mnie jak z otwartej księgi.

Czułam się okropnie, dziwnie, było mi smutno oraz byłam rozbita.

A to był dopiero początek...

Na własne życzenie miałam to czego bym się po tym wyjeździe nie spodziwała.

Poleciałam na drugi koniec świata by przemyśleć swoje życie, poukładać sobie w głowie.

Wróciłam z jeszcze większym bałaganem niż był. A przecież nie tego chciałam, nie jego.

Być gayem na Alasce

gaydylan Powiedział/a:

JS: jak mnie chcesz jeszcze zobaczyć to wróć;(

  • JS Powiedział/a:

    Żałosne Dylan… Nisko upadasz…

  • gaydylan Powiedział/a:

    Seksowny: zależy gdzie mieszkasz;) Bo ja uziemiony w mieścinie na Alasce.

  • copyright by iceis.pl