O czym chcesz poczytać na blogach?

Aiesec

SUPLEMENT // PATRONAT MEDIALNY

Tematyka szkoleń jest zazwyczaj powiązana z efektywnym poszukiwaniem pracy, rozwojem osobistym, przedsiębiorczością, komunikatywnością oraz rozwiązywaniem ciekawych casusów biznesowych. Dzięki warsztatom studenci mogą w łatwy i przystępny sposób nauczyć się jak aktywnie szukać pracy, jak zaprezentować się pracodawcom w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej oraz na co powinno się zwrócić największą uwagę przy weryfikacji ofert. Zapisy na szkolenia na stronie www.dnikariery.pl edycja Katowicka.

Organizatorem obu przedsięwzięć jest AIESEC - międzynarodowa organizacja studencka, która umożliwia młodym ludziom odkrywanie własnego potencjału i wszechstronny rozwój. AIESEC kształtuje w studentach takie cechy jak wrażliwość kulturową, zdolność aktywnego uczenia się, przedsiębiorczość i odpowiedzialność społeczną. Każdy student dołączając do organizacji bierze udział w Programie Rozwoju, w ramach którego ma możliwość stopniowego poszerzania swojej wiedzy i umiejętności. Jednym z.

The discovery of India

The end of Sanidhya 2.0

Projekt Sanidhya 2.0 dobiegł końca. Aż ciężko w to uwierzyć. Za krótko, za mało, za szybko. Większość stażystów opuściła kampus – zostało nas 5 osób (ja, Austria, Rosja, Portugalia & Chiny). Jest pusto i smutno tak jakoś.

Chłopcy z AIESEC nie pozwalają nam się jednak nudzić. Przedwczoraj umówiłam się z nimi na ,,kawę”. Skończyło się tak, że o godzinie 15 maszerowaliśmy do biura AIESEC z kilkoma flaszkami pod pachą. Zabrałam ze sobą moją najlepszą kumpelę z Austrii: dzięki Bogu, że wyjeżdża na krótko przede mną, to za nią będę tęsknić najbardziej.

W drodze powrotnej zasnęłyśmy w rikszy, co teraz wydaje mi się nieprawdopodobne, zważywszy na to, że jazda po Indore, szczególnie tym środkiem transportu, to jeden wielki roller coaster.

20. sierpnia bierzemy udział w seminarium, mającym na celu zachęcić studentów do przystąpienia do tutejszego AIESEC. Najchętniej sama zostałabym jego członkiem, więc nakłanianie do tego nie stanowi dla mnie problemu. Na szczęście wciąż.

basma blog

Lub facebook?)






basma 2011-07-04 13:44:10
skomentuj (3)
Ciapa

Taka ze mnie ciapa, ze hej! Przedwczoraj zapomnialam wziac z samochodu Ramziego czapke. Wczoraj - telefon. Podjedzie za godzine to go odbiore ;-)

Odpowiadajac na pytania:
Co znaczy basma? Basma znaczy 'usmiech'. Doradzono mi, ze nazwa 'na-wielbladzie' nie jest trafna. W ostatniej chwili wymyslilam basme.

Ramzi i Hatim to chlopaki, ktorych nie znalam wczesniej, a ktorzy sie tu mna najbardziej zajmuja. Sa AIESEC Alumni, wlasnie skonczyli studia. Bardzo mi pomagaja, a Ramzi pokazal mi juz tyle Ammanu, ze az jestem wzruszona :-) 

Tematem klotni miedzy chrzescijanskim ksiedzem a muzulmaninem bylo to, ze ksiadz mi opowiadal jak niedobrze jest w islamie z np malzenstwem, i tylko chrzescijanstwo jest tak naprawde dobre, bo islam to regres. Ksiadz btw wypowiada sie czasem w al jazeerze i ma specjalne konotacje z watykanem.
Polki maja to do tego, ze gdybym odkryla do wczesniej - pogadalabym z nimi wiecej. ;-)

Facebook odzyskany. Poniewaz tu nie moge wstawiac zdjec, bede.

missgradenko

Przeżyłam sesję, 4 egzaminy w tym jedna poprawka, mnóstwo zaliczeń, zero snu, kawa dawkowana dożylnie, zapierdalanie od rana do nocy po ocenę dostateczną ... uświadomiło mi to, że naprawdę dam sobie radę ze wszystkim.

