O czym chcesz poczytać na blogach?

Afazja

Grzechutkowa ciężka praca

Niestety, Grześ zapomniał już jak wskazać na rysunku na dole czy na górze. Wracamy do podstaw, chociaż wydawało się nam, że to już ma opanowane....trudno, ciągniemy ten wózek dalej.

Ale afatyk dostarcza nam też uśmiechu i radości. Grześ potrafi powiedzieć, że mnie nie lubi, bo zagoniłam go do lekcji (kiedyś byłoby to nie do pomyślenia, by powiedział o swoich uczuciach), wspomni też czasem, że kocha brata czy poprosi obcą panią o pomoc. Codziennie coś nowego poznaje, codziennie my też dowiadujemy się czegoś nowego o naszym dziecku.... i tak razem ciągniemy ten wózek zwany wychowaniem i rehabilitacją

w imieniu swoim i męża

Gosia-mama

 

ps. tak mnie olśniło, że niektórzy mogą sądzić, że tego bloga pisze Grześ i po co ja go rehabilituję, skoro chłopak tak "mądrze" pisze. Tak w kwestii informacyjnej, to bloga pisuję ja, z tym że czasem mi łatwiej opisać życie Grzesia z jego perspektywy.

 

Tagi: afazja moja Mama pisze
06:41,

agooshah.blog

rozmowy na szczycie 2004-03-06 20:50:17

O czym mogą rozmawiać dwie studentki ILS-u siedząc na przytulnym - a jakże - ... drugim poziomie warszawskiego magdonalda?
O Chomskym? O programowaniu neurolingwistycznym? O afazji Broca?

Nie-e. O jedzeniu. Bo kupiłam ostatnio świetny schab pieczony. I w lodówce leży. I na samą myśl ślinka cieknie. [a co? salonowe maniery zostawiamy na przy-gościach-vipach] I po tym właśnie można poznać studenta mieszkającego poza domem. Po treści rozmów na szczycie.

skomentuj (4)

[bez tematu] 2004-03-07 14:17:01

I pojechała.

skomentuj (3)

bydzie 2004-03-20 18:08:36

Chciałam tylko powiedzieć, że rezurekszyn bydzie, ino na razie nie.

waterfordadventure

Ta przekorna Irlandia...

   Odkryłam dzis jak przedłuzyc zamówienia w miejskiej bibliotece przez internet, jupi i co nawet jeszcze lepsze opcje zamówienia książki z dostawa do mniejszej biblioteki blizej mnie w Ardkeen:) Nie trzeba już latac do centrum i koniec z karami za przetrzymanie !!!!!

   Wczoraj miałam pacjenta z udarem prawostronnym i  Niebieskooki wreczył mi zaraz skalę NIHSS:) Po kursie internetowym było to duzo łatwiejsze!!!! Niestety TK było popsute, a czasu tylko 0,5h. Choc lepiej dla pacjenta wyszło, bo poprawiał sie później z godziny na godzinę. Jak przyjechał był totalnie zakrecony, z afazja i dysatria, po 4h miał tylko nieznacznie opadniety prawy kącik, mozliwe, że zupełnie mu sie cofneło i w końcu bedzie jako TIA, szczęściarz!!!!!!!!!

 

 Znów jestem spóźniona....ehhh:P

12:20, bedacmlodalekarka
Link Dodaj komentarz »
środa, 01 czerwca 2011
inspiracje

Powrót z Polski z.

alyiana blog

Kroku. Dlaczego do licha, Ewka zerwała to jabłko nie miała swojego rozumu? Jak można było tak uwierzyc gadowi eh...Oszukac się eh.. przez to my, my współczesni cierpimy o tak. Gdyby nie to Kaczyńskich by nie było, Giertychomanii a może nawet terroryzmu?
A tak to sie ja teraz martwim nie o mature... wiemze dwoje ebd emiala bo dwojka jakos mnie pzresladuje od kilku dni..ale nie o zycie się boję tak zwyczajnie o zycie, eh
Za dużo narzekam chyba z emnie kiepksa nastolatka na progu dwudziestki ;/

;)


skomentuj (1)




2007-05-07 16:29:27 >> ...

A no to na życzenie Afazji , [pisywac głupot nastolatek nie bede :p
No wiec...polski..wydaje mi sie że bylo po japońsku czyli jako-tako heheh , dzis byl angielski..szkoda ze nie mozna bylo głosno plakac i smiac się... moja głupota mnie poraziła było tragicznie hehe. jutro największy bal..historia sztuki na którą zaczęłam się uczyc po dzisiejszym egzaminie ło.... No nic , co by nie bło będzie zabawnie he he he..zawsze jest jak ja siedze i patrze samotnie na coś czego nie potrafi mój mózg ogarnąc...

Dobrze że deszcz pada wkońcu, już sie bałam że kataklizm suszy nas ogarnie..a przeciez musza byc owoce żebym mogła na.

brunettes do it better

nothing between me and the rain 2010-03-12 21:30:07

wygląda na to, że w świetle dnia moja asteniczność znika. i pomimo, że przeszkadza mi oglądać nostalgiczne filmy, słuchać dramatycznych utworów, oraz głównie - zostać ze swoimi fobicznymi myślami sam na sam (dwóch pierwszych i tak sobie nie odmawiam), to nagle przestaje utrudniać mi życie w sytuacjach, w których najbardziej powinna.

w psychiatryku czuję się właściwie dobrze, myślę że trudniejsze będzie dla mnie oglądanie ludzi z niedowładami i afazjami, apraksjami, innymi a-rzeczami. zwłaszcza że ci pierwsi tak naprawdę nie rozumieją swojego położenia i przeważnie nie są świadomi swoich braków (a czasami nadmiarów wręcz). to, co jest naprawdę przykre, to widok, kiedy snują się po korytarzu, przyczepiając się do siebie nawzajem, głosząc swoje spiskowe teorie, których słuchają tak naprawdę tylko inni pacjenci.

w tej scence najgorsze jest to, że przypadkowi ludzie łapią innych przypadkowych za ręce, głaszczą, pytają 'jak się czujesz', a przy tym zupełnie nie wyglądają jak ludzie dorośli, a bardziej - jak małe dzieci, które widzą.