O czym chcesz poczytać na blogach?

Akces

II wojna światowa - bloog.pl

Wojna światowa II 1939-1945, największy i najkrwawszy konflikt zbrojny w historii, trwający od 1 września 1939 do 2 września 1945. Stronami konfliktu był blok państw utworzony wokół III Rzeszy Niemieckiej, Włoch i Japonii (państw Osi), w którego skład wchodziły także: Węgry (20 listopada 1940 akces do Paktu Trzech, 15 października 1944 wystąpienie z bloku), Bułgaria (1 marca 1941 przystąpienie do Paktu Trzech, 28 października 1944 wystąpienie z bloku), Rumunia (23 listopada 1940 akces do Paktu Trzech, 12 września 1944 wystąpienie z bloku), Republika Słowacka (utworzona pod kuratelą niemiecką 14 marca 1939), proniemieckie Niezależne Państwo Chorwackie (od utworzenia po kapitulacji Jugosławii 17 kwietnia 1941 do zakończenia okupacji niemieckiej na przełomie 1944 i 1945), Finlandia (22 czerwca przystąpienie do wojny z ZSRR, 19 września 1944 zawieszenie broni), oraz koalicja państw utworzona wokół Wielkiej Brytanii i jej sojuszników. Od 1941 do koalicji przyłączyły się Stany Zjednoczone Ameryki Północnej i ZSRR (w latach 1939-1941 pozostawał w sojuszu politycznym i.

Między książkami

Tagi: Japonia literatura japońska literatura współczesna oniryznm opowiadania
09:18, urshana , Wyzwania czytelnicze
Link Komentarze (3) »
wtorek, 28 czerwca 2011
Wyzwanie czytelnicze "W świecie książek"

Obiecywałam sobie - żadnych więcej wyzwań na ten rok. Nie dałam rady i jakiś czas temu zgłosiłam akces do kolejnego. Czas wreszcie na notkę wstępną porządkującą odrobinę moje dotychczasowe doświadczenia i ewentualne plany. Moje mocne postanowienie legło w gruzach, gdyż wyzwanie jest nadzwyczajnie wręcz kuszące każdego miłośnika książek, a nosi tytuł:


Po przejrzeniu wpisów innych uczestników, którzy dali się skusić Barbarze z Wrót Wyobraźni, a także własnych półek ustaliłam listę książek, które czytałam. Oczywiście nie obejmuje ona wszystkiego, gdyż na przykład nie trafiły na nią.

Ustronne Ustronie

Fajnie, ale wszystko w takim przaśnym stylu. Nas Zieleniewo nie do końca przekonało, no i jeszcze jeszcze ten wigwam z kiepskim jedzeniem. Chyba mini- zoo było z tego wszystkiego najlepsze. W sumie atrakcja średnia, wg nas można pojechać do Zieleniewa, ale nie koniecznie :).

 








Wracając do Ustronia  zajechaliśmy  na poligon. Tutaj czekała na nas atrakcja wyszukana w przewodnikach jeszcze w domu. Jazda czołgiem T55 po terenie dawnego poligonu wojskowego. Żona z naturalnych względów zrezygnowała z wojażu czołgiem, za to Grzesiek zgłosił akces :)). Jazda czołgiem to przeżycie jedyne w swoim rodzaju - polecamy! (tylko okropnie głośno :)). Najbardziej podobała nam się jazda przez ogromniaste kałuże, fajna sprawa:).



 






Wracamy do przytulnej Eranii, tutaj wieczorem basenujemy i usypiamy Grzesia z Misiem Uszatkiem.


16:59, kajka271
Link Dodaj komentarz »

Gniazdo Bis

Terapeutycznie. Za to mam problem, co robić z efektami tego nawlekania, bo niestety, nie ja jedna nawlekam. A nawet bardzo ja niejedna. Świat jest pełen rozmaitej pomysłowej biżuterii i jeśli nawet wydawało mi się, że to ja wynalazłam szydełkowane koraliki, to zdecydowanie mi się wydawało. Tak się składa, że choć tarzanie się pośród kolorowych kulek tudzież innych kształtów, komponowanie ich i zestawianie sprawia mi niekłamaną przyjemność, to nie jestem oryginalna i niepowtarzalna.

