O czym chcesz poczytać na blogach?

Aizen

Aizen Sousuke: jak stał się bogiem. - Onet.pl Blog

Większość by pewnie powiedziała: A to szczęściarz! Najlepsze jedzenie, najwygodniejszy gabinet tuż po kapitańskim, same luksusy i profity. Owszem, byłem zadowolony z tego, iż zostałem drugą najważniejszą osobą w 5tce, ale nie wywyższałem się z tego powodu, tak robią tylko słabe istoty, których poczucie wartości nie pozwala im na życie w przekonaniu, że ich sytuacja nie może być jednak lepsza. Gdybym tak postąpił, zostałbym za pewne uznany za ważniaka, który będąc wcześniej popychadłem, znęcał się nad innymi, tłumacząc się tym, iż jest taką szychą. Nie minęło kilkanaście minut, za nim opuściłem mój gabinet, a już trafiłem na tak lubianego przez resztę chłopaków z oddziału kapitana.

- Ohayo, gozaimasu, Hirako-taichou.- przywitałem się z przełożonym, kłaniając się przed nim i pamiętając o wszelkich honorach, które były mu przypisywane z racji jego pozycji w grupie.

- Yo, Aizen, dobrze, że już się obudziłeś. Masz dzisiaj coś zaplanowanego na resztę dnia, jakieś.

Bleach inaczej... - Onet.pl Blog

-Dość dobrze, dziękuję.

Aizen bacznie jej się przyglądał, po czym wybuchnął śmiechem.

-Nie bój się, nie przyszedłem cię wykorzystać, zresztą taka bezbronna nie robisz na mnie wrażenia. Powiedz mi lepiej co widziałaś.

Amiiria krótką chwilę się zastanowiła. Dobrze pamiętała,co widziała w przepowiedni, jednak nie była pewna jak to przedstawić. Spojrzała na Aizen’a.

-Widziałam Hueco Mundo zaatakowane przez Soul Society,pamiętam ciebie walczącego z jednym z kapitanów…

-Którym? –przerwał jej mężczyzna, coraz bardziej podekscytowany. Amiiria spuściła oczy.

-Nie pamiętam –powiedziała, co było prawdą, ponieważ nie widziała twarzy kapitana. –To wszystko –dodała po chwili milczenia. Postanowiła nie mówić całej prawdy Aizen’owi, zresztą.

Świat może być tak piękny, na ile starczy nam wyobraźni - Onet.pl Blog

Socjologii bardzo dobrze. Chodzę na wszystkie wykłady razem z Ichimaru, miły z niego gość. Fajnie się uśmiecha – zaśmiała się głośno, widząc oczyma swej wyobraźni mimikę wspomnianego przez siebie chłopaka, który studiował z nią ten sam kierunek. Ponadto był on ich wspólnym znajomym, toteż gdyby chciała, mogłaby opowiadać o nim bez końca. Przynajmniej mogliby się pośmiać.
– U nas wszystko dobrze – odpowiedział Grimmjow, kiwając smętnie głową. – Wiem, że dwudziestego siódmego nie miałaś czasu do nas wpaść, ale nawet nie masz czego żałować. Przyszli Aizen i Ichimaru – westchnął ciężko, uderzając głową o blat stołu. Szczerze nie znosił tej dwójki – denerwowali go każdym swoim gestem. Pierwszy z nich doprowadzał go do szału swoją pewnością siebie, spokojem i dominującą, władczą naturą, drugi zaś swoim głupkowatym uśmiechem. Niestety, czasem zmuszano go do zniesienia ich uciążliwego towarzystwa.
– A właśnie! – Dziewczyna uderzyła pięścią w otwartą dłoń, jak gdyby doznała nagłego olśnienia. Odwróciła się w stronę swojego brata. – Jak tam Aizen? Pewnie jak zwykle zdradza cię na prawo i lewo,.

