O czym chcesz poczytać na blogach?

Aibo

Watashi-no chiisai Kitsune - Onet.pl Blog

Takie cudowne, pachnące słońcem.

- Purr… purrr … - zaczął mruczeć rozkosznie Naruto oddając się całkowicie pieszczocie dłoni Itachi`ego - … purrrr….

- Naru-chan … muszę się powoli zbierać…

- Aida?!!! (co) – zdenerwował się Naruto wyrywając się z ramion czarnowłosego zrównując z nim wzrok – Dopiero przyszedłeś i już chcesz odejść ode mnie?! Do:shite? (dlaczego)

- Koibito (ukochany) – zaczął Itachi przyciągając do siebie małego demonka – muszę wracać do KonohaGakure zanieść wieści o mojej misji.

- Demo… (ale) – szlochał cicho w ramionach Itachi`ego, Naruto.

- To jest bardzo ważne watashi-no chiisai aibo (moje małe serduszko) – czarnowłosy zaczął kołysać malca w ramionach.

x100100111010100011100101 blog

Obciachem i wszystko tak jakoś bardziej cywilizowanie się odbywa, no i trochę lepiej się wie, między czym a czym się wybiera. mój wybór będzie głównie negatywny, zwłaszcza do senatu, przy którym trzeba zatrzymać wystawionego przez platformersów niesioła.

sejm - agnieszka grzybek - zieloni/sdpl

senat: maciej rakowski [sdpl]

prezydentka: henryka bochniarz




x100100111010100011100101 2005-09-19 00:21:10
skomentuj (4)


m. sz.: w 1999 roku firma sony wyprodukowała psa-robota o nazwie aibo

według producenta pies powinien pasować do przyjacielskiego wizerunku rodziny. (..) pies nie podnosił głowy wyżej niż o 20 stopni, żeby nie "zaglądać" (swoją kamerką) pod spódnice właścicielek.

x100100111010100011100101 2005-09-21 22:45:47
skomentuj (1)
*

dużo można by napisać o tym, jak uroczy jest tafelek, na przykład gdy przytula się do niesionego korytarzem czajnika, bo jeszcze ciepły.

x100100111010100011100101 2005-09-22 00:18:14
skomentuj (1)
*

日本の夢〮〮〮| Version 5.25 "querer y lograr" - Onet.pl Blog

Anglojęzycznych fickach, których robią z niego seme. Umówmy się: "Nino" i "seme" to antonimy!
Swoją drogą Arashi to naprawdę zachowują się strasznie gejowsko. Wszyscy, kręcą ze wszystkimi. To pewnie tylko fanserwis, ale co tam. :) Trzeba się cieszyć tym co się ma.
Jako, że jeszcze pozostajemy przy temacie dodam, że moja seme mówiła mi, że wczoraj wszystkim opowiadała o tym fiku. Sama byłam światkiem jak opowiadała o nim przez telefon swojej byłej drużynowej i Katty. Nawet swojej mamie powiedziała. Tylko pominęła ekhem... pewne sceny i to, że zrobiłam z Aiby idiotę (mama mojej seme jest jego fangirl).

A teraz powróćmy do tematu osiemnastek. To chyba jakaś epidemia. Przedwczoraj Agutek, wczoraj moja seme, dzisiaj Adik, a jutro Izka. (ostatniej dwójki dawno już nie widziałam...). Osiemnastego będzie Irena a dwudziestego ósmego Wojtek... To straszne... Ja nie chcę! Gdyby to ode mnie zależało na zawsze zostałabym dzieckiem. Nie chcę dorosnąć! W byciu dorosłym nie ma żadnych plusów! Ech... Po co ja się łudzę... Czasu i tak nie zatrzymam (a szkoda). Nie mam na to wpływu więc po co się martwić?

Trza żyć.

Hiro no Sekai - Onet.pl Blog

Już widoczne, czarne odrosty.

- No tak. – powiedział bez zainteresowania kolega.

- Tylko tyle? – odgarnął włosy z czoła – Muszę iść do fryzjera. Wyglądam jakby mnie wyciągnięto z kiepskiego horroru.

Kei zaśmiał się. Rzeczywiście trafne spostrzeżenie. Hiro idąc przypominał trupa. Worki pod oczami i zgarbiona postawa, ledwo szedł, co wyglądało jakby zaraz miał zasnąć na stojąco. I pewnie by mu się to udało, gdyby nie podszedł do nich Seiji z wielkim uśmiechem na ustach. Aibie [proszę nie zapominać, że to nazwisko Hirokiego] przypomniał się nocny „koszmar”.

- I czego szczerzysz zęby? – warknął i osunął się na chodnik.

- Yyy… Seiji nie wiedział jak zareagować – po prostu cieszę się, że was widzę – odparł smętnie.

- Nie zwracaj na niego uwagi. – Kei machnął ręką i niby przypadkiem nadepnął na leżącego pod nogami „zombie”. Ten skrzywił się ze złości, ale nie miał siły się odgryźć. Z dźwiękiem.