Tak sobie blubram z pewnym smutkiem i goryczą, bo jednak po dojrzałym namyśle zgłosiłam swój akces do pewnego popularnego portalu z wytworami zręcznych paluszków i dostałam odpowiedź, żebym skoczyła na drzewo. I nie chodzi o to, że ojoj nie docenili mych cudownych pomysłów, tylko jak ja, do cholery, mam to posprzedawać. Nic, tylko muszę zrobić własną stronkę i nagonkę, tylko właśnie dlatego zdecydowałam się na portal, żeby uniknąć sytuacji typu "Kochani Czytelnicy, zobaczcie jakie śliczności, niech się ktoś zlituje i da chociaż 5 zeta..." A tu kupa. Wurg.

Gallina scripsit 2008-05-17 19:18:41 skomentuj (8)


Jak byłam.

adam-widur blog

Złowić go? Że odległość wzmacnia związki? Prawda? Wszyscy to wiecie?

Trzeba być rżnąć głupa na potęgę,  żeby nie zauważyć o czym grzmią merdia na temat właśnie takich długich rozstań, na temat mailowych i skypowych "związków", które rwą się jak stara pajęczyna. Trzeba być obłudnikiem, żeby innym to doradzać, przymuszać,  podczas gdy samemu...

Ale cóż, wielkie firmy widać tak szkolą, prawda?



Jak jedno biuro obsługi nie pomoże wymyślmy drugie, odsuńmy termin, a jakby co to po prostu wadliwie procedowany akces, prawda?

Na zdjęciu pusty chiński "fryzjer", czyli salon masażu towarzyskiego. Na czerwonej kartce napis - szukamy pracownic.

Nic, żadnych skojarzeń, Po prostu tak mi się przypomniało.

W pamięci budzi się zblakły obrazek - jakaś chińśka knajpa, trzcina cukrowa , wóz z koksowym wkładkami do minikuchenek. Pewien poranek w Wuyi, pierożki i chińskie pyzy. Rozmowa ze starym rewolucjonistą i facetami pijącymi od rana wódkę. Kilim pamięci.

Ból samotności, wtedy i teraz.




adam-widur.

proszeprincea.blog

Zaczynam szukać męskiej mocy w różnych źródłach (pozdrawiam przy okazji tuzin moich towarzyszy broni z ulicy Dobrej, jeśli czytają). Jeszcze nie mogę sobie siebie wyobrazić w zbroi, na koniu, z łukiem na plecach, ale już z dumą oglądam szpitalne szwy i próbuję dzikiego okrzyku zwycięzcy.  

Stanie się jeszcze tak, że moje zbuntowane Państwo, outsider wciśnięty między groźne imperia, niczym postjugosłowiańska republika, w końcu zgłosi akces do jakiejś Unii Wszechludzkiej. I będzie w niej silnym, znaczącym graczem.

Ściągnij do posłuchania

Tagi: mężczyzna, rana, baśń, wojownik, żelazny jan, robert bly, psychologia zorientowana na proces

skomentuj (0)

Kalliope na L4 2010-02-21 12:49:49

Kiedy jak nie teraz? No kiedy? Ręka zdrowa, głowa sprawna, czasu dużo. Tylko na zwolnieniu lekarskim.

...gdzieś między złem i dobrocią,między racją słuszną i nie,gdzieś między sercem ciepłym i chłodnym,między tym wszystkim spędzam swe dnie...

Oto naszło w to wiosenne popołudnie.
Zatem Pieniny. Haha. Ciekawe, czy tym razem dla odmiany będę musiała go wnieść na Trzy Korony na własnych plecach?To ja proszę L4 od jakiegoś miłościwego doktora, bardzo proszę.

----------------------------------------------------------
skomentuj (1)


2005-04-18 00:09:04 ** dochrapałam sie **

I stało się. Chociaż wydawało mi się to po prostu fizycznie niemożliwe. Stuknęła dziesiątka. Dziś zadzwoniła E. i przyjęła mój ochoczy akces do jubileuszowej imprezy z okazji dziesięciolecia matury. Ładnie. I czym ja się pochwalę? Chętnie się z nimi wszystkimi spotkam, ale strach mnie oblatuje na sąmą myśl o albumach pełnych zdjęć ze ślubów, chrzcin, pierwszych ząbków i nieporadnych kroków, stawianych pod czułym spojrzeniem rodziców.
Chyba, że uda mi się w jakiś ultraszybki sposób zrobić potomka, żebym chociaż fotą z usg mogła pomachać przy stole.

----------------------------------------------------------
skomentuj (0)


2005-04-19 00:26:13 **