O czym chcesz poczytać na blogach?

7th heaven

my colours of life...

Kim jesteś... :((
skomentuj (3)




2005-04-18 19:01:55 >> impreza...

miejsce: Blue Note, data: 17/04/2005, organizatorzy: siedem osóbek, ale poszłam tam dla Szafara:D, cel: 18-tka:D stwierdzam, że była to jedna z najlepszych imprez, na których byłam:D cały czas dylaliśmy i się śmialiśmy:D najciekawszymi osobami byli: "Łatwy", "Rudy", "7th Heaven", "Suchary" i "Łysy Dres":D "Łatwy" - tak stwierdziła Patti, że gdyby się koło niego zakręcić, to od razu byłby tej laski, która by się zakręciła:P ale był przystojnyyy...:D i się całą imprezę uśmiechaliśmy do siebie:D "Rudy" - wiadomo:D laski doszły do wniosku, że koleś całą imprezę się koło mnie kręcił i ciągle dylał obok:P ale to takie.To się popisywał:P w każdym razie, tańczy genialnie:D lałyśmy równo:D do teraz mamy z niego polew;D albo jak dylał obok nas i na mnie wpadł, to zaczął przepraszać, wziął mnie za rękę i ją prawie pocałował;D ale zabawny jest:D jedna z ciekawszych osób na imprezie:D a te ruchy zapamiętam do końca życia;D teraz o "7th Heaven" - koleś dylał, jak wiara z 7th Heaven... no cóż, śmiesznie się ruszał:P a potem próbował się zakręcić obok mnie, ale uciekłam:P "Suchary" - cóż, specyficzny typ faceta... niezbyt udany typ:/ :P i było ich paru... "Łysy Dres" - coś się kręcił obok Ani, ale mu uciekła:P lałyśmy z niego:D a do Patrycji zarywał Mateusz:D a jak już wychodziłam, to chciałam się pożegnać z Szafarem, ale.

wuhaigrek blog


trochę się w jego życiu dzieje.
myśli że już wie, umie, rozumie.

i nagle - taka miłość.

taka, której nikt nigdy nie mógłby sobie wymarzyć.

jeszcze nigdy nie kochałam tak mocno. i tak...dobrze.
to jest dobra miłość.
a jednocześnie przerażająca w swej sile :)

dziękuję...

heaven must be missing an angel....
wuhaigrek 2009-01-02 20:26:39


7th heaven
I love you - those three words have my life in them
by Alexandrea to Nicholas III


wystarczy zawierzyć...

fiat voluntas Tua.
wuhaigrek 2009-01-03 09:59:00

Fiat voluntas Tua.
Jeśli tak postanowiłeś, to tak będzie, Wszechmocny.

Ciężko mi. Dwa uderzenia w twarz,.

cherry blog

Coraz lepiej...
Wczoraj o 19 wbitka do mojego misqa Olgunii.Miałyśmy robić angielski a przegadałyśmy caalutkie 2 godzinki:DD Potem w pośpiechu ostatnie przygotowania i gotowe zeszlysmy na dol gdzie czakali na nas:najebany na maxa Jachu:PP i Witkacy z dziewczyną olgą:)) I w tym składzie dojechalismy do ronda gdzie zostawilismy Jacha:) I juz tylko we dwie dotarłysmy do 7th heaven:)) a tam po prostu wuuuuchta znajomej wiary!! Prawie cała szkoła i wiara z osiedla:)) Buuuziaki dla wszystkich:*** Wyszalałyśmy sie na parkiecie a potem skoczyłyśmy jeszcze zobaczyć Marsa...Do dużej lunety jakaś 3 godzinna kolejka ale my zerknęłysmy przez ten mniejszy teleskop:)) Było extra:****
Gdyby nie jeden fakt byłoby naprawdę si...ale przecież nie.

"Kiedyś wszystkie czarne dni obrócimy w dobry żart ..." - Onet.pl Blog

Tylko notka xD :

 

Yaroui zajechała pod sklep. Zgasiła silnik i wysiadła, kierując się do 7th Heaven. Weszła od zaplecza. W środku było nadzwyczaj cicho. Pomyślała, że Marlene poszła spać. Zaszła do pomieszczenia zaraz przy głównym barze. Usłyszała rozmowy i znajomy, luzacki głos.

yoonior blog

Jest tylko teraz.

Nie mam pewności, czy to, co czuję
Da mi choć kroplę radości życia.
Już go tak mało, jednak spróbuję
Wypić tą miłość, umrzeć z przepicia."

Idzie wiosna, chec poczucia prawdziwej milosci zwieksza sie, a ja dalej opuszczony. Powodzenia wszystkim samotnym.

Dziekuje

skomentuj (3)



7th heaven. 2006-03-21 15:51:07


Raz tylko w życiu kochamy,
I raz tylko umieramy.
Moj stan - proboje docenic i jedno i drugie.




link -> Rest in peace friend <- link



skomentuj (1)



... 2006-03-23 15:48:44


kiedy umrę
to może zatańczysz
.

Fanklub Nefratusa - BRRRING !! Who's your daddy :>

Poza tym ze nie mam takiego zbicia to w moim rozumowaniu nie ma wiekszych zmian.

do rzeczy. sobota wieczor - od 20 do 5 rano nie watpliwie bylo to do czego jestem stworzony... znaczy to do czego miedzy innymi jestem stworzony :D

najpierw bilard i armin van buuren in da haus, pozniej wycieczka na dworzec polnoc gdzie jak zawsze cisza :D a pozniej

7th heaven - johan gielen
nie mam pytan. takiej imprezy w zyciu nie przeszedlem. a i podpisu johana gielena przedtem nie mialem :D zdjecia tez nie mialem, i filmu tez nie :] chodzi mi o wlasnorecznie robione i ze mna na nich :d

bez watpienia johan to jeden z tych co rzadza w tej muzyce ;D

wielki pozytyw :D

ok ja lece tam troche poslucham.