O czym chcesz poczytać na blogach?

Aerobik

Design by Żeżu

Cwiczenia na nogi, wiec spoko ;]

Jutro robie sobie dzien bez tytoniu. Mam nadzieje, ze nie powiekszy mi sie brzuszek, choc i tak wiem ze tak bedzie :(. Powiekszy sie od dzieijszych kanapek, ciasteczek, wafelkow i lodow... Od jutra jest wszystko na powaznie... i chyba w tym tygodniu wroce do diety 1000kcal, bo inaczej nie wcisne sie w te jeansy ;/
2005-06-11 23:35:46 skomentuj (3)


41. Dzien diety
Wczorajszy dzien byl bardzo udany. Udalo mi sie utrzymac diete. Gdy jestem glodna to nie mam ochoty na papierosy. Znaczy ochote to mam, ale umiem sie powstrzymac :]!! Wiec wczoraj nie zapalilam :). BYlam na aerobiku. P.Monika tak nas wymeczyla, ze myslalam, ze bede miala dzisiaj zakwasy a tutaj nic :((... a jak tak lubie zakwasy!!! POjade na oboz to bede ich miala az za duzo :P...
Ide na impreze w piatek. Mam nadzieje, ze wcisne sie w moje spodenki, a raczej nei chce sie w nie wcisnac tylko normalnie wejsc... Bede musiala wazyc 52kg, a takie gwaltowne schudniecie nie jest zdrowe ;/

Musze leciec moje drogie do szkoly/ ;/
Dzisiaj mam 3 klasowki. Wszystkie zalegle :(... pol, hist i wos :((
buziak:*
2005-06-14 06:53:16 skomentuj (2)
42. Jeszcze tylko ang i chemia.
Wczoraj sie zapomnialam i.

Marketing i reklama w tańcu i fitnessie

W latach dziewięćdziesiątych był to silny trend). Rozpowszechniła się moda na ciuchy z lycry (czy też inaczej spandexu). Coraz więcej kobiet zaczęło ćwiczyć, a producenci zaczęli upatrywać w tym biznes. Oczywiście machina marketingowa ruszyła. Firmy produkowały specjalne ubrania, buty, książki, magazyny, a nawetjedzenie. Jane znowu wyprzedziła wszystkich o krok przenosząc swoje działania z książek i wideo na własną linię ciuchów i maszyn do ćwiczeń. To wtedy właśnie Reebok jako pierwszy zaistniał na rynku specjalistycznego obuwia do fitness dla kobiet – kolorowego i wysokiego za kostkę. Zaczął wykorzystywać nowe trendy w aerobiku i na przykład produkować stepy. Wtedy również powstało pismo Self, w którym obok artykułów było miejsce na promocję nowych artykułów. Aerobik stał się klamrą kultury popularnej. Przejawiało się to nawet w muzyce dance ( top hit Olivii Newton-John’s, Let’s Get Physical):

Machina nie zatrzymała się do dzisiaj. Kiedyś modny był step, teraz zumba. Kiedyś ćwiczyło się w lycrze, dziś w bawełnie. Trendy się zmieniają, ale aerobik nie umiera.

Jane zresztą też żyje i ma się dobrze. Nadal jest uznawana za prekursorkę i.

Wspólne odchudzanko:) - bloog.pl

100 wymachów nogami w tył

5o przysiadów

no i najważniejsze 3min na moim leg magicu<powaga dla początkujących to masakra, daje wycisk niesamowity. Po 3 min nogi same przestały się mnie słuchać a więc polecam bo jak coś daje taki wycisk na dzień dobry to musi być ok.>

No i przed chwilką po kolacji 5 minut na twisterze<zapomniałam, że go mam, a tu nagle zauważyłam go w łazience>

Z mierzeniem i ważeniem poczekam z tydzień, chcę zobaczyć jak mój LEGUŚ zadziała:)



Podziel się:
Tagi: leg magic, wycisk, aerobik, ćwiczenia
Trackback: http://bloog.pl/id,330447930,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

Niedziela

niedziela, 09 października 2011 19:56

Niedziela spokojna, mąż był na szkoleniu. Zresztą tak będzie w każdy weekend do końca.

jaga.blog

Nie udało mi się wyspać. A po weekendzie czekało mnie nowe: poniedziałek w grupie zaawansowanej. Tej najbardziej hardcorowej w klubie. Na dobry początek popierdoliły mi się wszystkie nogi, ale ok, nie dam się tak łatwo. W planie miałam kolejny aerobik we wtorek, ale po poniedziałkowym treningu w sportowym gornie poszłyśmy świętować dzień kobiet w pinokiu. Wlałam w siebie dwa piwa i to mnie dobiło. Zwykle po alkoholu bolały mnie stawy kolanowe. Również przy wypadach na treningu moje kolana bardzo boleśnie o sobie przypominały. W nocy nie mogłam spać, bo bolało mnie prawe kolano. Wtorek upłynął pod znakiem OJMOJEKOLANA. Na aerobik nie poszłam. Stwierdziłam, że jeden dzień wolnego mi nie zaszkodzi, zwłaszcza, że nie mam czasu pozbierać swoich ciuchów walających się po domu, bo mnie w tym domu raczej nie ma. Dziś znów trening w grupie Power - moje kolana! I tak oto okazuje się, że owszem marzenia, chęci, plany i cele, ale ciało po swojemu. Bardzo chciałam zostać przy opcji pięć treningów w tygodniu, ale niestety - czas przystopować*. Chociaż na dwa tygodnie... (oby!).

*nie znaczy to, że robię sobie zupełnie wolne. Trening trzy razy w tygodniu wystarczyć musi.

skomentuj (0)

ap blog

Przynajmniej nie śpiewam jak Stachursky! I nie nazywam się "Ivan i delfin"
Dziś rano było "pytanie na śniadanie z Wrocławia". Uchachałam się jak nie wiem. Jutro leci na 1ce! Już mi brakuje tego Wrocka, bo go kochaam!!!! o tak: :*:*:*:*:*!!!!!!!! Nawet Brodka z playbacku dawała tam nieźle. A ona mi się akurat kojarzy z naszą pracownią w szkole, bo jak szlifowałam i dopracowywałam moje lalki przed egzaminem to często leciało w radio akurat "Miałeś być" . Po tym programie miałam ochotę jeszcze raz tego wysłuchać, włączyłam radio i - mówisz masz!- leciało:D!
Teraz, tzn. nie tak teraz bo o 18ej byłam z Gawą i Olą na aerobiku. Dała nam babka w kośc tym ćwiczeniami. Wracałyśmy żółwim tempem. My z Gawą spędziłyśmy trochę czasu pod blokiem mym, bo jakos ciężko nam się wracało. A jutro mam plan by rozpocząć bieganie, jak rok temu. Tylko, że ja kurde głupia jestem, bo swoje sportowe rzeczy zostawiłam we Wrocku, bo nie pomyślałam, że tu się mogą przydać. Dziś np. na tym aerobiku miałam takie gacie, że jakby kazała zrobić rozkrok to by mi chyba poszły. I tak przez ich krój połowa moich ćwiczeń wyglądała już tak pokracznie, że wstyd.
No nic kończę, bo mogłabym tak całą noc pisać o pierdołach, tylko nie byłoby potem komu tego.