O czym chcesz poczytać na blogach?

Abolicja

PRAWO

11:08, najlepszeblogi , prawo karne
Link Dodaj komentarz »
środa, 01 lipca 2009
ABOLICJA PODATKOWA

Andrzej Pęczak - Abolicja podatkowa. Krok po kroku

Czy pracujesz za granicą, ale myślisz o powrocie do Polski i chcesz mieć pewność, że nie zabiorą Ci Twoich pieniędzy?

Czy przywiozłeś do Polski ciężko zarobione pieniądze i chcesz spać spokojnie, wiedząc, że są one bezpieczne?

Czy  w latach od 2002-2007 pracowałeś za granicą i chcesz uregulować zobowiązania wobec fiskusa i przy tym nie stracić?

Nie jesteś pewien, czy abolicja podatkowa jest dla Ciebie?

imiemi

Jeszcze w Kolumbii, ale jej para wyjechała do Europy, więc ona postanowiła tam do niej dołączyć. Jako że w tym czasie Hiszpania nie przyjmowała już więcej Kolumbijczyków, MyFriend pojechała do Wenezueli, gdzie za pożyczone od rodziny dwa tysiące euro załatwiła sobie fałszywe wenezuelskie papiery, i kupiła bilet do Hiszpanii. Ryzykowała, mogła stracić wszystkie pożyczone pieniądze i trafić do więzienia. Miała szczęście, udało jej się, dotarła do Europy, rodzina dosłała jej prawdziwe dokumenty, po jakimś czasie udało jej się ostatecznie zalegalizować pobyt.

 

Wczoraj wkleiłam na jednym z portali społecznościowych odnośnik do zasad abolicji dla obcokrajowców, którzy w Polsce przebywają nielegalnie. Moje działanie zaskoczyło pewnego Polaka, który od lat mieszka na Wyspach Brytyjskich. Bardzo chciał się dowiedzieć, czy poważnie popieram tę abolicję, bo „na co nam te czaruchy w Polsce?”. Na moje pytanie, na co komu Polacy na Wyspach i w Hiszpanii miał gotową odpowiedź: „No ale Polak to Polak. A czarnuch taki? W nocy tylko oczy im widać, na co komu ta chołota bez szkoły. Z buszu.” Zapytałam, co w takim razie sądzi o wykształconych obcokrajowcach w Polsce i Polakach bez szkoły w Anglii. Kazano mi przestać porównywać „czarnych” do Polaków, po czym sypnięto hojnie różnymi.

Jeszcze myślę...

Marazm komentarzowy. Nie dziwię się ani niczego nie zarzucam:) Ale na poprawę nastroju dziś coś milszego. Bazyleum.

Bazyl bardzo lubi "zasiedlać" nowe miejsca. Im bardziej nietypowe, tym lepiej. Wystarczy przynieść do domu tekturowe pudełko, by zaraz mieć tam kota. Co tam pudełko! Może być cokolwiek, co nie jest na co dzień na wierzchu, a najlepiej, jak wchodzenie tam budzi naszą niechęć. Na przykład to:

Niechęć? Ale i śmiech - a śmiech to zdrowie, a kto kiedy widział jakieś bakterie?
Można i tak:

Lub tak:

Można też spać w wannie [ale zdjęcie nie wyszło:((], albo siedzieć w zlewie. Zdjęcia nie pozwoliłam zrobić, bo było nie pozmywane!

07:57, kambuzela , Bazyleum
Link Komentarze (8) »
wtorek, 10 lipca 2007
Nie cieszcie się...

Znowu rozróba z Lepperem. Kolejne odwołanie, kolejna abolicja. Myślicie, że nie? Tak naprawdę to nic nie wiadomo, jak zawsze w polityce,.

Migawki - Onet.pl Blog

Esbecka jest!

 

Trzecia : ci dyżurni uzurpatorscy moraliści do obrzydzenia często występujący w telewizji, radiu, prasie ( ciągle ci sami, już na te gęby nie można ani patrzeć, ani ich słuchać, ani czytać płodów – poronionych- ich myśli), milczą robiąc tym sobie nadzieję , że jako spokorniałym , niczego z szafy Lesiaka, przeciwko nim nie wyciągną! Hehe, towarzystwo, szanowni, pewnie mniej lub bardziej umoczeni! Nabrali wody w usta, ale już chyba za późno. Ich ulubieniec, kochający się jak, Hanna Bielicka w kapeluszach, pokazał, że amnezja i abolicja wobec nich nie popłaca.

 

Czwarta : poopadały im szczęki, bo niemożliwe stało się możliwe : współpracownicy esbecji, również ci z afery Lesiaka mogą zostać , wreszcie ujawnieni. I to ich zamurowało, mowę im odjęło!

 

Panie Cezary Michalski: obstawiam przyczynę trzecią i czwartą. Nie podzielam Pańskiej opinii, że oni próbują rzecz bagatelizować. Są sparaliżowani, bo to dopiero początek naszej wiedzy o dyżurnych moralistach kraju! No co, zbiera.

już35+ - Onet.pl Blog

Za poglądowy materiał do omawiania tzw. nowomowy (za coś przydzialik na segment w centrum miasta dawali, prawda?).

Efektem działań państwa Szumowin (bo jest jeszcze małżonka, nie wiem, kto z tego stadła jest lepszy...) było to, że Wydział Architektury skierował sprawę do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, i zaczęła się polka, w wyniku której dziś (a nie, już wczoraj...) dostaliśmy pismo, że musimy uiścić opłatę legalizacyjną w wysokości, bagatela, 25 tyś, mamy na to siedem dni, a po opłaceniu możemy sobie wesoło budowę dokończyć... Na to właśnie poszedł news, że przepisy bedą złagodzone, że jakaś abolicja w tym roku ma być, i będzie można samowole zalegalizować... A my nie chcielibyśmy być ostatnimi frajerami w Polsce, którzy zabecelują te horrendalne (na tym etapie budowy i wypsztykania się prawie całkowicie z kasy...) pieniądze... Kara ta, znaczy się opłata legalizacyjna, może być dla nas gwoździkiem do trumny...

constans (00:39)
nie ma jeszcze komentarzy