O czym chcesz poczytać na blogach?

Aiden

Angel - bloog.pl

Rozglądała się za Aidan'em. Nie mogła go nigdzie zobaczyć. Podszedł do niej Yuzuru.

-Wystawił Cie !

-Niby kto ?

-Aiden jeszcze go wcale nie widziałem.

-Jakoś mnie to nie interesuje.- Anil nie wiedziała co zrobić wmawiała sobie ,że to ją wcale nie rusza a w jakiś sensie ją to bolało.

-Może uda mi się go zastąpić.

-Nie trzeba i tak zaraz jade.-Westchneła ponuro i odeszła w jakiś kont. Królik Wychtlił się delikatnie z torby i wskoczył na ramie Anil tak aby nikt jej nie widział.

-Nie martw sę.-Szeptała jej do ucha.

-Ja sie nie martwie.-Spojrzała za okno a na ławce siedział Aiden w jakimś ogrodzie.-Co za głupek.-Wyszła z domu i poszła do tego ogrodu zblizyła się do.

Rima and Shiki love - Onet.pl Blog

Kiedy ponownie otworzyłam oczy zamiast smrodu stęchlizny poczułam zapach lilii, a zamiast twardej i zimnej podłogi czułam pod sobą czystą i miękką pościel. Zerknęłam ostrożnie w stronę okna. Na zewnątrz niebo robiło się już pomarańczowe, niedługo miało się zrobić kompletnie ciemno, a na parapecie stał wazon z białymi liliami..
- Obudziłaś się ? - zabrzmiał melodyjny głos.
     Ostrożnie zerknęłam w ciemny kąt mojego nowego pokoju. Bałam się, że zamiast Shikiego, którego pragnęłam zobaczyć, ujrzę nawiedzonego Aidena. Na szczęście ciemna postać wstała z krzesła i już po chwili znalazła się obok mojego łóżka.
- Hej. - wyszeptałam patrząc na przebranego w szkolny mundurek Shikiego.
- Witaj wśród żywych. - odpowiedział wampir ostrożnie siadając na rogu mojego łóżka - To dla Ciebie. - dodał otwierając świeże opakowanie Pocky.
     Ostrożnie podniosłam się na rękach po czym oparłam się plecami o moją ogromną poduszkę. Ta siedząca pozycja była o wiele mniej żenująca. W całym pomieszczeniu rozniosła się woń biszkoptu i czekolady.
- Dziękuję. -.

Me amatorskie opka

Latach pojawiła się bowiem trójca wampirów z wyszkolonym oddziałem, którzy po wielu bitwach odebrali im władzę wybijając tym samym klan Błękitnokrwistych. I od tysiąc pięciuset lat Volturi niezachwianie rządzą światem wampirów.
Zaległa nieprzyjemna cisza którą przerwał dopiero Carlisle. - Nie miałem pojęcia - powiedział cicho. - Nie miałem pojęcia, że któregoś z nich oszczędzili. Jak to możliwe? - spytał swojego przybranego syna.
Edward spoglądnął najpierw na Alice a następnie spojrzał znacząco na Carlisle'a.
 - Aiden - wyjaśnił. - Najwidoczniej ostatniego nie mogli zabić, więc kazali Aidenowi go uwięzić.
Tego było już dla mnie za wiele.
- Kim do cholery jest więc ten Aiden?! - krzyknąłem roztrzęsiona.
Komentarzy: 1 The Twilight Saga: Nieznana Kronika. Część Pierwsza. 2010-10-26
Radośnie,.

„Największym powodem do chwały nie jest to, że nigdy nie upadamy, ale to, że potrafimy się po upadku podnieść.“ Konfucjusz - Onet.pl Blog

Tego, ona nie zamierzała zmieniać zdania. 


* * *


- To jesteśmy w domu - zwrócił się z uśmiechem do trójki swoich dzieci siedzących na tylnej kanapie, zaraz po tym jak zaparkował samochód na podjeździe.

Najstarszy Aaron siedział po prawej, młodsza Alicia po lewej i najmłodszy Aiden w środku. Trzy jego największe skarby i największe życiowe osiągnięcia. Istoty, które niezależnie od tego co się wydarzy musi chronić. Zawsze były ważne, ale dopiero po odejściu Clarie zdał sobie sprawę jak bardzo je kocha i jak bardzo go potrzebują, ale jak to mówią: lepiej późno niż wcale

Wysiadł z samochodu, a zaraz zanim wygramoliły się dzieci. Ciężko byłoby poddać wątpliwości jego ojcostwo, ponieważ każde z jego pociech odziedziczyło po nim rzucającą się w oczy cechę -.

Jutrzejsza Pokrzywiona Rzeczywistość

sto trzydziesci trzy
2006-03-11 | 20:03:45
autor: jutro |  ()

Przypowiesc o Tym Jak Sie "Wpada" Po Irlandzku



Aiden i Andrea byli para od jakiegos czasu. Wiedli beztroskie zycie pracujac w jednym z podrzednych wedrownych cyrkow. Sypiali ze soba regularnie i rownie regularnie bez zabezpieczenia. Ona, po prostu, wierzyla w jego zdrowy rozsadek i w to ze zawsze wycofa sie w pore. To bylo jak niepisana, niemowiona umowa.

Pewnej nocy, juz po, kiedy Aiden bezsilnie opadl na lozko kolo Andrei, ta ogarnieta naglym zwatpieniem zapytala:

- Czy ty wlasnie....yyyy....skonczyles...? Tam....w srodku....??

Aiden popatrzyl zdziwiony:

- Tak....zawsze to robie...



Niedlugo potem zawitali wraz z cyrkiem do miasteczka Cork, na poludniu Irlandii. Tam okazalo sie ze wpadli: Andrea byla w ciazy. Zostawili cyrk i osiedli w Cork.

* * *

Ich synek ma teraz poltora roku.

Aiden pracuje ze mna i utrzymuje dziewczyne i dziecko z kinowej pensji. Na rece ma tatuaz z imieniem synka.

A dwa.