I że mam wspaniałych ludzi na roku, którzy są mi coraz bliżsi.

 

Dostałam się do studenckiej organizacji AIESEC, która oprócz organizowania mnóstwa dziwnych projektów, o których ani ja ani wy prawdopodobnie nie macie pojęcia, załatwia także praktyki  .... W INDIACH.

Moja głowa jest pełna marzeń, co zrobię, kiedy już tam będę, ile zdjęć przywiozę, ile rzeczy zakupię .... moim celem jest znaleźć się tam w ciągu najbliższego roku i wierzcie mi: uda się ;]

Działanie w AIESEC ma być także lekiem na mój.

Indie

Przez kolejnych pare godzin, ale pewnie gdyby sasiad nie otworzyl nam drzwi, dalsza rozmowa toczylaby sie na komisariacie:)...ale wszystko skonczylo sie ok;).


W ten weekend w koncu pojechalismy do Amritsar. Amritsar znane jest z Golden Tample (swiete miejsce Sikh'ow, ktorzy musza odwiedzic to mijesce przynajmniej raz w zyciu), oraz z tego, ze okolo 30 min od miasta znajduje sie granica indyjsko-pakistanska(co dzien o godzinie 16 odbywa sie uroczystosc zmakniecia granicy na okres nocy).
Do Amritsar wyjechalismy w piatek. Pojechalam tylko ja i Eva(Norwegia), poniewaz Daniel (Kolumbia) postanowial wizasc udzial w konferncji Aiesec, a Milon (Czechy) musial dluzej zostac w pracy. Mial do nas dojechac w sobote, ale nie mogl dostac biletu.Bo tak to w Indiach jest, ze aby kupic bilet na pociag trzeba sie nabiegac, bo ciezko zdobyc jakakolwiek wiarygodna informacje. Caly system kupowania biletow i ich rezerwacji jest w porownaniu do Europy...za bardzo "skomplikowany". Nie wiem czemy sobie tak komplikuja zycie... no coz ale jak to mowimy tutaj w podobnych sytuacjach..."TO SA INDIE".
Po okolo 40 minutowym bieganiu z jednego konca dworca na drugi (dworzec ten nie nalezy do najmniejszych) udalo nam sie, dzieki pomocy pracujacego na stacji.

ownlog.com | fotolog.pl // '03

Przecież w większości na płytkach nadeszły. Widać swobodę, czuć prawie namacalnie bicie serca organizatorów.
Koncert na zakończenie festiwalu - 100nka, 1h 20min.= 4 utwory. Długie jazzujące pomieszanie z poplątaniem: perka, gitara, kontrabas i saksofon. Bez wokalu.
Czułam się tam po prostu dobrze, bardzo dobrze. Ciepło. Każdemu wyjściu na zimną, nocną, rozświetloną latarniami ulicę Piłsudskiego towarzyszył rogal na ucha do ucha. Banan na całą twarz. Z bananem na przytanek. Hmm, tak... No.


Nagietka


23 października 2005 :: 14:32 ::Komentuj (0)

AIESEC my life

Nagietka

23 października 2005 :: 18:15 ::Komentuj (3)

--> Coś się zaczęło. Przed sobą puste białe kartki położyłam. Tak chcę je zapisywać! Przede mną drzwi się otwarły. Drewniane, może plastikowe. Białe. Raczej białe. Chcę przekroczyć próg i biec holem jak najdalej, zgarniając po drodze jak najwiecej. Nowość, działanie. Aktywność. Na wynos poproszę.

Nagietka

27 października 2005 :: 11:27 ::Komentuj (8)

Nikt nie mnie odwiedza... Chyba zamknę się w sobie :(

Nagietka