O czym chcesz poczytać na blogach?

Access point

Toperek's Blog

SOFTU na D-Link DIR-320, czyli spokojnie instalujemy Tomato i jak się router wysypie, to oddajemy go na gwarancji do naprawy.

Na początku zainstalowałem DD-WRT. Po wielu bojach, musiałem poprawnie skonfigurować AccessPoint, którym jest TPLink, błąd polegał na tym, że nie podałem wprost że ma być WP2+AES, a było WPA2+automatic, DD-WRT nie potrafiło się dogadać z tak automatycznie konfigurowanymi zabezpieczeniami, no więc po wielu bojach.

Ponawiał wysyłkę (podobna operacja na Linuxie, jakoś mi się nie udała, pomimo, że zasada jest identyczna).

Podsumowując.
Po wgraniu Tomato “tomato-NDUSB-1.28.8748-vpn3.6.rar” mam działający Access Point Client+serwer SAMBA z dyskiem 2.5″ podpiętym przez USB+ nadzieje na uruchomienie OpenVPN.
Na razie OpenVPN nie działa i wygląda to na jakiś bug w oprogramowaniu, przy próbie.

KURS

Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
KURS
Kategorie: Wszystkie | Access | Excel | HTML | Internet | Moje zainteresowania | Power Point | Trening | Ulubione Linki | Word
RSS
H.Sawickiej 5
12:51, m.gutman , Internet
Link Dodaj komentarz »
Żyrardów
Izy Zielińskiej 27a/74
12:51, m.gutman , Access
Link Dodaj komentarz »

[slawko]

.: a perfectly good point! :.

Now, onto the artistic case. It’s the twenty-first century. Copying stuff is never, ever going to get any harder than it is today (or if it does, it’ll be because civilization has collapsed, at which point we’ll have other problems). Hard drives aren’t going to get bulkier, more expensive, or less capacious. Networks won’t get slower or harder to access. If you’re not making art with the intention of having it copied, you’re not really making art for the twenty-first century. There’s something charming about making work you don’t want to be copied, in the same way.

Architortury

Dzisiaj w biurze po rozmowie z szefem spokojnie sobie poprawiałam po raz milionowy dachy mojej afrykańskiej szkoły, kiedy przyszła do mnie AK, że wolałaby żebym Ghanę robiła w międzyczasie w domu a teraz żebym jej pomogła z ACP (Access Control Point) dla US Forces. Czyli z tym projektem, z którego usiłowałam się wykręcić (ale chyba wykręciłam się na tyle, żeby nie robić w nim zbyt odpowiedzialnych rzeczy).

Dostałam dwa pliki z których.