słowotoczna

który oczywiście jeszcze nie był grany

zostało więc kac vegas całkiem przyjemny

karmelowy popcorn w ustach i hektolitry

coli no i przyjacielski miękki pocałunek

w autobusie na pożegnanie z okazji wyjazdu

lizen Turcja nyu Londyn


podczas wycieczki lizena do toalety dostałam

prywatne pytanie od mikrego czy jestem z aizenem

LunaHaruno - Onet.pl Blog



14 marca 2009
Zostałam klepnięta! O noł! ^^
 Pytania/ Zdania/ Wykreślanki.
  1. Nazwisko Kuchiki kojarzy mi się z...
  2. Uważam, że Sōtaichō jest...
  3. Aizen zdecydowanie (nie) wygląda jak gej.
  3. Z męskiej części bohaterów najbardziej lubię...
  4. Z damskiej części bohaterów najbardziej lubię...
  5. Najbardziej nienawidzę... (Góra dwie osoby).
  6. Kogo najchętniej byś uśmierciła w anime?
  7. W potyczce Ichigo vs. Byakuya kibicowałam...
  8. Uważam, że najbardziej seksowny jest...
  9. Czyją walkę najchętniej byś obejrzała w anime?
  (podaj przykład walki, której w anime nie było).
  10. Którego z Arrancarów najbardziej lubisz?
  11. Zaraki Kenpachi jest...

  12. Sądzisz, że.

Yaoi Bleach - Onet.pl Blog

Więc reaktywuję serię o Grimmjowie;]

____________________________________________________________________________________

-Odzyskałem ją, kurwa, odzyskałem! - Krzyczał opentańczo Grimmjow wpatrując się w swoją rękę, uzdrowioną przez Orihime. Nie przeszkadzało mu, że wszyscy wpatrują się w zaszokowaniu w jego twarz i martwego Lupiego na kamiennej posadzce.

-Ja pierdolę, dziewczyno! - nie mógł wyrazić swojego zachwytu. Nie licząc jego objawów radości na sali panowała śmiertelna cisza. Aizen uśmiechał się łagodnie, Gin kręcił się za jego tronem, a Ulqiuorra zamknął oczy jakby mówił niemo "co za debil".

Nie interesowało go otoczenie, ruszył korytarzem, niszcząc po drodze co się dało "nową" ręką.

-Ulquiorra, idź za nim. - Rozkazał Aizen-sama. Zielonooki skinął głową i potulnie podążył za niebieskowłosym. Ścieżka którą szedł zawalona była ruinami ścian czy posągów. Wyszedł za nim na korytarz i nasłuchiwał skąd słychać krzyki i runące ściany. Przyspieszył kroku i dogonił Panterę za rogiem.

-Uspokoiłbyś się. - Mruknął.

Wymiar I Ziemia

Kierunku. Po chwili staneła przed zamkniętymi drzwiami za którymi można było usłyszeć rozmowe. Marta uniosła brew, gdy rozpoznała głosy, z uśmiechem na ustach kopła drzwi z taką siłą, że te dość duże drzwi, wyleciały jak to się mówi z futryną, przygniatając przy okazji, zapewe dobrze wam znanego: Ichimaru Gin'a.
- o! cześć Gin nie zauwarzyłąm cię wcześniej- powiedziała ironicznie, uśmiechająć się do tego sztywnie. Gin wyczołgał się z pod drzwi i ostentacyjnie przciągną się tak że wszystkie jego kręgi zaczeły szczelać. Marta spokojnym, radosnym krokiem podeszła do Aizena.
- Yo, staruszku! Słyszałeś może o ostanim wybuchu w wymiarze Tau? Raczej tak, a czy nie ustalaliśmy że nie będziesz sie mieszał w sprawy z zewnątrz? Tobi się wygadał więc przyznaj się bez bicia.
Aizen spojrzał na nią z tym swoim uśmiechem debila, poczym odpowiedział spokojnie:
- nawet jeśli się mieszałem i tak nic nie możesz już zrobić ^^.
- to żeśmy się dogadali,- stwierdziła Marta zrezygnowanym głosem, odwóciła się na pięcie i zaczeła odchodzić. - a! i na następny raz życzę sobie przwodnika.
Aizen patrzył jak strażniczka otwiera portal i przechodzi.